Ciepłe święto polskiej piosenki zimową porą

Ciepłe święto polskiej piosenki zimową porą

Którego by tu wybrać? (Fot. Eugeniusz Sało)Życie studenckie było wypełnione emocjami po brzegi. Magia młodości polega przecież na tym, że jest się zakochanym we wszystkim i we wszystkich. Mnóstwo szalonych pomysłów, zwariowanych imprez, nieprzespanych nocy przed egzaminami.


Śpiewało się z Brathankami, no i oczywiście przeżywało pierwsze uniesienia miłosne rodem z powieści Sienkiewicza. Chyba każda panna choć raz patrząc na swego ukochanego, nuciła pod nosem „Mój sokole!”, tylko sokoły się zmieniały, a każdy był „ten jedyny”. Były szczere łzy żalu za tym, co było zaledwie „przeszłego roku” – dusza wtórowała „Miłości” Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.


Nie raz chciał się człowiek zerwać i „wsiąść do pociągu byle jakiego”, by uciec tam, gdzie góry, swoboda , „szum Prutu, Czeremoszu Hucułom przygrywa, a wesoła kołomyjka do tańca porywa”. Każdy wiek ma swoje zalety i miała rację Szymborska, gdy pisała „nic dwa razy się nie zdarza”. Najlepiej więc żyć pełnią serca, cenić każdą chwilę, niczego nie żałować i wreszcie „pokazać, na co cię stać”.

Kierownik Katedry Filologii Polskiej dr Ałła Krawczuk dziękowała studentom za pomysłowość, energię i chęć dzielenia się swym talentem z innymi. A że zbliżał się św. Mikołaj, to nie ominął też z prezentami młodych artystów. Wspólnie z dr. Jerzym Kowalewskim pani Ałła wręczyła każdemu na pamiątkę książkę.

 

Ze studentami polonistyki rozmawia Eugeniusz Sało (Fot. Julia Łokietko)

Zanim się odbyło… czyli spojrzenie od kuchni

Imprezę przygotowali studenci czwartego roku polonistyki, którym od dawna marzyło się zorganizowanie czegoś podobnego. W rozmowie z Kurierem zwierzali się, że było im dość ciężko wykombinować czas na próby: koledzy mieli zajęcia w różnym czasie, a oni akurat odbywali praktyki pedagogiczne w szkole. Ale jak się człowiek uprze, to góry przesunie. Przygotowania trwały niepełne dwa tygodnie i młodzież była bardzo zadowolona z oklasków, które spłynęły na nią z widowni. „Polska jest naszym najbliższym sąsiadem i uważam, że powinniśmy corocznie organizować takie koncerty” – wyjaśnia jedna ze studentek.

X