Kiedy ruszy przejście graniczne „Budomierz-Hruszew”?

Kiedy ruszy przejście graniczne „Budomierz-Hruszew”?

Podczas ubiegłotygodniowego spotkania przedstawicieli Polski i Ukrainy w ukraińskim kurorcie Jaremcze, strona polska poinformowała, że wobec wejścia w życie wspólnej umowy o budowie samochodowego przejścia granicznego „Malhowice-Niżankowice”, rozpoczęto w Polsce prace zmierzające do stworzenia projektu tegoż przejścia. Dodajmy, że na formalną zgodę (notę dyplomatyczną) ukraińskiego MSZ, Polska czekała od kilku lat. Nie uzgodniono natomiast terminu rozpoczęcia funkcjonowania zbudowanego przez Polskę drogowego przejścia granicznego „Budomierz-Hruszew”.

Jedenastemu z kolei posiedzeniu Polsko-Ukraińskiej Międzyrządowej Rady Koordynacyjnej ds. Współpracy Międzyregionalnej przewodniczyli: wiceminister spraw wewnętrznych RP – Piotr Stachańczyk, oraz wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy – Wiktor Majko.

Przejście w Budomierzu czeka na ukraińską drogę
Powstałe po polskiej stronie granicy przejście, przeznaczone do wspólnych, polsko-ukraińskich odpraw paszportowo-celnych, połączone jest z powiatowym Lubaczowem 15-kilometrowym odcinkiem nowoczesnej drogi , ukończonej w ub. roku. Przejście jest praktycznie gotowe do funkcjonowania. Jak powiedziała nam rzecznik wojewody podkarpackiego, Małgorzata Oczoś, majowy termin oddania tej inwestycji przez wykonawcę (rzeszowski oddział firmy „ERBUD”) przesunięto na koniec czerwca jedynie ze względu na podjętą zmianę systemu monitoringowego z analogowego na cyfrowy.

Rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Małgorzata Woźniak, przyznała w rozmowie z „Kurierem Galicyjskim”, że dokładnego terminu rozpoczęcia funkcjonowania przejścia granicznego „Budomierz-Hruszew” nie udało się ustalić. W trakcie spotkania w Jaremczy strona polska zaapelowała do partnera ukraińskiego o jak najszybsze wybudowanie na swoim terytorium drogi dojazdowej do tegoż przejścia, tak aby mogło ono ruszyć jeszcze w 2013 roku. Strona ukraińska oficjalnie zadeklarowała gotowość zbudowania tej drogi dopiero przed końcem 2014 roku, natomiast nieoficjalnie poinformowała, że „budowa drogi zostanie sfinalizowana jak najszybciej”.

Kolejne – zbudowane przez Polskę – drogowe przejście graniczne „Dołhobyczów-Uhrynów” (w powiecie hrubieszowskim) powinno zacząć funkcjonować w drugim kwartale 2014 roku.

Strona polska poinformowała też swoich ukraińskich partnerów o priorytetowym planie rozdzielenia ruchu osobowego i towarowego na drogowym przejściu granicznym Korczowa-Krakowiec.

Jacek Borzęcki

Od autora:
Gdy przed rokiem pytałem MSW o perspektywę zbudowania przez Ukrainę drogi dojazdowej do wówczas w połowie gotowego przejścia granicznego w Budomierzu, rzecznik Małgorzata Woźniak tak mi odpisała:

„Budowa i otwarcie nowego drogowego przejścia granicznego w Budomierzu jest jedną z priorytetowych inwestycji realizowanych w ramach opracowanego przez MSW „Programu rozwoju infrastruktury granicznej na polsko-ukraińskiej granicy państwowej w latach 2010 – 2013”. Problem budowy drogi dojazdowej od strony ukraińskiej z inicjatywy MSW był wielokrotnie poruszany przez stronę polską zarówno na forach międzyrządowej współpracy transgranicznej i gospodarczej, jak również na poziomie roboczym w ramach współpracy służb granicznych obu państw. Kwestia ta została również ujęta w projekcie „Mapy drogowej współpracy Rzeczypospolitej Polskiej i Ukrainy w latach 2013-2015”. Z informacji przekazywanych przez stronę ukraińską wynika, że Państwowa Służba Dróg Ukrainy podejmuje działania mające na celu zabezpieczenie środków finansowych na realizację inwestycji”.

Czy dzisiaj, gdy przejście graniczne w Budomierzu, zbudowane przez Polskę za ponad 145 milionów złotych, jest gotowe do otwarcia, Ukraina zdoła do końca tego roku zbudować półtora-kilometrowy odcinek nowej drogi dojazdowej przez pole i las?

Czy można na serio traktować wypowiedzi najwyższych przedstawicieli władz ukraińskich o euro-integracji jako priorytetowym kierunku polityki zagranicznej Ukrainy, i w konsekwencji o potrzebie zwiększenia przepustowości granicy Ukrainy z Unią Europejską? Bo jeśli tak, to budowa niespełna dwóch kilometrów drogi dojazdowej do gotowego przejścia granicznego nie powinna stanowić problemu w ramach budżetu Ukrainy, a na ukraińską formalną aprobatę rozpoczęcia budowy nowego przejścia „Malhowice-Niżankowice” strona polska nie powinna czekać kilka lat.

Być może jednak ukraińskim służbom granicznym nie tak bardzo zależy na szybkim rozładowaniu kolejek samochodowych na istniejących przejściach granicznych? Być może jest to jakiś „sposób na życie” dla wielu ukraińskich funkcjonariuszy i urzędników? Wygląda na to, że gotowe przejście graniczne w Budomierzu będzie musiało poczekać na ukraińską drogę dojazdową przez następne półtora roku.

Jacek Borzęcki

X