Çoq sağ oluñız! Bracia Krymczanie!

Już ponad pół roku minęło od chwili, gdy w Drohobyczu osiedliło się około dwudziestu rodzin, które zmuszone były opuścić Krym.

Już prawie zintegrowali się z lokalna społecznością, dodali tu swoistego kolorytu w życiu miasta i stali się cząstką życia społecznego regionu. Niedawno założyli swoją organizację „Ihsan” (Szczerość), na czele której stoi Rustem Jakubow.

Wielu przybyszów z Krymu sporo już osiągnęło. Przykładem może być aktywistka społeczna Usnije Umerowa, znana już poza granicami Galicji. Założyła własne przedsiębiorstwo „TatarASz”, które na zamówienie przygotowuje dania kuchni tatarskiej. Szesnastoletni uczeń Mustafa Bekirow jest (z powodzeniem) aktorem teatru „Alter”. Został nawet laureatem międzynarodowego konkursu uczniowskiego „Ukraina – Tobie” i uczestnikiem kilku międzynarodowych zgrupowań i seminariów. Dilara i Amet Bekirowie stali się pierwszymi muzułmanami, którzy zostali przyjęci do chrześcijańskiej organizacji dobroczynnej „Caritas” przy cerkwi greckokatolickiej.

Praktycznie wszyscy Krymczanie biorą udział w życiu Drohobycza i jego społeczności. Podczas Dni Europy w tym mieście z powodzeniem prezentowali Krym jako nieodłączną część Ukrainy, co zostało wysoko ocenione przez ambasadora UE w Kijowie Jana Tombińskiego. Jednak nie wszyscy mieszkańcy Drohobycza mają wiedzę o tym interesującym narodzie i o jego przedstawicielach, którzy osiedli w naszym mieście.

Wypełnić tę lukę miała wystawa „Odkryj dla siebie kulturę Tatara Krymskiego”, prezentacja której odbyła się w maju w Muzeum Ziemi Drohobyckiej i miała szeroki rezonans w prasie i mediach elektronicznych. I oto nowe, nie mniej interesujące spotkanie z Krymczanami – w Domu Ludowym odbyło się zamknięcie wspomnianej wystawy, które zgromadziło nie mniejszą publiczność niż jej otwarcie. Świadczy to o tym, że do świadomości mieszkańców Drohobycza coraz głębiej dociera, że kultura ich miasta nie jest jednolita, że tworzą ją przedstawiciele różnych społeczności narodowych.

Spotkanie rozpoczął Edem Sejtosmanow, który opowiedział o samej wystawie i o wspólnocie tatarskiej. – Celem naszej wystawy było zapoznać jak najszerzej mieszkańców Drohobycza z naszym narodem. Przecież my jesteśmy nowym elementem w waszym środowisku. Wielu z was nie znało nas wcześniej i dla wielu byliśmy czymś niewiadomym.

Edem Sejtosmanow podkreślił dalej, że nieznanego człowiek początkowo się obawia, a ta wystawa powołana była po to, aby pokonać stereotypy, pomóc lepiej się nawzajem poznać i zrozumieć naród tatarski, zrozumieć, że muzułmanie (i Tatarzy Krymscy też) również osądzają morderstwa i terror. – O tym właśnie trzeba pamiętać, szczególnie po atakach w Paryżu, Brukseli, podczas wydarzeń w Syrii i Izraelu. Przecież islam i islamizm (czyt. – fundamentalizm) nie są tym samym.

Nasi bracia Krymczanie są podobni do nas – mają takie same bóle i problemy. Chyba jedynie byt, stosunki w rodzinie różnią się od naszych i modlą się do Boga nie w sobotę czy niedzielę, a w piątek. Oby jak najszybciej udało im się wyremontować otrzymaną niedawno od nowych władz siedzibę na swoje spotkania i uroczystości. Pan Sejtosmanow podziękował drohobyczanom za okazany przytułek i tolerancję. – Od pierwszych dni pobytu na waszej ziemi zrozumieliśmy, że jesteście dobrymi i uczynnymi ludźmi, gotowymi bezinteresownie nam pomagać. Mam nadzieję, że dziś wrócicie do swych domów, niosąc w sercu ciepło naszego sposobu życia i naszą kulturę.

Jako następny, wystąpił prezes „Ihsanu” Rustem Jakubow, który podziękował wszystkim, którzy pomagali przesiedleńcom z Krymu instalować się na nowym miejscu, rozwiązywać ich problemy, a władzom – za starania stworzenia jak najbardziej komfortowych warunków do życia. Podziękował serdecznie Caritasowi za opiekę nad Krymczanami od pierwszych dni ich pobytu w mieście. W szczególny sposób podziękował za pomoc Arturowi Desce i Jose Turczykowi za pomoc i osobiste zaangażowanie w sprawę pomocy przesiedleńcom. A również podziękował wszystkim, kto umożliwił organizację wystawy „Odkryj dla siebie kulturę Tatara Krymskiego”. Ze swej strony, Artur Deska podziękował za ciepłe słowa i w szczególny sposób przemówił do 45-letniego Dżamala, ojca siedmiorga dzieci, który dopiero wrócił z wojny z rosyjskimi separatystami na Wschodzie Ukrainy.

Mer miasta Taras Kuczma zwracając się do zebranych podkreślił, że jest wiele wspólnego pomiędzy naszymi narodami, bo jego rodzina też znalazła się w Drohobyczu nie z własnej woli w latach 1946-47.

– Dlatego nie dzielmy niczego – zaznaczył mer. – Podajmy sobie ręce, obejmijmy się i powiedzmy sobie: „Jesteśmy braćmi”.

Na zakończenie zebrani obejrzeli film o losach narodu Tatarów Krymskich od początków ich istnienia po rok 2014 – rok ich kolejnej wymuszonej deportacji. Po filmie Dilara Ennanowa i Nurie Zebijewa z „Ihsan” opowiedziały o tradycjach, stosunkach rodzinnych, o bycie narodu, o zasadach islamu, według których żyją Tatarzy.

Wystawa zamknęła swoje podwoje. Zrobiła jednak bliższym i bardziej zrozumiałym dla nas mikrokosmos tak interesujących naszych braci – Tatarów Krymskich, którzy obecnie wnoszą jaskrawe akcenty w wielokulturowe życie naszego regionu. Jesteśmy im za to wdzięczni i mówimy: „Dziękujemy! Çoq sağ oluñız! Bracia Krymczanie!”

Leonid Golberg
Tekst ukazał się w nr 23–24 (243–244) 18 grudnia 2015 – 14 stycznia 2016

 

X