Okres niemieckiej okupacji u wielu kojarzy się ze zbrodniami gestapo. Holokaust Żydów, rozstrzeliwanie polskiej inteligencji, przymusowe wysyłki do pracy w Niemczech – za wszystkim tym stoi złowieszcza postać szefa stanisławowskiego Geheime Staatspolizei – Tajnej Policji Państwowej, Hansa Krügera. Tymczasem hauptsturmführer Krüger kierował zupełnie inną organizacją. Właściwie jaką?
Eins, zwai, policaj…
Z początkiem wojny sowiecko-niemieckiej sowieci z miasta uciekli, a Stanisławów zajęła armia węgierska. Węgrzy mało wtrącali się w sprawy wewnętrzne, wobec czego Ukraińcy korzystali z szerokiej autonomii. 1 sierpnia 1941 r. Galicja, jako oddzielny dystrykt, została włączona do Gubernatorstwa Generalnego – jak wówczas określano okupowaną Polskę. 7 sierpnia na placu przed urzędem pocztowym odbył się wiec, na którym węgierski pułkownik Lerer symbolicznie przekazał władzę niemieckiemu staroście okręgowemu (kraishauptmanowi) Hansowi Albrechtowi.
Ale już 27 lipca Niemcy rozwinęli w mieście swe służby specjalne. Ukrywały się one pod długą nazwą Sicherheitspolizei und Grenzpolizeikommisariat des SD, czyli Komisariat policji bezpieczeństwa i policji granicznej SD.
Co to była za organizacja? Sicherheitspolizei, czyli w skrócie Sipo, była policją bezpieczeństwa. Łączyła w sobie tajną policję państwową Geheime Staatspolizeiamt (gestapo) i policję kryminalną Kriminalpolizei (kripo). Gestapo zajmowało się operacjami karnymi, wyniszczaniem ludności żydowskiej, walką z wrogami Rzeszy, z prześladowaniem homoseksualistów włącznie. Kripo ze swej strony zwalczało świat kryminalny, łowiło przestępców, złodziei kieszonkowych, gwałcicieli. W jej szeregach służyło wielu byłych przedwojennych policjantów polskich.
Policja graniczna też miała wiele zajęć, bowiem woj. stanisławowskie było przygranicznym, graniczącym z Węgrami i Rumunią. W skład państwa węgierskiego wchodziło również dzisiejsze Zakarpacie.
SD, czyli w skrócie Sicherheitsdienst des Reichsführers SS – służba bezpieczeństwa reichsführera SS zajmowała się głównie przeciwdziałaniem szpiegom i miała rozgałęzioną siatkę informatorów.
Ponieważ pełna nazwa instytucji, którą kierował Hans Küger, jest bardzo długa, więc dalej będziemy określać ją w skrócie – gestapo.

Dziewięć macek Hansa Krügera
Jak każda organizacja, stanisławowskie gestapo miało swoją strukturę. Polski historyk Grzegorz Mazur w swej publikacji „Pokucie w latach II wojny światowej” przytacza dokładny schemat tutejszej tajnej policji:
Oddział I. Szef hauptsturmführer SS Hans Krüger, jego zastępca untersturmführer SS Oskar Brandt;
I.A – administracja, więzienie, informatorzy;
I.B – Kripo (policja kryminalna), szef untersturmführer SS Otto Tausch;
Oddział II – polityczny SD, szef untersturmführer SS Wilhelm Assmann, jego zastępca oberscharführer SS Getz.
Jemu podporządkowane były:
Oddział III – szef sturmscharführer SS Linauer, składający się z:
III.A – do walki z polskim podziemiem, szef Johann Mauer. W jego pięciu referatach pracowali Wilhelm Mauer, jego młodszy brat, Hagen, Wilhelm Hahemann, Werner Hageman i inni.
III.B – do walki z ukraińskim podziemiem, szef oberscharführer SS Johann Dürhammer. W jego pięciu referatach pracowali Hans Gröve, Johann Mauer, Renner, Hass;
Oddział IV – kartoteki, szef sturmführer SS Oskar Müller;
Oddział V – ds. żydowskich, szef oberscharführer SS Rudolf Müller i scharführer SS Heinrich Schott;
Oddział VI – sturmscharführer SS Heise;
Oddział VII – więzienie, szef Mass (do czerwca 1942 r.), Richard Küel (do jesieni 1943 r.), Kurt Radke (do chwili opuszczenia Stanisławowa);
Oddział VIII – transport samochodowy i warsztaty naprawcze, szef scharführer SS Hubatsch i zastępcy Rudolf Grüberg i Kleczko;
Oddział IX – szef rottenführer SS Raise.
Jak widać z przytoczonej listy, najliczniejsze były oddziały do walki z polskim i ukraińskim podziemiem. Wśród szefów poszczególnych oddziałów przeważają nazwiska niemieckie, pomijając niejakiego Kleczkę z garażów. Na posady kierownicze wyznaczano Niemców z Rzeszy lub miejscowych volksdeutschów – osoby pochodzenia niemieckiego.

Panowie oficerowie
Wszyscy funkcjonariusze stanisławowskiej policji należeli do SS. Aby wyjaśnić ich tytuły przytoczymy tablicę porównawczą stopni w wojsku polskim:
Hauptsturmführer – kapitan;
Untersturmführer – podporucznik;
Sturmscharführer – starszy chorąży sztabowy;
Oberscharführer – starszy sierżant;
Scharführer – sierżant;
Rottenführer – starszy szeregowiec.
Otóż, na czele stanisławowskiego gestapo stał kapitan, większość zaś szefów poszczególnych oddziałów nawet nie posiadała stopnia oficera, lecz jedynie stopień podporucznika. Tym nie mniej udawało im się utrzymywać w strachu całe starostwo. Do ówczesnego starostwa stanisławowskiego, którym opiekował się wydział Hansa Krügera, należały dawne polskie powiaty stanisławowski, kałuski, delatyński i tłumacki. W ciągu trzech lat okupacji tych terenów na czele tutejszego gestapo zmieniło się trzech oficerów.

