ХІIІ Spotkania Polsko-Ukraińskie Jaremcze 2020

Ponad podziałami, granicą i COVID-19

Organizatorami tegorocznych Spotkań byli: Fundacja Wolność i Demokracja, Podkarpacki Narodowy Uniwersytet im. Wasyla Stefanyka, Kurier Galicyjski, Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego, Południowo-Wschodni Instytut Naukowy w Przemyślu, Instytut Badań Politycznych i Etniczno-Narodowych im. Iwana Kurasa NAN Ukrainy. Projekt został sfinansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego dotyczącego pomocy Polonii i Polakom za granicą.

Przed rozpoczęciem obrad w Iwano-Frankiwsku Sławomir Kowalski, dyrektor Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą MSZ, Eliza Dzwonkiewicz, konsul generalny RP we Lwowie złożyli hołd studentowi Romanowi Hurykowi, który zginął podczas Rewolucji Godności w Kijowie.

– Teraz tym bardziej niż kiedykolwiek musimy być razem, aby zjednoczyć wszystkie wysiłki – polityczne, gospodarcze, intelektualne, międzykulturowe – aby oprzeć się nowej fali agresji, która dziś zmienia formy, ale pozostaje taka sama w treści – powiedział podczas uroczystego otwarcia konferencji prof. Ihor Cependa, rektor Podkarpackiego Narodowego Uniwersytetu im. Wasyla Stefanyka. – Dlatego nasze spotkania są potwierdzeniem, że na przestrzeni lat udało nam się zjednoczyć wielu badaczy stosunków ukraińsko-polskich, którzy naprawdę bardzo się starają, aby te pomysły, opinie, ekspertyzy trafiały do rządów naszych krajów i żeby mogły być skutecznie wdrażane.

Jan Malicki, dyrektor Studiów Wschodnich Uniwersytetu Warszawskiego, który w tym dniu znajdował się w Wilnie, również pogratulował wszystkim uczestnikom i podziękował za to, że nie odwołali ani nie odłożyli konferencji nawet w trudnych czasach pandemii.

Fot. Konstanty Czawaga
{gallery}gallery/2020/Jaremcze_Czawaga{/gallery}

Obydwaj inicjatorzy ukraińsko-polskich spotkań wspomnieli także o zmarłym w tym roku kolejnym inicjatorze i partnerze konferencji redaktorze naczelnym „Kuriera Galicyjskiego” Mirosławie Rowickim. Uczestnicy spotkania uczcili jego pamięć minutą ciszy.

Zgromadzonych w sieci uczestników spotkania powitali również: prezes Fundacji Wolność i Demokracja Lila Luboniewicz oraz redaktor naczelny „Kuriera Galicyjskiego” Wojciech Jankowski. Lila Luboniewicz wyraziła Kurierowi Galicyjskiemu zadowolenie, że pomimo pandemii zachowana została ciągłość spotkań jaremczańskich: „Zorganizowaliśmy konferencję, dyskusję, kolejne panele poruszające ważne tematy. W tym roku mamy ważną datę historyczną – stulecie sojuszu Piłsudski – Petlura. Jestem przekonana, że ta lekcja współpracy między Polską a Ukrainą będzie dla nas drogowskazem w dialogu między naszymi krajami”.

Minister Jan Dziedziczak, pełnomocnik Rządu RP do spraw Polonii i Polaków za Granicą przekazał pozdrowienia od premiera Mateusza Morawieckiego i ministra Michała Dworczyka, szefa kancelarii Rady Ministrów RP.

– Spotykamy się w setną rocznicę wojny polsko-bolszewickiej, zwycięstwa naszych armii, wspólnych armii marszałka Piłsudskiego, atamana Petlury, nad Związkiem Sowieckim, nad imperium zła, nad bolszewikami – powiedział Jan Dziedziczak. – Udało się to zrobić dzięki naszej, Polaków i Ukraińców, współpracy. – Cieszę się, że wszyscy jesteśmy tutaj razem i rozmawiamy, ponieważ kluczem do dobrej współpracy polsko-ukraińskiej oraz żeby nasze narody, nasze państwa odgrywały kluczową rolę w regionie Europy Środkowej i Wschodniej jest to, żebyśmy potrafili się porozumieć – mówił dalej minister Dziedziczak. Zaznaczył, że tego typu spotkania są ku temu najlepszą platformą. – Nie chodzi o rozmowy polityczne na najwyższym szczeblu, ale o to, aby środowiska intelektualne, środowiska osób, które mają wpływ na elity w danych krajach mogły spokojnie usiąść, porozumieć się, wyjaśnić jakieś niejasności. Pamiętajmy, że są środowiska, którym nie zależy na porozumieniu Polaków i Ukraińców. Są środowiska, którym nie zależy na tym, żeby nasze narody współpracowały i odgrywały ważną rolę w Europie Środkowej i Wschodniej. Wiemy, kto to jest. My, Polacy, doskonale znamy te środowiska, a Ukraińcy tym bardziej znają te środowiska, bo od wielu lat bezpośrednio, fizycznie i militarnie przez te środowiska są dotknięci. I my jesteśmy oczywiście z Ukrainą w tych trudnych czasach, tak jak byliśmy z Ukrainą od początku, od samego 1991 roku. Uważam, że jednym z największych sukcesów polskiej dyplomacji na początku lat 90. jest to, że Polska była pierwszym krajem na świecie, który uznał niepodległość Ukrainy. I warto o tym w środowiskach intelektualnych, akademickich, medialnych przypominać. Trzeba siadać, rozmawiać. Ta formuła jest wspaniała – podkreślił Jan Dziedziczak.

