Adam Rotfeld we Lwowie

Adam Rotfeld we Lwowie

Adam Rotfeld podpisuje czytelnikom swą książkę (Fot. Jurij Smirnow)Adam Rotfeld jest zdecydowanym rzecznikiem europejskiej przyszłości Ukrainy. Sprawa ukraińskiej drogi do niepodległości, wyboru kierunków rozwoju Ukrainy, nie jest kwestią tylko teoretyczną, ale w pełni realną, praktyczną. Dla człowieka urodzonego pod Lwowem te sprawy nie mogą być obojętne. Przez ostatnie 20 lat Polska przeszła drogę, którą państwa zachodniej Europy przechodziły przez stulecia. Jeżeli Ukraina chce być przyjęta do rodziny narodów europejskich, powinna przejść tę drogę jeszcze szybciej.

 

Charakterystyczną dla wypowiedzi prof. Rotfelda była szczerość. Nie miał obawy, że kogoś obrazi. Prawdę, nieraz nawet gorzką, trzeba mówić prosto w oczy. Dotyczy to nie tylko spraw dotyczących wspólnej historii, ale też spraw dzisiejszych. Na pytanie z sali, co minister myśli o ukraińskich prezydentach, padła taka odpowiedź: „Prezydent Krawczuk miał bardzo dużo zdrowego rozsądku. Prezydent Kuczma nie czuł się komfortowo na urzędzie prezydenckim. Ten urząd przerastał jego możliwości. Czas prezydenta Juszczenki – to okres dla Ukrainy stracony. Bez niego Ukraina byłaby dziś znacznie dalej w swoim rozwoju politycznym, a proces eurointegracji byłby daleko bardziej zaawansowany.

Bardzo obiecującym byłby sojusz Janukowycza i Tymoszenki. Swego czasu, mało brakowało aby do tego doszło – ale szansa została zmarnowana. Obecnie prezydent Janukowycz stracił poczucie miary. Nie okazał się być mężem stanu w sprawie Julii Tymoszenko i w sprawie walki z korupcją. Jego wielką zaletą jest jednak to, że na Ukrainie nadal istnieje pluralizm, demokracja, wolne wybory. Istnieje opozycja – realna, a nie malowana. Pod tym względem Ukraina jest jedynym krajem demokratycznym na obszarze byłego Związku Sowieckiego.

 

Demokracja na Ukrainie jest nie do zniszczenia. Miliony Ukraińców mają świadomość swoich praw, ale niestety nie zawsze świadomość swoich obowiązków. Niestety żaden z tych czterech prezydentów nie był człowiekiem tego formatu co Charles de Gaulle. A Ukraina, w swojej aktualnej sytuacji, właśnie takiego potrzebuje. Dlaczego w latach 90. XX wieku niepodległa Ukraina nie zaprosiła do elit rządzących żadnego z polityków pochodzenia ukraińskiego z Zachodu? Tam było dużo światłych głów i prawdziwych patriotów. Właśnie tak zrobiły: Litwa, Łotwa, Estonia. Teraz już wyrosło młode pokolenie. Trzeba ustąpić mu miejsca”. Na zakończenie Adam Rotfeld powiedział: „Życzę Ukrainie i Ukraińcom, żeby proces odzyskiwania suwerenności zakończył się za naszego życia”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X