Dzwony cerkwi pw. Uspenija (Zaśnięcia) Najświętszej Maryi Panny (Wołoskiej) Dziedziniec cerkwi Wołoskiej, pocztówka według obrazu S. Tondosa, lata 20. XX wieku

Dzwony cerkwi pw. Uspenija (Zaśnięcia) Najświętszej Maryi Panny (Wołoskiej)

Obok świątyni metropolitalnej pw. św. Jura niezwykle cenny zestaw dzwonów posiadała XVII-wieczna cerkiew pw. Uspenija (Zaśnięcia) Najświętszej Maryi Panny, zwana też cerkwią wołoską.

Cerkiew Wołoska, pocztówka według obrazu S. Tondosa, lata 20. XX wieku

Dzwonnica cerkwi, powszechnie zwana wieżą Korniakta – ku czci i pamięci jej fundatora, bogatego lwowskiego kupca greckiego pochodzenia Konstantego Korniakta, jest unikatowym zabytkiem lwowskiej architektury, jednym z najbardziej znanych obiektów w historii naszego miasta. Dzwonnica została zbudowana w latach 1572-1578 i wzorowana była na renesansowych włoskich campanillach, zaś budowniczym był z polecenia fundatora Włoch Piotr Barbon. XX-wieczny autor przewodnika po Lwowie dr Mieczysław Orłowicz uważał, że była to „najpiękniejsza wieża renesansowa w Polsce, łącząca w sobie strzelistość z monumentalną siłą”.

Dzwonnica stanęła na miejscu starej wieży, która zawaliła się w 1571 roku wskutek pożaru. W latach 1584-1590 obok wieży zbudowano nie mniej stylową kaplicę pw. Трьох Святителів (Trzech świętych hierarchów Bazylego Wielkiego, Grzegorza Teologa i Jana Chryzostoma), zaś w latach 1591-1629 cerkiew według projektu włoskiego architekta budowniczego Pawła Rzymianina. W 1695 roku dobudowano czwartą kondygnację wieży z barokową kopułą, latarnią i iglicą z krzyżem.

27 sierpnia 1779 roku piorun uderzył w wieżę Korniakta i spowodował wielki pożar nie tylko na wieży, ale i w cerkwi i kaplicy. Odbudowa dzwonnicy i cerkwi trwały w latach 1792-1795 według planów i pod nadzorem inżyniera gubernatorstwa Maksymiliana von Krussa. Jednym z mecenatów odbudowy wieży był lwowski greckokatolicki arcybiskup Piotr Bilański (1736-1798). Kopułę dzwonnicy i dziś zdobi data tej odbudowy – 1795.

Konstanty Korniakt do zbudowanej dzwonnicy ofiarował również nowy dzwon, który otrzymał imię „Kyryło”. Dzwon ten o średnicy 188 cm odlano w 1579 roku. Był on największym we Lwowie. Piękna wieża-dzwonnica i potężne dzwony budziły zazdrość rajców lwowskich. Według Dionizego Zubrzyckiego, autora „Kroniki miasta Lwowa” rozpoczęła się prawdziwa wojna między Bractwem Stauropigialnym i Radą Miejską, która w 1580 roku zabroniła Rusinom zawieszenia dzwonów na już zbudowanej wieży. Konstanty Korniakt zmuszony był podać skargę na Radę królowi Stefanowi Batoremu, który 20 maja tegoż roku w Wilnie wydał reskrypt, „żeby Rada miejska nie czyniła żadnych przeszkód tak w murowaniu wieży, jak i w zawieszeniu na niej dzwonów”.

Dzwon Kyryło, fot. T. Zawadowski

Otóż w 1580 roku na dzwonnicy zawieszono dzwony „Kyryło”, „Aleksander” i „Iwan”. Dzwon „Aleksander” pochodził z 1559 roku i został ufundowany przez mołdawskiego hospodara Aleksandra Łopusznianu. Dzwon ten znajdował się na starej dzwonnicy, ale ocalał podczas pożaru i upadku wieży w 1571 roku. Ocalał również dzwon „Iwan” (1571 rok) fundacji kniazia Bogusza Fedorowicza Koreckiego, wojewody wołyńskiego, starosty łuckiego, winnickiego, bracławskiego i żytomierskiego. W 1636 roku na dzwonnicy zawieszono kolejny dzwon zwany „Dudka”.

