Dwie Polonie – jedna miłość

Dwie Polonie – jedna miłość

Z czym kojarzy się nam Warszawa? Zapewne ze Starym Miastem… Niedaleko od warszawskiej Starówki, na stadionie przy ul. Konwiktorskiej, 13 października zagościła nietypowa drużyna. Był to zajmujący 5. miejsce w litewskiej I Lidze (druga klasa rozgrywkowa) – Klub Sportowy Polonia Wilno.

A okazja do wizyty szczególna – mecz o puchar im. Tadeusza Gebethnera, pierwszego prezesa KS Polonii Warszawa, założyciela Polonii Bytom, wybitnego piłkarza „Czarnych Koszul”, związanego zarówno z Warszawą, jak i Wilnem. Współorganizatorem sportowego przedsięwzięcia była Fundacja Dziedzictwo Kresowe.

Punktualnie o godzinie 18:00 rozpoczął się mecz z czołową drużyną polskiej Ekstraklasy – Polonią Warszawa, która bardzo poważnie potraktowała sparing, wystawiając swój najsilniejszy skład, nie licząc piłkarzy, którzy dzień wcześniej zagrali w reprezentacji Polski. Znalazło to swój odpowiednik w wyniku. Amatorzy z grodu znad Wilii 10 razy wyjmowali piłkę z siatki. Tak więc puchar pozostał nad Wisłą.

Dwie Polonie jedna miłość
Przed pierwszym gwizdkiem sędziego publiczność uczciła minutą ciszy pamięć Tadeusza Gebethnera z okazji przypadającej w tym dniu 68. rocznicy jego śmierci. Następnie na stadionie prawie tysięczna rzesza kibiców odśpiewała „Rotę” oraz „Mazurek Dąbrowskiego”. W trakcie meczu co chwilę kibice obu zespołów intonowali m.in. „Polonia Wilno” oraz „Dwie Polonie – jedna miłość”. Wspaniała atmosfera na trybunach panowała do ostatniej chwili. Wprawdzie zgromadzonym humory popsuł nie strzelony karny w 88 minucie przez gracza Polonii Wilno – Pawła Stempkowskiego, ale nie dla wszystkich wynik w tym spotkaniu był najważniejszy.

Piknik wileński, a za rok Puchar Kresów…?
Przed meczem, odbył się Piknik Wileński, który był okazją do zapoznania się z kulturą i kuchnią wileńską. Można było poznać działalność organizacji kresowych, a także zakupić gadżety Polonii Wilno. Dzięki temu wydarzeniu, polski klub z Wilna wsparty został sumą prawie 9 tys. zł.

Spotkanie przed meczem było okazją do chwili rozmowy między osobami, którym sprawy kresowe są szczególnie bliskie. – W jednej z takich rozmów pojawiła się ciekawa inicjatywa. Obecny na meczu prezes Polonii Wilno Stefan Kimso zaproponował rozegranie meczu pomiędzy Polonią Wilno a Pogonią Lwów, – poinformował Jan Sabadasz, prezes Zarządu Fundacji Dziedzictwo Kresowe. – W trakcie dalszej wymiany zdań pomysł nabrał realniejszych kształtów, zmieniając się z jednorazowego meczu w Turniej o Puchar Kresów z udziałem nie tylko drużyn z Wilna i Lwowa. Zrodził się pomysł, aby zaprosić Polonię Chmielnicki oraz polską drużynę piłkarską z Grodna, o ile taka istnieje. Oczywiście turniej rozgrywany byłby w stolicy Polski, – dodał. Czekamy, aż Duma Lwowa zawita do Warszawy…

Organizatorami imprezy byli: Fundacja Dziedzictwo Kresowe, Stowarzyszenie na rzecz Polonii Wilno, Ośrodek „Kibice Razem – Polonia Warszawa”, KSP Polonia Warszawa SSA. Wsparcia przedsięwzięciu udzieliły: Fundusz Inicjatyw Obywatelskich, Fundacja Ekstraklasy, firma Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. oraz Warszawski Ośrodek Sportu i Rekreacji.

Janusz Sowa

X