Biskup Edward Kawa: „Tylko Bóg może nam pomóc powstrzymać wojnę”

4 listopada Kościół rzymskokatolicki na Ukrainie uczcił pamięć żołnierzy ukraińskich, którzy zginęli na wschodzie tego kraju.

Z błogosławieństwa arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego, metropolity lwowskiego obchody modlitewne we Lwowie zostały zorganizowane przez Wydział Duszpasterstwa Kapelanów Wojskowych Archidiecezji Lwowskiej. Do Bazyliki Metropolitalnej zaproszono rodziny poległych żołnierzy, również osoby pełniące zadania bojowe. Mszy św. przewodniczył biskup pomocniczy Edward Kawa OFMConv.

– Zebraliśmy się tu, w sercu naszego Lwowa, w tej katedrze, aby modlić się za poległych żołnierzy i w modlitwie oddać ich Bogu – powiedział w homilii biskup Kawa. – Ważne jest to, abyśmy o nich pamiętali i nie zapominali. Żeby nasza pamięć nie zakończyła się na pogrzebie, na krótkim wspomnieniu na jakimś cmentarzu. Ważne, żeby byli dla nas prawdziwymi bohaterami. Żebyśmy zawsze cenili to, że ktoś oddał życie za to, abyśmy żyli w pokoju i bezpieczeństwie. Żebyśmy cenili to, co Bóg daje nam przez ich ofiarę. Może dziś nie umiemy tego należycie ocenić. Może już przyzwyczailiśmy się do tej wojny. Może ten ból, który dziś nas wszystkich dotyczy, jest za ostry i do końca jeszcze nie uświadamiamy sobie tego, co się odbywa.

Bardzo często, idąc ulicami Lwowa, widzę jak ludzie bawią się w restauracjach, gra tam muzyka, leje się alkohol – moje serce nie może tego zrozumieć. Prawie całe państwo tak żyje. Mam wrażenie, że jesteśmy jakby w jakiejś duchowej schizofrenii. Z jednej strony mamy wojnę, otwartą ranę, brak pokoju – bo brak pokoju dotyczy nie jedynie wschodu Ukrainy. Przenika nas wszystkich. Ten niepokój w naszych sercach, a szczególnie u tych, którzy bezpośrednio walczą na tej wojnie, tych, którzy utracili bliskich – swoich synów, mężów, swego ojca. Dlatego tak ważne jest dziś, abyśmy modląc się, uświadomili sobie, że tak naprawdę potrzebujemy tej modlitwy i przebywania z Bogiem. Przede wszystkim, aby oddać Bogu naszych męczenników, ceniąc i dziękując Stwórcy za dar ich życia, ich bohaterstwa, odwagę – bo taka jest prawda.

Biskup Edward Kawa wspomniał, że jako kapelan wojskowy bywał na terenach wschodnich Ukrainy, gdzie toczy się wojna. Wezwał, aby w sercu odczuć, że tylko w Bogu nasza nadzieja odzyskania pokoju.

– Tylko Bóg może zakończyć wojnę – zaznaczył biskup Kawa. – Nie jest to w mocy polityków. Nie jest to też kwestia sił zbrojnych, to nie kwestia siły czy uzbrojenia. Nie mają tu nic do powiedzenia organizacje międzynarodowe. Tę kwestię można rozwiązać jedynie między mną i Bogiem. Jedynie Bóg może pomóc nam powstrzymać wojnę, powstrzymać przelew krwi. Jeżeli dziś nie wyciągniemy z tego wniosków, nie pomodlimy się, a żyjący nadal będą udawać, że nic się nie dzieje – oszukujemy samych siebie, żyjemy w kłamstwie. Mam wrażenie, że ta wojna dotknęła jedynie tych, kto utracił bliskich. Większość z nas żyje, jakby nigdy nic.

Dlatego warto dziś to podkreślić i niech nasza wspólna modlitwa będzie podziękowaniem Bogu za dar życia naszych synów, mężów, którzy oddali swe życie, a również niech będzie ona widomym znakiem, że wszyscy odczuwamy odpowiedzialność za ich śmierć, niech przebudzi się w nas wzruszenie – kontynuował biskup Edward.

Biskup Edward Kawa wezwał do żarliwych modlitw za zmarłych żołnierzy i o pokój. – Nie zniechęcajmy się. Módlmy się. Pamiętajmy, że pokój zależy od nas. Od tego, co odbywa się między tobą a Bogiem – podkreślił hierarcha.

Procesja modlitewna pod przewodnictwem biskupa wraz kapelanami wojskowymi przeszła z katedry przez Rynek Lwowski do kościoła Matki Bożej Gromnicznej, gdzie do wspólnej modlitwy dołączył też kapłan greckokatolicki.

Konstanty Czawaga

{gallery}gallery/2017/procesja_ato_lwow_bp_kawa_czawaga{/gallery}

X