Lwowska szkoła matematyczna

Lwowska szkoła matematyczna

Taki był tytuł referatu prof. Romana Dudy, wygłoszonego na XXII Spotkaniach Ossolińskich we Lwowskiej Narodowej Bibliotece im. Wasyla Stefanyka. Zebrało się liczne grono zainteresowanych słuchaczy, wśród nich przedstawiciele lwowskich bibliotek, muzeów i innych placówek kulturalnych, dyplomaci.

 

Przybyła spora grupa pracowników konsulatu generalnego RP we Lwowie z konsulem Marcinem Zieniewiczem na czele. Obecni byli też honorowi konsulowie Królestwa Belgii, Holandii. Wśród obecnych byli również przedstawiciele polskich organizacji społecznych, działających we Lwowie, polskich mediów. Temat zainteresował lwowskich przewodników i pracowników agencji turystycznych.

 

Warto przypomnieć, ze Spotkania Ossolińskie odbywają się pod patronatem konsula generalnego RP we Lwowie i są zorganizowane wspólnie z dyrekcją Zakładu Naukowego im. Ossolińskich we Wrocławiu oraz Lwowskiej Narodowej Naukowej Biblioteki Ukrainy im. Wasyla Stefanyka.

 

Nota biograficzna prelegenta została rozpowszechniona przed rozpoczęciem spotkania. Roman Duda urodził się 27 lutego 1935 roku w Starych Brodach, dawnego województwa tarnopolskiego. Razem z rodzicami po ekspatriacji znalazł się we Wrocławiu, gdzie ukończył studia na wydziale matematyki, fizyki i chemii Uniwersytetu Wrocławskiego. Od 1961 roku – doktor, a od 1968 roku – doktor habilitowany.

W połowie lat 70 otrzymał tytuł naukowy profesora. W latach 1995-99 pełnił funkcję rektora Uniwersytetu Wrocławskiego. Jest autorem i współautorem około 50 publikacji z zakresu topologii i historii matematyki. Wśród nich naukowo-popularna książka „Lwowska szkoła matematyczna” wydana w 2009 roku. Profesor Duda jest wyróżniony nagrodami państwowymi i prestiżowych towarzystw naukowych.

Przed rozpoczęciem spotkania, wszyscy minutą milczenia uczcili pamięć ofiar katastrofy kolejowej w Polsce. Stały przedstawiciel wrocławskiego Ossolineum we Lwowie Wiktoria Malicka przedstawiła zebranym prelegenta i podkreśliła, że jest on nie tylko wybitnym naukowcem, ale też politykiem.

Profesor Duda brał udział w posiedzeniach Okrągłego Stołu. W latach 1989-91 sprawował mandat senatora z listy Komitetu Obywatelskiego. Zasiadał w komisji kultury, środków przekazu, nauki i edukacji narodowej oraz komisji spraw zagranicznych. W rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego i następnych gabinetach w latach 1991-93 był wiceministrem edukacji narodowej w randze podsekretarza stanu.

Roman Duda jest bardzo miłym i sympatycznym człowiekiem, o ciepłym uśmiechu i dość cichym głosie. Jest trochę przygarbiony, z żywą gestykulacją. Umie prostymi słowami donieść do zebranych specyficzne zagadnienia matematyczne. Dobrze rozumiał, że zebranych przede wszystkim interesuje ludzki wymiar postaci matematyków lwowskich, a nie podejmowane przez nich zagadnienia naukowe.

W tym człowieku nie ma nic z wytrawnych polityków i urzędników państwowych, ani przedwojennych matematyków lwowskich, o których sam prelegent opowiadał, że najpierw musieli zjeść wzmocniony wódeczką obiad u pani Teliczkowej, a później, przy dobrym koniaczku i kawie, omawiać godzinami zagadnienia matematyczne w kawiarni „Szkockiej”.

Od razu podbił serca zebranych słuchaczy. Z pewnością tak samo uważnie słuchają jego wykładów studenci na Uniwersytecie Wrocławskim pewni tego, że profesor jest człowiekiem z sercem i na egzaminie nie wystawi ich za drzwi „z cwajerem w zębach”. „Przyjemnie móc wystąpić przed Szanownym Państwem we Lwowie, – rozpoczął swój referat Roman Duda, – bo to jest moje miasto. Urodziłem się w Brodach i gdyby nie wojna, byłbym lwowianinem, a nie wrocławianinem”.

X