IV Dobroczynny kiermasz bożonarodzeniowy „Dajmy Nadzieję”

19 grudnia w kurii metropolitalnej we Lwowie odbył się IV Dobroczynny kiermasz bożonarodzeniowy „Dajmy Nadzieję”.

Otworzyli kiermasz prezes honorowy Fundacji „Dajmy Nadzieję” proboszcz bazyliki metropolitalnej ks. prałat Jan Nikiel i wikariusz generalny archidiecezji lwowskiej ks. infułat Józef Pawliczek, który nawiązując do faktu, że akcja ta odbywa się w kontekście rozpoczętego niedawno Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, powiedział: „Najpewniejszą receptą na szczęście jest pomaganie innym, uszczęśliwianie innych”. To właśnie jest receptą w sytuacji, gdy ktoś przeżywa rozczarowanie czy zastanawia się nad sensem życia – tłumaczył ks. infułat. I dodał: „Chcemy dzisiaj przyczynić się trochę do tego, aby otrzeć łzy, zwłaszcza dzieciom, które cierpią i które bez pomocy innych nie mogłyby już wrócić do zdrowia. Myślę, że stąd wyjdziemy trochę szczęśliwsi, bo przyczyniliśmy się do szczęścia innych”.

– Zawsze mówię swoim pracownikom, że nie może być konsulem ktoś, kto nie lubi ludzi i nie lubi im pomagać. To jest nadrzędna rola każdego z tych, którzy przyjechali tu pracować – powiedział konsul generalny RP we Lwowie Wiesław Mazur.

– Jest to już czwarty z kolei kiermasz charytatywny na rzecz Fundacji „Dajmy Nadzieję”, która opiekuje się nieuleczalnie chorymi dziećmi – powiedziała wiceprezes Fundacji Janina Andrzejczuk. – Po raz pierwszy ten kiermasz odbywa się w kurii metropolitalnej. Zbieraliśmy pieniżdze dla 5-letniego Jurka Klusa, który potrzebuje wózka specjalistycznego, bo to jest dziecko chore na genetyczną chorobę i potrzebuje całodobowej opieki. Opieki naszej i także opieki ludzi, którzy otaczają go na co dzień. Każdy z obecnych może podarować temu dziecku – albo innemu – kawałeczek swego serca, bo to jest bardzo ważne. Każdy z nas oczekuje miłości od innej osoby, miłosierdzia, dobroci, szczerości, uśmiechu, serdeczności i każdy z nas może podarować to innej osobie. Nic to nie kosztuje. Kosztuje to tylko kawałek naszego serca. A otrzymujemy bardzo dużo, bo przynosi stokroć więcej dla nas, dla naszej duszy i dla naszego szczęścia.

Irena Hałamaj, kierująca tą Fundacją, wyjaśniła, że „w tym roku organizatorzy zmienili pomieszczenie dla kiermaszu. Zostały też zmienione stoiska i dołączyli do kiermaszu oprócz parafii katedralnej też Rycerze Kolumba. Udział wzięły również Szkoła Plastyczna „Wrzos”, Katolicki Uniwersytet Trzeciego Wieku, Uniwersytet Trzeciego Wieku ze Stryja, Asocjacja Polskich Przedsiębiorców Ziemi Lwowskiej, Konsulat Honorowy Ukrainy w Przemyślu. Konsulat Generalny RP we Lwowie podał dużo lotów dla loterii i aukcji. Też dla aukcji zostały dostarczone prezenty od Kredobanku”.

– Każde dzieło, które tutaj gromadzi ludzi dobrej woli, jest wielkim wydarzeniem – zaznaczył obecny poseł na Sejm RP Mieczysław Miazga. – Jestem bardzo wzruszony i cieszę się, że też włączyłem się do udziału w tym kiermaszu.

Podczas jarmarku przeprowadzono aukcje dobroczynne, można było kupić prezenty i pamiątki świąteczne. Nie zabrakło też muzyczki dla dobrego nastroju.

Konstanty Czawaga

{youtube}5-Rc1Qk2_ZY{/youtube}

{gallery}gallery/2015/dajmy_nadzieje{/gallery}

X