Absynt we „Franiku” wypity

Absynt we „Franiku” wypity

Późny deszczowy, majowy wieczór. Pełna sala iwano-frankowskej filharmonii. Rozpoczeła się trasa koncertowa Jurija Andruchowycza i polskiego zespołu „Karbido”. „Absynt” to trzecia i ostatnia część muzyczno-poetyckiej trylogii. Poprzednie części, to „Samogon” oraz „ Cynamon”. Pisaliśmy o tym nie raz.

Lwów, Kamieniec Podolski, Winnica, Odessa, Charków – oto trasa koncertowa najnowszej części muzyczno-poetyckiego programu „Absynt”.

 

„Płyta będzie nagrywana w lipcu w Polsce, natomiast teraz rozpoczynamy trasę koncertową po Ukrainie.

 

„Media – wystawa”, jak nazywają tego typu koncert na Ukrainie, nie jest zwykłym koncertem. Zawiera w sobie elementy medialne np. filmy. Oprawa wideo jest bardzo ważna w tym projekcie” – podsumowuje Tomasz Sikora z „Karbido”.

 

„Koncert, który dzisiaj graliśmy, to dopiero drugi koncert z naszym nowym programem. Z pierwszym występowaliśmy w Kijowie w grudniu. Mieszkamy nie tylko w różnych miastach, ale też w różnych krajach, więc zjedżamy się razem dość rzadko, ale jak już się spotykamy, to korzystamy z okazji, żeby dobrze popracować, dłużej. W Iwano-Frankowsku spędziliśmy cztery dni pracując nad przygotowaniem trasy” – podsumował Jurij Andruchowycz.

Natalia Kostyk


Obejrzyj galerię:

„Absynt” w Iwano-Frankowsku

X