Fundacyjny napis na dzwonie Kyryło, fot. T. Zawadowski

Potężny głos dzwonu „Kyryło” słychać było w całym Lwowie i nawet na przedmieściach. Konwent ojców dominikanów, których świątynia znajdowała się obok cerkwi Uspenija NMP, złożył skargę do Rady miejskiej i wymagał, by zabronić Rusinom dzwonienia podczas Mszy świętej w kościele dominikańskim. Dionizy Zubrzycki w swojej „Kronice miasta Lwowa” podaje pod rokiem 1587, że „dominikanie zazdrośni byli z powodu cennych dzwonów” na wieży korniaktowskiej. Rada miejska posłuchała argumentów dominikanów i 20 kwietnia 1587 roku zabroniła Rusinom dzwonić podczas kazania u dominikanów oraz ustaliła karę w sumie 30 hrywien za niedostosowanie się do tego rozporządzenia.

W roku 1672 podczas oblężenia Lwowa przez Turków dzwonnica, która znajdowała się obok obronnego muru, została znacznie uszkodzona. Odbudowę i nadbudowę czwartej kondygnacji zakończono dopiero w 1695 roku kosztem 24.000 złotych. Wtedy znów zawieszono dzwon „Kyryło”, przelany w tymże roku z powodu uszkodzenia go turecką kulą armatnią.

Dzwon „Aleksander” miał około 1 metr wysokości. Na początku XVIII wieku przelał go bliżej nieznany ludwisarz imieniem Piotr. Dzwon ten padł ofiarą pożaru 1779 roku, całkiem roztopił się i już nie był odnawiany.

Dzwon „Iwan” (1571 r.) o wadze 543 kg został przelany w 1859 roku w ludwisarni Zygmunta Mozera kosztem Iwana Towarnyckiego, seniora Instytutu Stauropigialnego. Z okazji zdjęcia dzwonu z wieży i transportowania go do zakładu Z. Mozera członek Instytutu Stauropigialnego M. Hołowacki sporządził dokładny opis dla D. Zubrzyckiego, dyrektora Archiwum Miejskiego we Lwowie, znanego historyka i kronikarza. Jest to unikatowy opis, dlatego że dzwon został skonfiskowany w 1917 roku przez wojskową władzę austriacką i przetopiony w Morawskiej Ostrawie. W swoim liście M. Hołowacki pisze: „W roku 1859 na wiosnę zdjęto z dzwonnicy cerkwi stauropigialnej zabytkowy starożytny dzwon „Iwan”, który pękł w latach 50. podczas dzwonienia i został przekazany do ludwisarni Zygmunta Mozera seniorem Instytutu Stauropigialnego Iwanem Wasylowyczem Towarnyckim”. Dalej autor podaje, że pomimo pęknięcia dzwon miał melodyjny dźwięk, metal był dobrej jakości, zaś na płaszczu dzwonu widoczne były ślady pożaru. Centralną część płaszcza zdobiła niewysokiej jakości płaskorzeźba patriarchy w mitrze (infule) i z pastorałem w ręku. W części górnej dzwonu umieszczono napis cyryliczny: „Ten dzwon kazał odlać kniaź korecki Panu Bogu ku czci i chwale roku Bożego AФOA” (czyli 1571). Napis został wykonany wokół płaszcza dzwonu, zaś między początkiem i końcem napisu umieszczono uskrzydloną główkę anielską. Dzwon miał wagę 1300 funtów. Według Z. Mozera wymiary dzwonu stanowiły w części dolnej 37„ (cali) miary wiedeńskiej, w części górnej 20, 5„ (cali). Wysokość dzwonu 28„ (cali).

Dzwon „Dudka” (1636 r.) był przelany już w 1656 roku przez ludwisarza Andreasa Franke, ważył 44 kamieni (1 kamień = 50 funtów). Został zniszczony podczas pożaru w 1779 roku.

Ludwisarz Teodor Polański w 1779 roku odlał też nowy dzwon, który poświęcono i nazwano imieniem „Hawryło” („Gabriel”). Wagę jego w różnych źródłach określono od 30 do 64 kg.

W 1865 roku nową sygnaturkę o wadze 19 kg odlał Zygmunt Mozer, zaś fundatorem wystąpił Iwan Towarnycki.

