EXPO 2015 to już historia

31 października zamknęła swoje podwoje światowa wystawa EXPO 2015, która tym razem prezentowała się w Mediolanie.

Ta cykliczna wystawa, organizowana przez poszczególne kraje co kilka lat, prezentuje najnowsze trendy w technologiach, którymi podąża świat. Włoskie EXPO przebiegało pod hasłem „Wyżywienie planety, energia dla życia” i położyło szczególny nacisk na produkcję żywności i jej przetwórstwo oraz najnowsze technologie zwiększające wydajność, przetwórstwo oraz możliwości jej przetwarzania i przechowywania.

Tegoroczną wystawę od 1 maja zwiedziło ponad 21 mln ludzi, w tym 6 milionów cudzoziemców. Ogółem, zaprezentowało się ponad 130 wystawców, w tym ponad 50 krajów, którzy posiadali własne pawilony wystawowe, prezentujące swój dorobek w produkcji żywności. Był także pawilon polski, który zwiedziło ponad 630 tys. osób. Miał on oryginalną architekturę, zewnętrzną fasadę wszystkich ścian stanowiły drewniane skrzynki ogrodnicze, w których przechowuje się jabłka. Był to odnośnik do tematu EXPO 2015. Niestety, zabrakło pawilonu ukraińskiego.

Mediolańska wystawa była jedną z liczniej odwiedzanych (najwięcej zwiedzających miała EXPO w Szanghaju w 2010 r., którą zwiedziło ponad 76 mln ludzi). Na ilości zwiedzających zaważyła ludność kraju organizatora. EXPO 2015 było dość sprawnie zorganizowane, jednak pewnym utrudnieniem była ilość zwiedzających, szczególnie Włochów z całymi rodzinami. Była ona na tyle duża, że wyglądała jak przelewająca się przez główny pasaż wystawy żywa rzeka. Na zwiedzenie wszystkich pawilonów potrzebny był co najmniej tydzień, ponieważ przed każdym tworzyły się kilkudziesięciominutowe kolejki chętnych do ich zwiedzenia. Do niektórych, takich jak Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Chin czy Japonii należało czekać po kilka godzin, aby je obejrzeć. Zaskoczeniem może być obecność tak małych państw jak Nepal, Mołdawia, Bahrajn, Katar czy Brunei. Wiele znacznie większych i bogatszych państw nie zaznaczyło swojej obecności, nie wiedzieć czemu. Niektóre pawilony narodowe były okazałymi budowlami, jakby chciały zaznaczyć swoje aspiracje w świecie – do takich można zaliczyć pawilon Rosji czy Chin.

Sam pobyt na EXPO 2015 dla zwykłego turysty nie był tani. Aby spędzić 3 dni z dojazdem i zakwaterowaniem, należało wydać minimum 370 euro. Jednak sama wystawa i piękny Mediolan z jednym z najdroższych pasaży z markowymi produktami, obok katedry mediolańskiej, równie pięknej, lecz epatującej innym, estetycznym pięknem, czy siedzibą rodu Sforzów, sowicie wynagradzały poświęcony czas i koszty. Samej wystawie towarzyszyło dużo imprez kulturalnych. Dla przykładu, w ostatnim tygodniu wystawy koncert w amfiteatrze na świeżym powietrzu dla gości wystawy dał światowej sławy śpiewak operowy Andrea Bocelli.

Porównując wystawy światowe, można powiedzieć, że każda ma inną specyfikę i motto i każda była interesująca, bo pokazywała trendy światowego rozwoju w poszczególnych dziedzinach życia. Jestem pewien, że sama idea wystaw światowych ma przed sobą świetlaną przyszłość.

Jan Wlobart
Tekst ukazał się w nr 21 (241) 17-30 listopada 2015

X