Czekaliśmy na tę chwilę, a teraz żal…

Czekaliśmy na tę chwilę, a teraz żal…

„…w niejednym oku łza się zakręci.

Pozostań szkoło w naszej pamięci…”

Jedenaście lat marzyli o tym, żeby skończyć tę szkołę. A teraz, gdy za chwile zabrzmi po raz ostatni szkolny dzwonek, w oczach kręcą się łzy. Jest to koniec pewnego etapu w życiu i początek kolejnego… ile takich początków w życiu przed nimi – nie wie nikt.

Nadszedł kolejny koniec roku szkolnego. Dla wielu nastąpiły oczekiwane wakacje, ale dla klasy maturalnej są to ostatnie szkolne wakacje. Przed nimi wiele nowych, interesujących i ciekawych propozycji od życia. Co wybiorą? Zależy tylko od nich. Dziedziniec szkolny zgromadził wszystkich uczniów szkoły, rodziców, nauczycieli i gości. Mimo gwałtownego ochłodzenia, dyrekcja zdecydowała o przeprowadzeniu uroczystości na udekorowanym dziedzińcu. Wśród gości już tradycyjnie przybyli proboszcz kościoła św. Antoniego o. Władysław Lizun i katechetka siostra Maksymilia, Konsulat Generalny RP we Lwowie reprezentował konsul Jacek Żur, a TKPZL – wiceprezes Zbigniew Jarmiłko. Przed rozpoczęciem uroczystości zgłosił się do dyrektor szkoły Łucji Kowalskiej wiceprezes lwowskiego oddziału Federacji Łucznictwa Lubomyr Strelbycki z miłą niespodzianką.

Konsul Jacek Żur odczytał list konsula generalnego RP we Lwowie do uczniów, grona pedagogicznego i rodziców szkoły nr 24. O. Władysław Lizun zaznaczył: „Czas wakacji to czas umiejętnego wykorzystanie wypoczynku. Bądźcie zawsze dobrym przykładem tego dobra, które wynieśliście z tej szkoły. Nigdy nie zapominajcie o tym, a wtenczas Bóg będzie wam błogosławił”. Natomiast Zbigniew Jarmiłko życzył maturzystom, aby zawsze pamiętali o tym, że pochodzą ze Lwowa i byli z tego dumni. Lubomyr Strelbycki odczytał list dziękczynny od Federacji Łucznictwa, skierowany do szkoły za wzorowe wychowanie Marii Szkolnej. Strelbycki przedstawił osiągnięcia Marii: brązowe medale w drużynie juniorów na mistrzostwach świata i Europy w 2012 i 2013 roku, a też osiągnięcia indywidualne – złote medale w kategorii kadetów na mistrzostwach świata i Europy w 2014 roku. Maria Szkolna została wywołana przez dyrektor Łucję Kowalską, aby cała szkoła zobaczyła swoją bohaterkę.

Złoty medalista Ilia Demczuk (Fot. Krzysztof Szymański)W kolejnej części uroczystości Łucja Kowalska rozdała dyplomy i certyfikaty, które uczniowie szkoły zdobyli w ciągu roku na różnych olimpiadach, zawodach i konkursach, a również za wybitne wyniki w nauce. Z wielką przyjemnością dyrektor udekorowała ucznia 11 klasy Ilię Demczuka złotym medalem za wyniki w nauce. Dyplomami zostali również wyróżnieni nauczyciele szkoły, na co uczniowie reagowali spontanicznymi owacjami.

Po tych radosnych emocjach nastąpiła chwila bardziej przykra. Pierwszacy zwrócili się do swych najstarszych kolegów, a następnie udekorowali ich tradycyjnymi dla absolwentów dzwoneczkami. Maturzyści wypuścili w powietrze biało czerwone baloniki – symbol tego, że jak one rozlecą się po świecie. Gdy kolorowe kule unosił wiatr, młodzież z napięciem obserwowała ich lot. „Dokąd zaniesie mnie los?” – tak chyba myślało wielu.

„Uczmy się nie dla szkoły, a dla życia” – te słowa Seneki Młodszego w swym wystąpieniu przytoczyła dyrektor Łucja Kowalska. To chyba najlepiej rozumieją tegoroczni maturzyści – przed nimi nowa droga i ciągła nauka, a oceny będzie już im wystawiało życie.

Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 10 za 31 maja – 16 czerwca 2014

X