Dwór w Komarowicach

W malowniczej wiosce Komarowice nad rzeką Wyrwą, położonej koło Starego Sambora (obwód lwowski), znajduje się ciekawy zabytek, a mianowicie dworek, który przed II wojną światową należał do rodu Pragłowskich.

Jest miejscem, które nie tylko doskonale wpisuje się w przepiękną okolicę, ale jest też świadkiem dawnych – często dziś zapomnianych czasów.

Sama miejscowość po raz pierwszy została wymieniona w 1361 roku w dokumencie Kazimierza Wielkiego. Pod koniec XVIII wieku Komarowice były w posiadaniu Szydłowskich, a później przeszły w ręce Gużkowskich. Jak podaje „Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich”, w 1851 roku osadę kupili Aleksander i Albina Pragłowscy. Nazwisko Pragłowskich, jako właścicieli dworu, widnieje również w „Spisie ziemian Rzeczypospolitej Polskiej z roku 1930: województwo lubelskie i lwowskie” autorstwa Tadeusza Epszteina oraz Sławomira Górzyńskiego.

W II połowie XIX wieku na terenie majątku Pragłowscy wybudowali zespół dworski, a obok dworku założyli ogród. Właśnie w tym ogrodzie niegdyś znaleziono wiele czerepów glinianych, które najprawdopodobniej pochodziły z zamierzchłych czasów. Po lewej stronie od wejścia głównego zachował się park (miejscowi do dziś nazywają go „pańskim sadem”), ze starymi drzewami i aleją. Jest zaniedbany, ale pomimo tego zdradza ślady dawnej okazałości. Po prawej stronie od wejścia zachowały się pozostałości dworskich zabudowań gospodarczych (po wojnie zostały uzupełnione obiektami kołchozowymi).

Po 1945 roku we dworze umieszczono komisariat policji, a następnie biuro, gdzie między innymi prowadzono księgowość kołchozu, funkcjonującego na terenie posiadłości, aż do upadku ZSRR. Później przez pewien okres zabytek pustoszał, lecz, warto zauważyć, nie był w zbyt opłakanym stanie. Od niedawna jest w prywatnych rękach. Nowy właściciel wyremontował budowlę. Dawnej świetności dworek może i nie odzyskał, aby tak się stało musieliby go restaurować fachowcy, ale, jako jeden z nielicznych, jest zadbany i nie popada w ruinę.

Dworek w Komarowicach rozmieszczony jest na wysokim kamiennym fundamencie, w którym widoczne są także maleńkie okienka piwniczne, jest parterowy, nakryty dwuspadowym dachem. Wejście główne do dworku poprzedzone jest kolumnami, które podpierają balkon z balustradą. Od strony wejściowej zachował się też niewysoki mur kamienny. Obok dworku przebiega szutrowa (bita) droga, która prowadzi do sąsiedniej wioski Nowe Miasto.

Na miejscu, z przekazów ustnych można się dowiedzieć, że po rodzinie Pragłowskich zachowała się dobra pamięć. W pamięci mieszkańców pozostali jako dobrzy i przyjaźni ludzie. Miejscowość obecnie zamieszkuje około 350 osób; Polaków natomiast zostało zaledwie kilku. Uczęszczają oni do kościoła pw. św. Marcina w Nowym Mieście. Zdecydowana większość Polaków opuściła rodzinną wioskę po II wojnie światowej i osiedliła się przeważnie w Przemyślu i okolicach.

Andrzej Pietruszka
Tekst ukazał się w nr 10 (230) 29 maja – 15 czerwca 2015

X