Biskup Symferopola Apeluje

Biskup Symferopola Apeluje

Jaka będzie Ukraina taka będzie Polska i inne kraje europejskie – mówi ks. biskup Jacek Pyl z Symferopola, biskup pomocniczy diecezji odesko-symferopolskiej. Ksiądz biskup w rozmowie z Radiem Wnet opisuje sytuacje w stolicy Krymu Symferopolu i apeluje o modlitwę w intencji pokoju na Ukrainie.

Jaka jest atmosfera w Symferopolu teraz?
Wiadomo, że od kilku dni są zajmowane tu punkty strategiczne, urzędy. My tego nie widzimy na co dzień, życie normalnie idzie swoim tokiem. Ludzie pracują. Dzieje się to w centrum, ponieważ pozajmowane są miejsca publiczne – parlament, urzędy. W innych miejscach Krymu też – wiemy że są zajęte lotniska i główne drogi zablokowane. Lotnisko w Symferopolu nie wszystkie loty przyjmuje. Na co dzień tego nie widać, znamy to z przekazów mediów. Ale ludzie zachowują spokój. Kościół katolicki nawołuje do zachowania spokoju. Wczoraj podpisałem odezwę do wszystkich kościołów na Ukrainie, którą wystosował przewodniczący kościoła prawosławnego patriarchatu moskiewskiego abp Łazar i wszystkie kościoły ją podpisały. Jest to apel by nie poddawać się prowokacjom, żeby zachować spokój, żeby nie dopuścić do przelania krwi. Dlatego że ci, komu na tym zależy tylko czekają, by oddano pierwszy strzał, by później na niego zwalić winę. I przede wszystkim, modlimy się. Jest to apel do wszystkich słuchaczy, którzy nas słuchają – modlitwa w intencji Ukrainy jest ważna, bo jaka będzie Ukraina – taka będzie też Polska i inne kraje europejskie. To jest ważne w tym momencie. Przed chwilą otrzymałem sms od metropolity Mieczysława Mokrzyckiego gdzie poleca w niedzielę w każdej parafii po Mszy Św. zorganizować adoracje Najświętszego Sakramentu, śpiewając i modląc się o pokój, a jeśli jest taka możliwość, adoracje całonocne też są zalecane, ponieważ jest bardzo poważna sytuacja.

Nie wiemy w jakim kierunku ta sytuacja się rozwinie. Czy wojska rosyjskie wkroczą, a może są już, tylko oficjalnie się nie ujawniają. Nie wiadomo w jakim kierunku to pójdzie. Modlimy się aby nie doszło do przelania krwi, bo znamy z historii starotestamentalnej, że krew Abla nie przyniosła Kainowi szczęścia, tylko wyrzuty i wygnanie. Ta ziemia wtedy nie rodzi, nie rodzi nic dobrego. Modlimy się o pokój i Boże błogosławieństwo. Zachęcamy też wszystkich wiernych by się wyspowiadali, by przestrzegali wszystkich przykazań, żeby praktykowali miłość do bliźniego. Bo kiedy będzie miłość w sercu, nie będzie miejsca na nienawiść, na krew.

Jeszcze raz chcę wszystkich pozdrowić tu z Krymu, ja biskup i nasi księżą jako duszpasterze zostajemy we własnej owczarni, nigdzie się nie ruszamy. Chcemy być na miejscu, modlić się. Do tej pory Krym żył w pokoju przez tyle lat. I chce żyć w pokoju nadal. I jeśli nikt nie sprowokuje, pokój pozostanie nienaruszony. A jeśli będą działania zaczepne, jeśli krew się poleje, to wtedy naprawdę trzeba będzie Boga prosić o cud.

Jak wielu katolików jest w Symferopolu?
W Symferopolu jest około 300 osób, z tym że w sezonie letnim jest dużo więcej – ludzie przybywają nad morze Czarne na wypoczynek. Odprawiamy Msze przede wszystkim po rosyjsku, bo większość mówi tu w tym języku, a ostatnio są wprowadzone Msze w języku polskim – w niedzielę o godz. 16. Mieszkają tu potomkowie Polaków, którzy uczą się języka polskiego, my wychodzimy w tym im naprzeciw. W każdą niedzielę o godz. 18 jest też Msza po angielsku dla studentów z Afryki i z Indii, którzy studiują tutaj medycynę.

Bardzo serdecznie dziękuję księdzu biskupowi za apel, za wypowiedź.
Dziękuję i pozdrawiam słuchaczy wszystkich, dziękuję za wsparcie modlitewne i duchowe. Szczęść Boże!

Radio WNET

X