Hauptsturmführer SS Hans Krüger (lipiec 1941 – sierpień lub jesień 1942). Wsławił się wprost zwierzęcym okrucieństwem, osobiście brał udział w rozstrzeliwaniach, miłował się w kosztownościach, dobrze grał na fortepianie. Zapamiętał się akcją „Błękitny poniedziałek” – wyniszczeniem inteligencji żydowskiej i masową egzekucją ludności żydowskiej na starym cmentarzu żydowskim, gdzie w ciągu jednego dnia rozstrzelano około 10 tys. Żydów. Został aresztowany i oskarżony o przywłaszczenie kosztowności i ujawnienie tajemnicy państwowej. Zdegradowano go i wysłano do Francji do walki z tamtejszym podziemiem. Po wojnie był sądzony za Zagładę Żydów i skazany na dożywocie. Po dwudziestu latach wyszedł na wolność za wzorowe zachowanie.
Untersturmführer SS Oskar Brandt (1942 – do marca 1944). Służył w „żydowskim” referacie krakowskiego gestapo, potem został zastępcą Krügera. Po przejęciu władzy dokończył dzieła Holokaustu ludności żydowskiej – 23 lutego 1943 r. Stanisławów stał się pierwszym miastem w Rzeszy „wolnym od Żydów”. Zorganizował obławę na członków ukraińskiego podziemia w czasie przedstawienia operetki „Szarik”. W ciągu trzech dni pod murami synagogi rozstrzelano 27 członków ukraińskiego podziemia. Aresztowany po wojnie zmarł we wrocławskim więzieniu w 1948 r.
Untersturmführer SS Wilhelm Assmann (wiosna – lato 1944). Początkowo był komendantem ekspozytury gestapo w Kałuszu, gdzie szczuł żydowskie dzieci głodnymi psami. Wchodził w skład trybunału, który skazał na śmierć widzów operetki „Szarik”. Będąc szefem wydziału politycznego wprowadził specjalny pierścień-pieczątkę dla SS-manów – srebrny wieniec z liści dębowych, ze znakami runicznymi i złotą swastyką. Produkowali je stanisławowscy żydowscy jubilerzy, których oczywiście później rozstrzelano. Do akcji karnych wykorzystywał oddziały Azerów, wybieranych spośród jeńców sowieckich. Po wojnie został osądzony za swe przestępstwa.
Wirtualna wycieczka
Na swą siedzibę Gestapo obrało wielką kamienicę przy ul. Bilińskiego (ob. Sacharowa 15). W okresie międzywojennym mieścił się tam sąd wojewódzki, a za sowietów – obwodowe NKWD. Wejście tam było surowo chronione, a ludzie, którzy tam się dostali, rzadko wychodzili na wolność. Interesujący jest opis pomieszczeń w tym gmachu, zaczerpnięty z książki Tadeusza Kamińskiego „Tajemnica Czarnego Lasu”.
„Na parterze urzędował Krüger, a obok niego Brandt. Naprzeciwko schodów mieściła się rozległa sala, gdzie w 1943 r. Brandt przeprowadził tzw. Sondergerichty (sądy specjalne – aut.), jednoosobowo wynosząc wyroki Polakom i Ukraińcom, które przeważnie wyrokowały karę śmierci.
Po prawej stronie korytarza były trzy pokoje do przesłuchiwań zatrzymanych. Tam przesłuchiwali Rener, Dürhammer i, chyba, Hans Gröve.
Lewy korytarz parteru całkowicie zajmował Politischeabteilung (wydział polityczny – aut.). Tu pracowali Assmann, Getz i inni.
W prawym korytarzu mieściła się zbrojownia i magazyn rzeczy nagrabionych użytku osobistego: futra, odzież, bele materiałów i wiele innych cennych przedmiotów. Przez pewien czas jedno z pomieszczeń było przeznaczone na pokój mieszkalny na wypadek nieprzewidzianej sytuacji. Później jednak też zamieniono je na magazyn.
W piwnicach mieściło się kasyno i pokoje wypoczynkowe. Były tam osobiste pomieszczenie Krügera, gdzie odbywały się orgie, a także sala bilardowa, bar i kuchnia. W pomieszczeniach naprzeciwko tego korytarza mieściły sie magazyny żywności, alkoholi, papierosów i inne. Na końcu korytarza było pomieszczenie, gdzie więźniarki obierały warzywa.
Na piętrze mieściła się główna kartoteka więźniów, lista poszukiwanych, archiwum, a po prawej urzędowali bracia Mauerowie, Werner i Hagemann i ktoś jeszcze. Każdy z nich miał swój oddzielny gabinet.
Drugie piętro zajmowały inne referaty.
Na trzecim piętrze był gabinet z napisem „Eintritt streng verboten” (wejście surowo zabronione). Powiadają, że pokój przeznaczony był na specjalne przesłuchania i stało tam łóżko z uchwytami dla rąk i nóg oraz stalową siatką, przez która puszczano prąd…”.
W lipcu 1944 r. Niemcy tak szybko uciekali, że nie zdążyli zniszczyć archiwum gestapo. Wpadło ono w ręce sowietów i było dowodem w procesach sądowych przeciwko byłym hitlerowcom.
Iwan Bondarew
Tekst ukazał się w nr 9 (445), 17 – 30 maja 2024
