Jest się czym pochwalić

Jest się czym pochwalić

Aleksander Wołkow i Sergij Popazogło w chwilę po podpisaniu Memorandum (Fot. Archiwum Izby Gospodarczej)Wyjazd do Polski związany jest z wizami. Jak układa się współpraca z Konsulatem Generalnym, we Lwowie?
Jak najlepiej. Nigdy nie mamy żadnych kłopotów z załatwieniem wiz. Również dzięki kontaktom na granicy mamy ułatwiony przejazd takiej grupy. Muszę tu zaznaczyć, że nie tylko lwowski konsulat idzie nam na rękę. Konsulaty w innych miastach, np. w Odessie, również starają się nam sprzyjać. Mamy tego liczne przykłady.

W jakich jeszcze imprezach Izba będzie brała udział w przyszłym roku?
Będzie to przede wszystkim Forum Gospodarcze, które organizowane jest przez nasze władze wojewódzkie. Już zasygnalizowaliśmy chęć udziału w tej imprezie.

Właśnie o Forum. Jak pan ocenie tegoroczną imprezę?
Bardzo dobrze. Chociaż organizatorzy mieli kłopoty z załatwieniem wszystkich detali imprezy, to jednak uważam, że udała się. Przede wszystkim bardzo dobrze zostało wybrane miejsce – stadion „Arena Lwów”. Nigdy nie miałem pojęcia, że tam są tak wspaniałe sale konferencyjne, bufety i cała infrastruktura konferencyjna. Przyjechało bardzo wiele osób i uważam, że nawiązane tam kontakty były bardzo pożyteczne. Organizowaliśmy, jako Izba, panel dyskusyjny, który cieszył się dużym zainteresowaniem, z naszej strony przyjechał do Lwowa jeden z naszych prezesów – minister Jacek Piechota.

Wracając do problemu granicy. W jaki sposób Izba stara się wpływać na zmianę tej drażliwej sytuacji?
Współorganizujemy od dwóch lat coroczną konferencję w Krasiczynie, na którą zapraszamy wszystkich zainteresowanych zarówno z polskiej, jak i z ukraińskiej strony. Biorą w niej udział przedstawiciele służb granicznych i celnych z obu państw, przedstawiciele policji i milicji, przedstawiciele organów sprawiedliwości i prokuratorzy, omawiane są tam wszelkie kwestie związane ze sprawami granicznymi – od spraw kryminalnych po błahostki codzienne i likwidację kolejek. Staramy się tam wypracowywać jakieś wspólne pozycje i muszę stwierdzić, że przeważnie udaje się nam dojść do wspólnych ustaleń.

Czy zwracają sie do Izby firmy poszukujące partnerów?
Czasami zdarza się, ale nikogo na siłę nie namawiamy do stania się naszym członkiem, firma powinna odczuć, że jej członkostwo w Izbie przynosi wymierne korzyści. Zawsze staramy się dowiedzieć jakie firma ma oczekiwania, bo nie zawsze możemy im sprostać. Naszym głównym zadaniem jest stworzenie dobrego klimatu informacyjnego o sytuacji na Ukrainie, o ukraińskich partnerach, o ustawodawstwie Ukrainy, o klimacie politycznym – czyli wszystko to co jest potrzebne do spokojnego prowadzenia działalności gospodarczej. Atutem naszej Izby są te nazwiska, które ją firmują, Jacek Piechota, Anatolij Kinach, Leszek Miller czy Aleksander Szłapak.

Dziękuję za rozmowę i życzę pomyślnej realizacji wszystkich planów w przyszłym roku.

X