Również Sławomir Kowalski, dyrektor Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą MSZ RP zaznaczył, że dialog jest najlepszą formułą poznawania się, omawiania różnych problemów. – W waszym dialogu są to wartości, które są nam wszystkim potrzebne i dlatego z wielką przyjemnością jestem tutaj – mówił. – Jestem głęboko przekonany, że podstawą każdego dialogu jest szacunek, element nie tylko religii, ale i całego społeczeństwa. Trudne doświadczenia obu naszych krajów pozwalają nam spojrzeć krytycznie na różne zjawiska i wyciągać dobre wnioski na przyszłą naszą współpracę.

Z kolei potwierdzili to dyplomaci ukraińscy: wiceminister MSZ Ukrainy Wasyl Bodnar i ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczycia, który podziękował organizatorom Spotkań „w wirtualnym Jaremczu” za możliwość poruszenia ważnych tematów. Dodał, że w tym roku ukraińskim dyplomatom w Polsce udało się dużo zrobić, żeby poinformować polskie i ukraińskie społeczeństwa o tym, że ukraińscy żołnierze byli do końca wierni sojuszowi zawartemu w 1920 roku.

Konsul generalny RP we Lwowie Eliza Dzwonkiewicz przypomniała, że w tym roku mija także 100. rocznica urodzin św. Jana Pawła II, który był wielkim orędownikiem pojednania polsko-ukraińskiego. Wyraziła również wdzięczność śp. Mirosławowi Rowickiemu za to, że potrafił mimo wszystko budować polsko-ukraińskie relacje. – Bardzo żałuję, że po tych debatach nie uda się nam zdobyć góry Pop Iwan (Spotkania w Jaremczu co roku kończą się wspólnym zdobywaniem tego szczytu w Czarnohorze – przyp. red.). Oprócz tego, że jest to miłe i integrujące, to każdy wspólny wysiłek, gdzie czasami trzeba sobie rękę podać, też pokazuje, kto jest kim – podsumowała pani konsul.

Pomimo tego, że w tym roku uczestnikom „ХІIІ Polsko-Ukraińskich Spotkań – Jaremcze 2020” zabrakło szumu Prutu i Czeremoszu, dzielili się oni równie aktywnie swoją wizją pilnych problemów i ich rozwiązań. Pamięci ukraińskiego publicysty Bohdana Osadczuka i redaktora Mirosława Rowickiego został poświęcony panel o roli prasy i innych środków masowego przekazu w kształtowaniu dialogu Polaków i Ukraińców, ze szczególnym uwzględnieniem mediów polskich na Ukrainie. Uczestniczący w obradach osobno poruszyli temat współczesnej historiografii dziejów Ukrainy i stosunków polsko-ukraińskich XX wieku oraz wpływu polskiego dziedzictwa na kształtowanie obecnej sytuacji na Ukrainie. Zaprezentowano też działalność Klubu Galicyjskiego, który powstał w trakcie Polsko-Ukraińskich Spotkań w Jaremczu. Podczas panelu „Historia” omawiano temat „Sojusz Piłsudski – Petlura jako próba stworzenia nowego systemu bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej”. Drugi dzień obrad został poświęcony relacjom polsko-ukraińskim w zglobalizowanym świece, m.in. w poszukiwaniu skutecznego współdziałania na tle nowych wyzwań hybrydowych. Tradycyjnie zaprezentowano nowe książki polskich i ukraińskich autorów.

Historycy obu stron postanowili założyć przy Podkarpackim Uniwersytecie Narodowym im. Wasyla Stefanyka wspólny polsko-ukraiński portal, na którym będą zamieszczane dokumenty i publikacje naukowe o historii relacji polsko-ukraińskich w okresie rewolucji 1914–1923. Podsumowując dwudniową konferencję, organizatorzy podkreślili, że mimo pandemii została zachowana ciągłość Polsko-Ukraińskich Spotkań w Jaremczu, zaznaczyli również, że model tego dialogu należy kontynuować.

Konstanty Czawaga
Fot. Leon Tyszczenko
{gallery}gallery/2020/Jaremcze_Tyszczenko{/gallery}

X