Żeby człowiek dla człowieka był bratem

Żeby człowiek dla człowieka był bratem

– Stoimy przed pomnikiem, gdzie świat jest poinformowany, że tu 28 lutego 1944 roku stała się ta straszna zbrodnia – mówił 23 lutego podczas obchodów na miejscu dawnej wsi Huta Pieniacka Senator RP Stanisław Gogacz. – I nasza dzisiejsza obecność jest bardzo ważna, przede wszystkim dlatego, że my tu dzisiaj jesteśmy po to, ażeby wyrazić swój żal i swój ból za tymi, którzy tu 69 lat temu żyli.

28 lutego 1944 roku dokonano masakry ludności polskiej we wsi Huta Pieniacka położonej w powiecie brodzkim na terenie województwa tarnopolskiego – obecnie rejon Brody obwodu lwowskiego. W rocznicę zbrodni pod pomnikiem uczczono  pamięć pomordowanych. – Wyrażamy swój ból, stwierdzając, że ten ból pomimo, że kolejne rocznice oddalają nas od tamtego momentu, nie pomniejsza się. Ból jest jednakowy. Ale spotykamy się tu również po to, ażeby zamanifestować to, że cywilizowani ludzie pamiętają. I my pamiętamy o tym, co się tu wydarzyło. Tę pamięć mamy obowiązek przekazywać następnym pokoleniom. Mamy im mówić jak wielka tragedia tu się stała, jacy tu wspaniali ludzie mieszkali, – senator Gogacz podkreślił, że nie tylko rodziny mają obowiązek to czynić. – Jesteśmy tu również po to, ażeby nigdy już więcej nie dochodziło do takich mordów, do takich okrucieństw. Żeby człowiek dla człowieka był bratem a nie katem. Żebyśmy mogli współżyć, współpracować, razem współtworzyć to, co piękne jest w naszym ziemskim życiu. I ta nasza dzisiejsza obecność daje powody do tego, żeby z optymizmem spojrzeć w przyszłość” – zaznaczył senator Stanisław Gogacz. Zapewnił o wypracowaniu takich modeli i takich rozwiązań, które na przyszłość zabezpieczą przed tym, co tutaj się wydarzyło.

 – Pielgrzymka do tego miejsca w tym roku jest też jedną z pierwszych pielgrzymek, które będziemy odbywali do wielu miejsc pamięci Polaków i w innych miejscowościach na terenie Ukrainy – powiedział konsul generalny RP we Lwowie Jarosław Drozd. – Dużo z nich będzie miało miejsce w związku z 70.rocznicą zbrodni na Wołyniu. Jesteśmy tutaj zjednoczeni jedną myślą oddania szacunku tym wszystkim, którzy tu leżą. Wina jest tu wielka, ale też nie przyszliśmy tutaj, ażeby się domagać ukarania. Gdzieś tam Najwyższy uczyni to sprawiedliwie i tak jak nakazuje mu jego miłosierdzie. Chciałbym wszystkim podziękować za to, że jesteśmy tu razem. Jest to wspólne miejsce pamięci bardzo dramatyczne. Patrząc na tę okolicę teraz pod zimowym płaszczem śniegu mogę sobie wyobrażać jak tu było kiedyś rojnie i jak tu było kiedyś pięknie. W zimowym krajobrazie spotkali tutaj swoją śmierć. My dzisiaj w tym samym krajobrazie możemy tylko ich razem uczcić.

Konsulat generalny RP we Lwowie dołożyć wszelkich starań, aby umożliwić dojazd do pomnika na miejscu dawnej miejscowości. Władze lokalne odśnieżyły drogę do Huty Pieniackiej. Ostatni odcinek szlaku przez las większość pielgrzymów z obwodu lwowskiego i z Polski pokonała na kilkudziesięciu saniach.

 

Andrzej Leusz i Sabina Malinowska składają kwiaty przed pomnikiem w Hucie Pieniackiej (Fot. Konstanty Czawaga)Na uroczystość przybyła z Warszawy delegacja Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Wspólnej modlitwę przewodniczyli kapłani kościoła katolickiego dwóch obrządków i księża prawosławni. Prezes Stowarzyszenia Huty Pieniackiej Małgorzata Gośniowska-Kola odczytała fragment wspomnień swojej matki o dokonaniu zagłady polskiej wioski.  – Po raz kolejny spotykamy się pod pomnikiem pomordowanym. Odebrano im życie tylko dlatego, że byli Polakami. Chciałabym z całego serca podziękować w imieniu osób ocalałych z Huty Pieniackiej – i jako wnuczka osób zamordowanych – za to, że przyjeżdżacie państwo, aby tutaj wznieść modlitwę. Chciałabym podziękować za dobroć i wrażliwość serca wszystkim państwu, przede wszystkim osobom, które nie są związane z tym miejscem więzami krwi. To nasze rodziny zostały tutaj zamordowane i to, że tutaj państwo przyjeżdżacie, że czcicie naszych zmarłych – za to nasza ogromna wdzięczność. To jest ogromna wartość. Polacy z lwowskiej ziemi, przedstawiciele konsulatu generalnego RP we Lwowie, panie senatorze, przedstawiciele urzędów ukraińskich, przedstawiciele tutejszej władzy, z całego serca Bóg zapłać, – dziękowała prezes stowarzyszenia.

W dowód wdzięczności i szacunku osób ocalałych, które nie zawsze mogą przyjechać do Huty, za pomoc w pielęgnowaniu pamięci o Hucie Pieniackiej, za wrażliwość serca wszystkich osób, które od wielu lat pomagają w pielgrzymce do tego miejsca, Małgorzata Gośniowska-Kola w imieniu Stowarzyszenia Huta Pieniacka wręczyła medal organizacji konsulowi generalnemu RP we Lwowie Jarosławowi Drozdowi.

Delegacje złożyły wianki i kwiaty przy pomniku, zapalono znicze.

Konstanty Czawaga

 

Obejrzyj galerię:

69. rocznica zagłady Huty Pieniackiej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X