Jak dobrze mieć sąsiada!

IV Transgraniczne Forum Dziennikarzy z Polski, Ukrainy i Białorusi zostało zorganizowane 10 grudnia w Żółkwi koło Lwowa.

Spotkanie, w którym uczestniczyło ponad 60 przedstawicieli mediów z terenów przygranicznych tych krajów, zostało zorganizowane przez Program Współpracy Transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina.

– Dziennikarze mogli porozmawiać na temat możliwości wdrażania wspólnych projektów – powiedział Andrzej Słodki, kierownik Wspólnego Sekretariatu Technicznego Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina. – Mieszkamy na terenach przygranicznych. Możliwość dofinansowania projektów jest. Kończą się działania w projektach w perspektywie poprzedniego programu finansowego, który dysponował budżetem dofinansowania rzędu 174 mln euro. Wdrażanych jest 117 różnych projektów dotyczących ochrony zdrowia, ochrony dziedzictwa kulturowego, budowy nowych dróg, modernizacji budynków użyteczności publicznej. Opowiadaliśmy dziennikarzom o tym, co udało się osiągnąć, jakie są z tego ewentualne lekcje na przyszłość. Dziennikarze mieli możliwość nawiązania relacji, nawiązania kontaktów, aby ta codzienna praca dziennikarska była łatwiejsza, jeśli chodzi o opowiadanie o tym, co się dzieje u sąsiada, w sąsiednim regionie, z którym się graniczy. Jest tak blisko, a jednak czasami tak daleko, jeśli chodzi o dostępność informacji. Dziennikarze pomagają nam w propagowaniu idei współpracy transgranicznej. Niektórzy świetnie orientują się, jakie projekty są realizowane. Na przykład, jest projekt dotyczący utworzenia sieci małych „perełek” Europy Wschodniej – mniejszych miast, które mają wiele do zaoferowania, ale nie są zbyt znane. Na przykład, Żółkiew. Jest to projekt polsko-ukraiński. Również po stronie polskiej są takie miasta, jak Jarosław chociaż. Dzięki takim inicjatywom umożliwia się wspólne wykorzystywanie zasobów bazujących na wspólnym dziedzictwie kulturowym, czy wspólnej tożsamości regionu, szlakach turystycznych, które czasami nie znają granic.

Jako przykład, Andrzej Słodki wymienił zaprzyjaźnione z Żółkwią polskie miasteczko Spiczyn w województwie lubelskim. Spiczyn rozwija swoją ideę Szlaku Jana III Sobieskiego, który łączy miejsca, gdzie król się urodził, rezydował, polował, walczył, odwiedzał przyjaciół, gdzie zostawił po sobie materialne świadectwa życia. Atrakcją Lublina jest 280-metrowa Trasa Podziemna, biegnąca pod Rynkiem i kamienicami Starego Miasta. Trasa powstała w wyniku połączenia kilkunastu z licznych staromiejskich piwnic, których historia sięga początku XVI wieku. Podobną atrakcję miasto pomaga rozwijać we Lwowie. Projekt „Perły Wschodniej Europy” połączył Lublin, Zamość, Przeworsk, Lwów, Iwano-Frankiwsk i Kołomyję w działaniach na rzecz promocji turystyki indywidualnej. Oznakowano trasy, z którymi skorelowano audio przewodniki i mapy udostępnione w internecie. Według Światowej Organizacji Turystyki ONZ, indywidualni zwiedzający to 70 procent całkowitej liczby turystów. Ich przyciągnięcie do „pereł” Europy Wschodniej może zatem być źródłem dużych zysków dla branży turystycznej pogranicznego obszaru.

– Dzięki inicjatywom transgranicznym, lokalne społeczności mogą tworzyć nowe rozwiązania, nowe produkty turystyczne, pozyskiwać środki na renowację, druk, na budowę rurociągów chociażby, wszelkie działania, które odpowiadają na potrzeby lokalne, bo jest to program, który jakby wzmacnia możliwość działania inicjatyw oddolnych, nie narzucanych z góry – zaznaczył Andrzej Słodki. – Wezwań jest dużo. Ważne jest to, że obecny program można podsumować w różny sposób w zależności od kategorii tematycznych. Choćby ilością nowych samochodów strażackich, które są wyposażone w jednostki po obie strony granicy. Można też wymierzyć ten program ilością wybudowanych nowych dróg czy ilością osób, które uczestniczą we wspólnych wydarzeniach kulturalnych. Ważne jest to, że ta współpraca się wzmaga. Jest co raz bardziej postrzegana jako szansa dla regionów sąsiadujących, regionów przygranicznych. Ta współpraca transgraniczna staje się pewną metodą na własny rozwój gospodarczy regionów. Tych możliwości jest wiele, a już widać, jak ci co początkowo byli nastawieni sceptycznie teraz podchodzą bardzo entuzjastycznie do rozwijania projektów współpracy transgranicznej. Wyzwań jest wiele, a trudność polega na tym, że wciąż jest stara infrastruktura. Więc w nowym programie będzie również możliwość otrzymania dotacji na rozbudowę tej infrastruktury – czy to chodzi o drogi, czy o dostęp do regionu, czy chodzi o sieci teleinformatyczne. Te rzeczy też można będzie finansować. Natomiast ważnym będzie też stopień integracji ludzi, którzy mieszkają po obie strony granicy. Mówi się wiele o wspólnych wartościach i tradycjach, ale jednak możliwości tych kontaktów wciąż nie są takie idealne. Warto stwarzać samą możliwość, aby ludzie kontaktowali się ze sobą, wymieniali się informacjami nie tylko w kontekście komunikacji, ale również w kontekście tego, jak można razem lepiej dbać o środowisko naturalne, jak można tworzyć nowe miejsca pracy. Dla nowej perspektywy powstała już gotowa lista dużych infrastrukturalnych projektów dla regionów. Jak tylko Komisja Europejska zatwierdzi projekt tego programu, to można będzie mówić o akceptacji tej listy projektów strategicznych. Myślę, że na tej liście jest wiele inicjatyw, które realnie wpłyną na rozwój gospodarczy i lepszą jakość życia mieszkańców – mówił Andrzej Słodki.

Przewodniczący miasta Żółkiew Petro Wychopeń podczas spotkania z dziennikarzami zaznaczył, że teraz już sobie nie wyobraża życia i rozwoju miasteczka, które ma zaledwie 13 tys. mieszkańców bez realizacji projektów transgranicznych. – Jest to miasteczko wspólnej historii Polaków, Ukraińców i Żydów i nikt mnie potrafi nas skłócić, dlatego że jesteśmy Europejczykami – podkreślił. – Pielęgnujemy nasze wspólne wartości.

– Jak dobrze mieć sąsiada! – dodał Wasył Chimiak z lwowskiego oddziału Wspólnego Sekretariatu Technicznego Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina.

Uczestnicy IV Transgranicznego Forum Dziennikarzy z Polski, Ukrainy i Białorusi mogli się w tym przekonać podczas zwiedzania zabytków Żółkwi. Już odnowionych i tych przebywających jeszcze w trakcie konserwacji. Była też możliwość porozmawiać z pracownikami miejscowego biura turystycznego, które powstało dzięki współpracy transgranicznej.

Konstanty Czawaga

{gallery}gallery/2015/transgraniczne{/gallery}

X