Drohobycz i Schulz w Warszawie

Drohobycz i Schulz w Warszawie

Goście z Drohobycza w domu państwa Boguckich w Warszawie (Fot. Leonid Golberg)O aspektach socjologicznych międzywojennego i dzisiejszego Drohobycza mówił Dariusz Wojakowski i Anna Karnauch. Leonid Tymoszenko opowiedział o badaniach topografii starego Drohobycza, dziś już zapomnianej. Wira Meniok przedstawiła multimedialny reportaż ze wszystkich pięciu „Schulz-festów” w Drohobyczu.

Autor tekstu w swym wystąpieniu podzielił się rozważaniami o wieloetnicznej i wielokulturowej spuściźnie Drohobycza, o zmianach w strukturze ludności, o przyjmowaniu wielokulturowości w chwili obecnej i konieczności przywrócenia miastu jego historycznej pamięci i jej zachowania.

W ramach listopadowego warszawskiego festiwalu odbył się też szereg koncertów, wystawy artystyczne, projekcja filmu Wojciecha Hassa „Sanatorium pod klepsydrą”. Aktorzy drohobyckiego teatru „Alter” na scenie Warszawskiego Instytutu Teatralnego pokazali przedstawienie „Józef&Ko”. Teatr odwiedził również Łódź i Lublin, gdzie w ramach niedawno otwartego projektu „Przesyłka od Bruna” wejście przed teatrem „Pinokio” w Łodzi i przed Bramą Grodzką na starówce w Lublinie wymoszczono oryginalnym drohobyckim brukiem. Delegacja z Drohobycza wspólnie z Elżbietą Ficowską złożyli wiązanki kwiatów i zapalili znicze na grobie „archeologa Schulza”, wybitnego poety Jerzego Ficowskiego na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Autor również miał możliwość odwiedzić wnuka burmistrza Drohobycza, właściciela i reformatora Truskawca Rajmunda Jarosza. Syn córki Jarosza, Stanisław Bogucki, mimo swoich 83. lat jest we wspanialej formie. Optymistyczny, dowcipny, pan Bogucki pokazał unikalne stare zdjęcia z rodzinnego archiwum i pokazał nowe wydania poświęcone jego dziadkowi i międzywojennemu Truskawcowi, podzielił się wspomnieniami z dzieciństwa ze swych pobytów w Drohobyczu i w Truskawcu. Atmosfera mieszkania państwa Boguckich jest zaciszna, pełna szlachetności, a obcowanie z panem Stanisławem i jego energiczną małżonką panią Stefanią, sprawia niezapomniane wrażenia. Są to chyba najwspanialsze wrażenia i przeżycia z tegorocznych odwiedzin listopadowej Warszawy.

Na zakończenie pobytu w Polsce odwiedziliśmy Instytut Pamięci Narodowej i spotkaliśmy się z wicedyrektor tej placówki panią Agnieszką Rudzinkowską i tym zapoczątkowaliśmy współpracę pomiędzy IPN i „Alter”, centrum polonistycznym i naszą redakcją.

Leonid Golberg

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X