Podczas pożaru 1779 roku ucierpiał również największy dzwon „Kyryło”. Został przelany Roku Pańskiego 1786. Wśród ofiarodawców był arcybiskup Piotr Bilański, który poświęcił nowo odlany dzwon 17 sierpnia tegoż roku. na płaszczu dzwonu umieszczono pamiątkowy napis łaciński: „Benedixit illustrissimus reverendissi Petrus de Bielanski ep. rus. leopolie halicie et camenensis A.D. 1786 die 17 men. augusti”. Dzwon przelano w ludwisarni Teodora Polańskiego, członka Bractwa Stauropigialnego.

Cerkiew Wołoska, zima 1915 roku

Zabytkowy zestaw dzwonów cerkwi Zaśnięcia NMP znajdował się na wieży-dzwonnicy do I wojny światowej. W sierpniu – wrześniu 1916 roku przeprowadzono pierwszą rekwizycję dzwonów, zaś w sierpniu – listopadzie 1917 – drugą. Podczas pierwszej fali rekwizycji przepisy były jeszcze dość liberalne, otóż na przykład krajoznawca Bogdan Janusz wyraził nadzieję w artykule „Gazety Wieczornej”, że „dzwony o wartości zabytkowej, pamiątkowej i artystycznej będą zapewne wszystkie bez wyjątku zachowane cało”. Ale już podczas następnych rekwizycji bezwzględnie zabierano dzwony odlane po 1600 roku, nie zważając na ich charakter pamiątkowy czy walory artystyczne. Zaniepokojony zaistniałą sytuacją zarząd Instytutu Stauropigialnego zwrócił się w sprawie dzwonów cerkwi Zaśnięcia NMP do wysokich instancji, mianowicie do Komisji Konserwatorskiej w Krakowie, do ordynariatu metropolitalnego greckokatolickiego we Lwowie, do Centralnej Komisji Konserwatorskiej w Wiedniu i osobiście do Jego Excelencji Prezesa c.k. centralnej komisji dla ochrony zabytków (Präsident der hohen K und K Zentral-Komission für Denkmalpflege), wielkiego ochmistrza Dworu cesarskiego Karola hr. Lanckorońskiego. Do niego w dniu 23 czerwca 1917 roku zwróciło się też grono konserwatorów dla Galicji Wschodniej: „Ponieważ grozi rekwizycja dzwonu „Kyryło” (1779 r.) własności Wołoskiej cerkwi we Lwowie, znanego ze swego pięknego głosu, grono konserwatorów dla Galicji Wschodniej na posiedzeniu z dnia 22 czerwca 1917 roku postanowiło jednogłośnie zwrócić się do Jaśnie Wielmożnego Pana z prośbą, by raczył wyjednać w centralnej komisji ochronę dla tego wybitnego pomnika sztuki kościelnej”.

W sprawie dzwonu „Kyryło” interweniował też Zarząd Instytutu Stauropigialnego, mianowicie senior Stefan Fedak i senior Aleksander Barwiński, członek Rady Panów, radca Dworu. Sekretarz Instytutu Stauropigialnego Mikołaj Gawiak zwrócił się do Centralnej Komisji Konserwatorskiej w Wiedniu z osobnym listem w sprawie wyłączenia spod rekwizycji dzwonu „Hawryło”. Pisał on, że już podczas pierwszej rekwizycji zabrano sygnaturkę z napisem łacińskim i dzwon pochodzący z ludwisarni Zygmunta Mozera z roku 1865. Jednak ochronić od rekwizycji władz wojskowych udało się tylko dzwon „Kyryło”. Wszystkie inne zabytkowe dzwony cerkwi Zaśnięcia NMP zostały zabrane na potrzeby wojenne. W latach 20-30. XX wieku parafia stale borykała się z brakiem pieniędzy na remont cerkwi i konserwację dzieł sztuki, które w niej się znajdowały. Do listopada 1927 roku z powodu prac konserwatorskich świątynia była nawet zamknięta.

Otóż, w tych latach cerkiew nie wzbogaciła się żadnym nowym dzwonem. Dopiero w XXI wieku zamówiono trzy nowe dzwony, poświęcone Św. Rodzinie, św. Piotrowi i św. Jerzemu.

Jurij Smirnow

Tekst ukazał się w nr 2 (390), 31 stycznia – 14 lutego 2022

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X