Tymoszenko potrzebuje operacji?

Tymoszenko potrzebuje operacji?

Zdaniem władz, stan Tymoszenko jest dobry, a jej schorzenie nie wymaga dodatkowego leczenia prócz tego, które można jej zaoferować w celi.

 

Zdaniem adwokatów byłej premier, lekarze z Kanady i Niemiec stwierdzili u niej przepuklinę kręgosłupa, którą trzeba jak najszybciej zoperować. Sami specjaliści milczą, zasłaniając się tajemnicą lekarską i prawem do prywatności chorego.

 

– Potwierdzono sposób leczenia zaproponowany wcześniej przez ukraińskie konsylium. O żadnej operacji nie ma obecnie mowy, – twierdzi dyrektor kijowskiego Instytutu Neurochirurgii Jewhen Pedaczenko.

– Według moich informacji, Niemcy i Kanadyjczycy zauważyli poważne problemy. Mówią o zupełnie innych (od ukraińskich) sposobach leczenia i nie wykluczają operacji, – oponuje Serhij Własenko, adwokat.

Ukraińskie władze zaprzeczają, by zagraniczni lekarze stwierdzili u Tymoszenko przepuklinę kręgosłupa, co ujawniła rodzina b. premier i jej współpracownicy. Chcą także, aby zaczęła pracować w przywięziennej szwalni. Zdaniem służby penitencjarnej, nie ma powodów, żeby cały dzień siedziała w celi bez zajęcia, skoro stan jej zdrowia nie jest zły.

Szycie jest specjalnością kolonii karnej w Charkowie. Powstają tu fartuchy, odzież ochronna i bielizna pościelowa. Za pracę osadzone dostają do 2000 hrywien, czyli ok 250 dol. miesięcznie.

Tymoszenko poprosiła, aby na razie nie musiała chodzić do pracy. Tymoszenko nie chce korzystać ani z usług więziennych lekarzy, ani tych przysyłanych przez ministerstwo zdrowia. Twierdzi, że nie ma do nich zaufania.

Maw

17-02-2012

X