Konflikt zbrojny Rosji przeciwko Ukrainie rozpoczął się w marcu 2014 roku. Wtedy władze rosyjskie – korzystając z zamieszek na Majdanie w Kijowie wywołanych niepogodzeniem się większej części narodu ukraińskiego z decyzją ówczesnego prorosyjskiego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza o niepodpisaniu umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską – wysłały tzw. „zielonych ludzików” na Krym i w przemysłowe rejony wokół Doniecka i Ługańska. Tajemnicą poliszynela było to, że siły separatystyczne wspierane są przez Rosję, która podsycała również prorosyjskie i antyukraińskie zamieszki w innych większych ukraińskich miastach, takie jak 2 maja w Odessie. Wśród najkrwawszych walk stoczonych w 2014-2015 r. była bitwa o lotnisko w Doniecku i „kocioł” w Debalcewo. Były również ofiary cywilne. Setki tysięcy obywateli, którzy nie godzili się pozostawać pod władzą prorosyjską, wyjechały do środkowej i zachodniej części Ukrainy. 17 lipca 2014 r. przez rosyjskich separatystów kierowanym pociskiem rakietowym ziemia-powietrze „Buk M1” z wyrzutni nr 332, należącej do 53. Rakietowej Brygady Przeciwlotniczej z Kurska sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej został zestrzelony samolot pasażerski Malaysia Airlines Boeing 777 nr lotu MH17.
12 lutego 2015 r. w Mińsku przez prezydentów Rosji, Ukrainy, Francji i kanclerza Niemiec został podpisany dokument mający doprowadzić do rozwiązania konfliktu zbrojnego na wschodzie Ukrainy. Trwały pokój niestety nie nastąpił. Mniej-więcej regularnie ze strony rosyjskiej były ostrzeliwane ukraińskie miejscowości, w tym Mariupol znajdujący się dosłownie kilkanaście kilometrów od ówczesnej linii rozgraniczenia. Pomimo względnego pokoju nadal ginęli żołnierze i cywile. Nadal setki żołnierzy znajdowali się w rosyjskiej niewoli.
Od jesieni 2021 r. przy ukraińskiej granicy Putin zaczął gromadzić wojsko. Świat, ani sami Ukraińcy nie wierzyli, że może nastąpić kolejna inwazja, chociaż wielu miało przeczucie nieodwracalności eskalacji konfliktu. 21 lutego 2022 r. Putin ogłosił, że przyjmuje separatystyczne republiki w skład Federacji Rosyjskiej. 24 lutego 2022 roku o godzinie 4.00 nad ranem czasu środkowoeuropejskiego w kierunku ukraińskich lotnisk i innych celów strategicznych zostały wypuszczone rakiety, rosyjskie wojsko przekroczyło granicę. Atak nastąpił także z terytorium Białorusi od północy oraz z Półwyspu Krymskiego od południa. Próbowano zająć Kijów. W kwietniu tegoż roku wojska rosyjskie zostały wyparte z północy kraju, w tym z obwodu kijowskiego. W jesiennej kontrofensywie Ukraińcy wyzwolili część terenów zajętych na południu i wschodzie kraju, w obwodach charkowskim, chersońskim i mikołajowskim.
Rozpoczęta w czerwcu 2023 r. ukraińska kontrofensywa nie przyniosła znaczących sukcesów. Armia rosyjska przejęła inicjatywę na polu walki, wykorzystując przewagę liczebną i siłę ognia. Siły rosyjskie wywierają presję na niemal całej linii frontu. Wojna przybrała charakter walk pozycyjnych, koncentrując się w kilku punktach w Donbasie, pod Charkowem, Chersoniem i Zaporożem. Przez groźby Putina użycia broni jądrowej dostawy zachodniej broni na Ukrainę okresowo są wstrzymywane.
W 2024 r. pomimo posiadanej przewagi postępy Rosjan były ograniczone, a Ukraina nasiliła ataki dronów na rosyjską infrastrukturę. Siły ukraińskie zaatakowały obwód kurski w Rosji i zajęły ponad 1000 km kwadratowych rosyjskiego terytorium. Do lutego 2025 r. wojska rosyjskie odzyskały połowę tego obszaru.
Pomimo wszystko, rosyjska inwazja skonsolidowała Zachód. Na Moskwę nałożone zostały bezprecedensowe sankcje, a Kijowowi udzielono wsparcia zbrojeniowego, ekonomicznego i humanitarnego. NATO poszerzyło się o Finlandię i Szwecję. Zablokowane dostawy ukraińskiego zboża spowodowały kryzys żywnościowy w najbiedniejszych regionach świata. Wywołany wojną kryzys energetyczny doprowadził do podwyżek cen w wielu krajach. Po ponownym objęciu przez Donalda Trumpa w styczniu 2025 r. urzędu prezydenta USA jego wypowiedzi na temat Ukrainy wywołują liczne kontrowersje, budząc obawy o przyszłość relacji amerykańsko-ukraińskich.
Według danych szacunkowych w rosyjskiej inwazji na Ukrainę dotychczas zginęło ponad 12 tys. cywilów, co najmniej 30 tys. zostało rannych, kilkanaście milionów zostało zmuszonych do ucieczki. Przez stosowaną przez Rosjan taktykę „wypalonej ziemi” ciągle niszczona jest infrastruktura cywilna, przemysł, równane z ziemią są miasta i wsie. Po stronie rosyjskiej straty wśród żołnierzy mogą wynosić nawet 100-200 tys. zabitych i 500 tys. rannych. Po stronie ukraińskiej – około 100 tys. zabitych i 400 tys. rannych. Po upływie trzech lat od rozpoczęcia inwazji Rosja okupuje około 20 proc. terytorium Ukrainy.
Alina Wozijan
Tekst ukazał się w nr 4 (464), 28 lutego – 13 marca 2024
