Języki obce – krok do sukcesu

Języki obce – krok do sukcesu

Pod taką nazwą 11 maja br. została zorganizowana przez władze lwowskie pierwsza tego rodzaju impreza-maraton. Pod frontową ścianą ratusza, w cieniu kwitnących kasztanów, 28 lwowskich szkół, które prowadzą nauczanie w językach obcych, demonstrowało swoje osiągnięcia.

 

Od rana przechodniów zadziwiał ożywiony ruch młodzieży szkolnej pod ratuszem. Owszem, bywa tam młodzież, ale nie w takiej ilości. Po pewnym czasie grupki uczniowskie zaczęły znosić i ustawiać, montować, zawieszać plakaty, banery i plansze. Kolorowe, z dużą ilością zdjęć i rysunków. Na rozstawionych stołach montowano kompozycje, układano rękodzieło wykonane przez uczniów, księgi pamiątkowe i olbrzymie albumy ze zdjęciami.

Dookoła tłum nauczycieli, dyrektorów, rodziców. Doradzają, jak lepiej coś tam ustawić, gdzie zawiesić, jak zmieścić jeszcze jeden eksponat. Uczniowie zaczynają się przebierać w różne stroje, stosowne do przygotowanych prezentacji. Pojawiły się kolorowe chorągiewki państw europejskich. Wszędzie napisy w językach obcych – po angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku. Znalazło się i miejsce dla dwóch polskich szkół we Lwowie: nr 24 i nr 10.

„Celem imprezy jest wzmóc zainteresowanie młodzieży studiowaniem języków obcych i stymulowanie ich twórczego samodoskonalenia. Tematyką prezentowanych aspektów jest nawiązanie kontaktów pomiędzy ukraińską młodzieżą z ich rówieśnikami z innych państw, procesy eurointegracji, działalność międzynarodowa, prezentacja szkolnych euro-klubów. Przy tym szkoły muszą przedstawić historię i tradycje, a również rozwinąć temat „Sukces szkoły – moim sukcesem”, zaprezentować najlepszych abiturientów, rozgrywki EURO 2012.

Dzieci przedstawią swoją znajomość języków, umiejętność tłumaczenia, przedstawienia teatralne w językach obcych. Zapraszam wszystkich serdecznie, nasz maraton startuje”, – powiedziała, otwierając imprezę kierownik miejskiego wydziału oświaty Kateryna Gorochowska.

Koło stoiska szkoły nr 24 ruch jak wszędzie. Dyrektor szkoły, Lucyna Kowalska, osobiście dogląda ustawienia plansz, poprawia ułożenie szkolnej księgi pamiątkowej i wydaje ostatnie instrukcje. Karolina Baczyńska, która ma przedstawiać szkołę, po raz kolejny odczytuje przygotowany tekst, konsultując ostatnie poprawki z panią dyrektor. Jeszcze chwila na pamiątkowe zdjęcie i już do stoiska podchodzą dyrektorzy z innych szkół, wywiązuje się rozmowa, uczniowie oglądają fotogramy na szkolnej planszy. Pytają kolegów jak im się powodzi w polskiej szkole, bo nawet nie wszyscy orientują się, że we Lwowie są szkoły, gdzie nauka odbywa się po polsku.

W tym czasie przed lwowskimi lwami trwa prezentacja szkół. Brzmią tu różne języki, dzieci tańczą, śpiewają, odgrywają przedstawienia opracowane przez siebie i nauczycieli. Dookoła, mimo upału, wianuszek widzów. Chociaż nie wszyscy rozumieją o czym mowa, gorąco oklaskują wykonawców. W tym czasie w auli ratusza trwa multimedialna prezentacja szkół.

Uczniowie, nauczyciele, dyrekcja ma w krótkim filmiku przedstawić historię, tradycje, życie szkoły w dniu dzisiejszym, osiągnięcia uczniów we wszystkich dziedzinach i kontakty z młodzieżą za granicą. Każda prezentacja jest przygotowana w języku wykładowym szkoły, a jednocześnie „na żywo” tłumaczona na język ukraiński. W taki sposób uczniowie mają możliwość zaprezentować swoją znajomość języka i umiejętność tłumaczenia. Wszystko to jest przygotowane od kątem rozgrywek EURO 2012 i możliwości swobodnego porozumiewania się z gośćmi przybywającymi do Lwowa.

Zdarzają się na tym maratonie i zabawne scenki. Przeważnie o szkole przechodniom opowiadają uczniowie starszych klas, pokazują plansze, przedstawiają walory ich szkoły. Na stoisku szkoły nr 4 z językiem angielskim stanęła para uczniów z młodszej klasy – chyba 3 lub 4. Była to chyba para taneczna, bo ubrani byli w stroje do tańca. Ale opowiadali z taką ekspresją, takim zaangażowaniem i tak barwnie, że nawet obojętni przechodnie przystawali i słuchali ich opowieści.

Impreza trwała do godzin popołudniowych i cały czas dokoła ratusza brzmiały języki obce, piosenki, kręciła się młodzież i panował nastrój święta, na którym uczniowie promowali swoje szkoły. Szkoda tylko, że stoisko szkoły nr 10 wyglądało bardzo skromnie i uczniowie, którzy go pilnowali, czuli się zagubieni w tłumie.

Krzysztof Szymański


Obejrzyj galerię:

http://www.kuriergalicyjski.com/index.php/gallery/jzyki-obce-krok-do-sukcesu

X