Krakowskie doświadczenia na lwowskim bruku

Krakowskie doświadczenia na lwowskim bruku

22 lutego w sali konferencyjnej Centrum Historii Miejskiej Europy Środkowo-Wschodniej odbyła się prezentacja projektów Krakowskiego Biura Festiwalów z udziałem dyrektora ds. programowych Roberta Piaskowskiego. Moderatorem spotkania był Hryhorij Semenczuk, dyrektor ds. programowych Międzynarodowego Festiwalu Literackiego we Lwowie. Spotkanie było zorganizowane w ramach projektu „Lwów – miasto literatury” przy wsparciu Rady Miejskiej Lwowa oraz Polskiego Instytutu w Kijowie.

Podczas panelu dyskusyjnego Robert Piaskowski podał informacje o działalności, celach, projektach i planach Krakowskiego Biura Festiwalowego. Początkowo biuro nosiło nazwę Kraków 2000 i działało jako instytucja kultury, co było związane z przyznaniem Krakowowi tytułu Europejskiej Stolicy Kultury w 2000 roku. Głównym celem była organizacja i sprawny przebieg różnorodnych prestiżowych wydarzeń z różnych dziedzin kultury: muzyka, literatura, kino, teatr, sztuki wizualne i in. W przeciągu pięciu lat Biuro na tyle ugruntowało swoją pozycję znaczącego organizatora wydarzeń kulturalnych w Polsce i Europie, że rozpoczęto realizację i promocję wielkich imprez kulturalnych. Wielką popularnością cieszą się takie wydarzenia muzyczne jak festiwal Misteria Paschalia, awangardowe koncerty Sacrum Profanum, Festiwal Muzyki Filmowej, prestiżowy cykl spektakli Opera Rara, festiwal Art Boom, Conrad Festival, festiwal Boska Komedia. Krakowskie Biuro Festiwalowe jest także wydawcą kulturalnego magazynu Karnet, który jest bezpłatnie rozpowszechniany, zarządza pierwszą w swoim rodzaju Krakowską Komisją Filmową, która pomaga producentom i reżyserom, administruje punkty sieci informacji miejskiej InfoKraków, a także prowadzi portal Krakow.travel.

Po 2000 roku Kraków uczył się na własnych błędach. Najpierw akcentowano na życiu festiwalowym Krakowa z mnóstwem bardzo drogich i spektakularnych wydarzeń, pobudzeniu turystyki i zainteresowaniu zagranicznych gości. Turyści zaczęli przyjeżdżać, m. in. bardzo dużo z Wysp Brytyjskich, ale ich akurat niezbyt interesowała kultura. Dla turystów było to miasto na super zabawę z mnóstwem kafejek, knajp i klubów. Mieszkańcy Krakowa zaczęli buntować się przeciwko temu.

 

Robert Piaskowski, dyrektor ds. programowych Krakowskiego Biura Festiwalów (od lewej), Hryhorij Semenczuk, moderator, dyrektor ds. programowych Międzynarodowego Festiwalu Literackiego, Mykoła Szpakowski, tłumacz, koordynator media-projektów Fundacji "Nowe Media" (Fot. Eugeniusz Sało)Później Biuro zaczęło skupiać lokalne środowiska twórcze wokół jednej imprezy, co dawało pozytywny efekt. – Jeśli festiwal ma taki charakter, że inspiruje takie działania i zmienia lokalne środowisko kultury – to jest bardzo dobry festiwal. Ale jeżeli jest tylko fajerwerkiem, który konsumuje budżet i nic po nim nie zostaje – to nie trzeba iść tą drogą, – radzi Robert Piaskowski.

Dzień wcześniej odbyła się konferencja, która miała na celu przygotowanie aplikacyjną formę do ubiegania się o tytuł „Lwów – miasto literatury”. Kraków podał swoją aplikacje w grudniu 2010 roku i razem z Pragą, Heidelbergiem, Tromsø i Vancouverem kandyduje do tytułu „Miasto literatury UNESCO”.

– Bardzo się cieszymy z tego, że inicjatywa ubiegania się o miasto literatury jest też trochę wspólną inicjatywą, że Kraków chcę pomagać miastu Lwów w uzyskaniu tego tytułu i będziemy wspierać wszystkie działania w tej sprawie. Bardzo nam się też marzy, żeby ten kierunek Kraków-Lwów był taką obowiązkową literacką podróżą wszystkich tych, którzy żyją literaturą, ją kochają i widzę, że ona może być taką podróżą do odkrywania. Myślę, że literaturę ukraińską trzeba odkryć przed innymi miastami i ta sieć współpracy literatury UNESCO ma temu służyć – zaznaczył w rozmowie Robert Piaskowski. – Mamy nadzieję, że twórczość literacka będzie inspirować także działania teatralne, muzyczne, filmowe. Trzeba myśleć o literaturze jako wartości ekonomicznej, łączyć ją z turystyką, filmem, grami wideo, reklamą, marketingiem. Literatura jest u początku tych wszystkich dziedzin, a te dziedziny są bardzo rozwojowe – podsumował dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego.

Eugeniusz Sało

X