Fundacja „Dajmy nadzieję” pomoże większej liczbie osób

Fundacja „Dajmy nadzieję” pomoże większej liczbie osób Irena Hałamaj (fot. Maria Basza)

5 czerwca we Lwowie przy ul. Teatralnej 7 została otwarta i poświęcona nowa siedziba fundacji „Dajmy nadzieję”.

Poświęcenia dokonał metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki. Oprócz gospodarzy, w uroczystości uczestniczyli przedstawiciele Konsulatu RP we Lwowie, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów RP Andżelika Możdżanowska, księża z parafii lwowskich oraz przyjaciele fundacji z Polski.

Abp Mieczysław Mokrzycki powiedział:
– Bardzo się cieszę, że mamy taki wielki dzień, taki wieczór, za co dziękowaliśmy podczas najświętszej ofiary Panu Bogu, ale jeszcze raz chcę podziękować wszystkim tutaj zebranym. Dziękuję przede wszystkim ks. prałatowi Janowi Niklowi, proboszczowi katedry za znalezienie tych wszystkich osób, nie tylko za samą idee. Żeby ta idea mogła być wcielona w życie potrzebne są też inne osoby, potrzebne są środki.

„Głównym celem fundacji jest działalność charytatywna i dołączanie do działalności charytatywnej wszystkich tych którzy pragną przysłużyć się sprawie podnoszenia chrześcijańskiej moralności, kultury, edukacji, sztuki, wsparcia biednych, pomocy w działalności statutowej innym charytatywnym i społecznym organizacjom, a także inna działalność charytatywna odpowiednio do statutu i czynnego ustawodawstwa” – czytamy na stronie internetowej fundacji: www.fondnadija.org.ua

O fundacji „Dajmy nadzieję” opowiedziała Kurierowi Galicyjskiemu prezes fundacji Irena Hałamaj.

Jak zrodził się pomysł powołania fundacji?
Pomysłodawczynią fundacji jest pani Janina Andrejczuk – lekarz jednego z lwowskich szpitali, która była dobrze zorientowana w sytuacji rodzin, posiadających nieuleczalnie chore dzieci i którym nie miał kto pomóc. Swój pomysł przedstawiła ks. proboszczowi katedry lwowskiej ks. Janowi Niklowi. W ten sposób zrodził się pomysł, aby stworzyć taką fundację przy katedrze.

Irena Hałamaj (fot. Maria Basza)

W którym roku powstała fundacja „Dajmy nadzieję?
W roku 2011 rozpoczęliśmy załatwianie formalności. Faktyczna działalność fundacji rozpoczęła się od końca 2012 roku.

Co już udało się Państwu zrobić w ramach fundacji?
Zaczęliśmy od prowadzenia hospicjum domowego dla nieuleczalnie chorych dzieci. Na początku było 10 dzieci ze Lwowa i z obwodu lwowskiego. Obecnie swoją pomocą obejmujemy 20 dzieci. Niestety, nie możemy pomóc wszystkim chorym dzieciom. Dla dzieci dwa razy w tygodniu są prowadzone warsztaty terapii zajęciowej, które prowadzi ks. Mikołaj przy parafii rzymskokatolickiej na Zboiskach (dzielnica Lwowa). Od ubiegłego roku jest prowadzona świetlica dla dzieci z parafii katedralnej. Nasza fundacja współpracuje z Fundacją Dortmundzko-Wrocławską św. Jadwigi, która organizuje staże zawodowe dla młodzieży z Ukrainy.

Czy fundacja korzysta z pomocy wolontariuszy?
Tak. Wolontariusze pomagają w sprawach organizacyjnych, opiekują się dziećmi podczas terapii zajęciowej. Uczą dzieci w jaki sposób należy nakryć stół, pomagają w zmywaniu naczyń. Wolontariusze wykonują różnego rodzaju robótki ręczne, które następnie są rozprowadzane podczas kiermaszu świątecznego we Lwowie i we Wrocławiu. Jeżeli chodzi o hospicjum domowe, to działają w nim odpowiednio wyszkoleni wolontariusze.

Z jakimi chorobami borykają się wasi podopieczni?
Przeważnie są to dzieci z zespołem Hoffmana.

Czy fundacja pomaga w zorganizowaniu wyjazdów na badania do Polski?
Tak. Mamy coraz więcej kontaktów z fundacjami charytatywnymi w Polsce, a także z poszczególnymi lekarzami. Badania są robione nieodpłatnie. Jest to bardzo duża pomoc.

Została otwarta nowa siedziba fundacji, w której będzie działała także świetlica dla dzieci.
Świetlica dotychczas działała przy katedrze. Nadal będzie czynna od poniedziałku do piątku, od godz. 14 do 18. Dzieci będą przychodzić od razu po lekcjach, tutaj zjedzą obiad, zrobią lekcje. Dla dzieci będą prowadzone lekcje języka polskiego, zajęcia z muzyki, z plastyki. Codziennie będzie przygotowany inny program.

W jaki sposób fundacja pozyskuje środki finansowe?
Głównym naszym sponsorem jest Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie. Przede wszystkim jest to wsparcie dla domowego hospicjum. Za te środki możemy zakupić sprzęt medyczny: koncentratory tlenu, respiratory. Fundusze pozyskiwane na Ukrainie – to środki z kiermaszu bożonarodzeniowego, organizowanego przez Konsulat Generalny RP we Lwowie, który odbywa się w teatrze im. Marii Zańkowieckiej. Otrzymujemy także fundusze z kiermaszu Wigilie na Kresach, czy też Wielkanoc na Kresach, który organizuje Stowarzyszenie Polskich Przedsiębiorców. Otrzymujemy od polskich fundacji różne rzeczy, których potrzebują nasi podopieczni. Mamy również darczyńców prywatnych. Konsulat Generalny RP we Lwowie bardzo wspiera naszą fundację.

Czy fundacja opiekuje się dziećmi tylko z rodzin polskich?
W terapii zajęciowej uczestniczą dzieci tylko z rodzin polskich, natomiast w ramach domowego hospicjum opiekujemy się dziećmi z rodzin mieszanych. Natomiast do świetlicy przychodzą tylko dzieci z polskich rodzin.

W ten weekend (12–14 czerwca) odbędzie się wyjazd integracyjny rodzin, które mają chore dzieci do Brzuchowic k. Lwowa. W spotkaniu będą uczestniczyć również lekarze, którzy udzielą konsultacji związanych z opieką nad dziećmi.

W nowej siedzibie będziemy mieli więcej pracy, ale też będziemy mogli pomóc większej liczbie osób.

Adres prawny fundacji charytatywnej
„Dajmy nadzieję”:
79008, Lwów, plac Katedralny 1
Kancelaria czynna:
poniedziałek – piątek od 9.00 do 17.00
tel. +380 (32) 2531710
fax +380 (32) 2358756
e-mail: kancelaria@fondnadija.org.ua

Konto bankowe
do przelewów z zagranicy:
Fundacja „Dajmy Nadzieję”
Cel: blahodijna dijalnist
Bank odbiorca
JSC Kredobank
Central branch Lviv, Ukraine
SWIFT: WUCBUA2X
№ 2600701383024

Maria Basza
Tekst ukazał się w nr 11 (231) 16-29 czerwca 2015

X