Intrygująca historia obserwatorium astronomiczno-meteorologicznego Fot. Konstanty Czawaga

Intrygująca historia obserwatorium astronomiczno-meteorologicznego

80 lat temu na Popie Iwanie, jednym z najwyższych szczytów w Karpatach Wschodnich (2022 m n.p.m.), staraniem polskiego rządu, a zwłaszcza władz wojskowych, wybudowano obserwatorium astronomiczno-meteorologiczne,

które jednocześnie było placówką polskiej Straży Granicznej oraz radiową stacją nasłuchową do celów wojskowych. Nadano mu nazwę Obserwatorium Astronomiczno-Meteorologiczne im. Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Obiekt, prawdopodobnie wzorowany architektonicznie na przemyskim zamku, potocznie zwano Białym Słoniem, gdyż w zimie jego zewnętrzne ściany niemal całkowicie pokrywały się lodem i szronem. Uroczystego otwarcia dokonano 29 lipca 1938 r. w obecności marszałka Senatu RP Aleksandra Prystora. Kierownikiem placówki został młody, ale znany już geograf i meteorolog, urodzony w Mikuliczynie na Huculszczyźnie Władysław Midowicz.

1 września 1939 r. za zgodą rządu Rzeczypospolitej Rada Wydziału Uniwersytetu Warszawskiego przyjęła uchwałę o przejęciu placówki na uczelniane obserwatorium astronomiczne. Niestety wybuchła wojna i już 18 września 1939 r. cywilna i wojskowa obsada obiektu zmuszona była ewakuować się na Węgry. Na drugi dzień budynek zajęło wojsko sowieckie. Przez pewien czas Sowieci prowadzili tam stację meteorologiczną, ale po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej w czerwcu 1941 r. budynek przejęli Węgrzy, umieszczając w nim swoją placówkę graniczną. W marcu 1942 r. dotarł tam Kurt Walter, niemiecki komisarz ds. obserwatoriów astronomicznych w Generalnym Gubernatorstwie. Na jego wniosek zdemontowano i wywieziono z obserwatorium pozostałe jeszcze w nim wyposażenie, a sam obiekt pozostawiono swojemu losowi.

Polsko-ukraińskie obserwatorium
Po wojnie ZSRR nie wykazywał zainteresowania placówką i przez dziesięciolecia niszczała. Dopiero w 2012 r. dyrektor Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego Jan Malicki oraz rektor Przykarpackiego Uniwersytetu im. W. Stefanyka w Iwano-Frankiwsku prof. Igor Cependa wysunęli pomysł odbudowy dawnego obserwatorium jako polsko-ukraińskiej stacji naukowej oraz placówki ratownictwa górskiego. Patronat objęli prezydenci obu państw. Dziś w znacznej części budynek jest już odbudowany oraz w pełni zadaszony. W 2017 r. otwarto tam polsko-ukraińską stację ratownictwa górskiego (partnerem z polskiej strony jest GOPR).

Werchowyna, dawna wieś Żabie
W dniach 28–29 lipca br. w Werchowynie (dawna wieś Żabie), a także na szczycie Popa Iwana świętowano jubileusz 80-lecia otwarcia obserwatorium. Patronat nad wydarzeniem objęli wicepremierzy Piotr Gliński oraz Jarosław Gowin. Przybyli naukowcy, dyplomaci oraz miłośnicy gór z Polski i Ukrainy. Uroczystość zaszczycił Jerzy Kwieciński, minister Inwestycji i Rozwoju RP. Byli także przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą, Centrum Projektów Europejskich i Wspólnego Sekretariatu Współpracy Transgranicznej Polska – Białoruś – Ukraina. Przybył również rektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. Marcin Pałys, a także były rektor prof. Piotr Węgleński.

Zdobyli szczyt Popa Iwana
Wprowadzeniem do jubileuszu była konferencja naukowa, na której referaty wygłosili: Jerzy Kreiner „Dzieje obserwatorium meteorologiczno-astronomicznego na Popie Iwanie”; Hałyna Szynkaruk „Vincenz – Homer Czarnohory”; Stanisław Stępień „Petro Szekeryk-Donykiw – pisarz huculski, wójt Żabiego i poseł na Sejm Drugiej Rzeczypospolitej”; Andrij Zamoroka „Ekologia Czarnohory”; oraz Leszek Rymarowicz „Pro memoria – losy osób uczestniczących w uroczystości otwarcia Obserwatorium 80 lat przed nami”. Na zakończenie wystąpił znakomity chór Uniwersytetu Warszawskiego „Collegium Musicum”.

Wczesnym rankiem 29 lipca, mimo nocnej ulewy, uczestnicy jubileuszowej konferencji zdobyli szczyt Popa Iwana, gdzie w znacznej części odbudowanego już obserwatorium odbyła się dalsza cześć jubileuszu. Rektorzy Uniwersytetu Warszawskiego prof. Pałys oraz Uniwersytetu Przykarpackiego prof. Cependa wywiesili na budynku symboliczne flagi swych uczelni, a minister Kwieciński wspólnie z dyr. Malickim zapalili znicze w intencji Władysława Midowicza, pierwszego i jedynego do tej pory kierownika obserwatorium. Przy tej okazji minister Kwieciński wyraził życzenie, aby pełne uruchomienie placówki nastąpiło jak najszybciej.

Wszyscy na to czekamy, bo choć jest ona po stronie ukraińskiej, to w sprawach nauki i wspólnego korzystania z dziedzictwa kulturowego, granica nie może nas dzielić.

Kostka Szczepanowicz
Tekst ukazał się w nr 16 (308) 31 sierpnia – 17 września 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X