Krakowski Kurier – Ilustrowany Codzienny – Chodź, Zosiu, do dziadzia na kolana. – O! Nie!… nie chcę, żeby wzięto mnie za naszą pokojówkę… Ryc. Ilustrowany Kurier Codzienny

Krakowski Kurier – Ilustrowany Codzienny

„Ilustrowany Kurier Codzienny” w skrócie „I.K.C.” – dziennik polityczno-informacyjny wydawany w latach 1910–1939 w Krakowie (też Galicja). Jako pierwszy dziennik ogólnopolski, zapoczątkował działalność koncernu wydawniczego „Ilustrowany Kurier Codzienny”. Z gazetą współpracowali czołowi polscy dziennikarze, fotograficy, publicyści oraz ludzie kultury i nauki. Założycielem i wydawcą był Marian Dąbrowski

Wielką popularnością cieszyła się rubryka „Migawki”, gdzie autor „h. j-e.” w krótkich felietonach przedstawiał aktualne codzienne sprawy.

Wszystko do maści…

Naturalnie. Tak być powinno w każdem społeczeństwie i państwie. Kiedy wszystko jest zgrane i tworzy harmonijny zespól, wtedy każdy gość na bruku krakowskim będzie wiedzieć i widzieć, że jednak tabakiera jest do nosa. Wtedy nawet śmierć jest lżejsza, a jazda na Rakowice równie wygodna, jak jazda jedynką, a nawet czwórką.

I dlatego wodociąg krakowski nie dostarcza wody, albo dostarcza wtedy, kiedy jemu się podoba, a nie wtedy, gdy konsument potrzebuje. Gdyby ci się buda zapaliła, to możesz starym zwyczajem uciec się do dzwonków loretańskich, albowiem zanim wodociąg nabierze pary, to straż ogniowa przez ten czas może odbywać ćwiczenia, ale na sucho.

I dlatego sklepy mogą być otwierane dopiero o godzinie 9 rano, dlatego również nawet podczas karnawału fryzjer nie musi być w niedziele i święta zamknięty. Wszystko do maści. Oczywiście fryzjera lub fryzjerkę można zaprosić do domu, co jest wprawdzie wygodne, ale kosztuje „dubeltowo”. W taki sposób i wilk jest syty i owca niekoniecznie cala i ochrona pracy w porządku. Ułatwiajmy sobie życie pod hasłem: wszystko do maści.

– Już dawno po ósmej, a ty, smarkaczu, jeszcze nie w szkole. – Panie, wracam w przebraniu z balu karnawałowego, a do tego mam już 42 lata. Ryc. Ilustrowany Kurier Codzienny

Drabina ale nie Jakóbowa

Straż ogniowa w Krakowie otrzymała nową drabinę wysuwalną, która za pomocą motoru w jednej chwili dosięga wysokości 30 metrów. Pewien wysoko wysunięty pan, posiadający aż dwa domowe wykształcenia (w Krakowie jest sporo ludzi, którzy ukończyli dwa fakultety) na widok tej drabiny uśmiechnął się i machnął ręką. Kiedy taki gość uśmiecha się i macha ręką, wywołuje u każdego najwyższe napięcie sił umysłowych. Uśmiech Napoleona przerażał czasem jego generałów.

Zacząłem rozmyślać nad gestem owego pana z dwoma wykształceniami domowemi. Pomógł mi mój przyjaciel, zredukowany urzędnik ministerialny, któremu zarzucono, że ma doktorat praw i… wyrzucono.

On miał słuszność, uśmiechając się i machając ręką – mówił mój przyjaciel. – Każda władza w Warszawie posiada drabinę o wiele lepszą niż drabina Jakóbowa, po której spacerowali tylko aniołowie. Warszawska wysuwalna drabina motorowa wiedzie na każdy szczyt ludzi lekkiego ducha, a ciężkiego umysłu. Drabiny te są wszystkie jednakowe, tylko motory są rozmaite. Najlepsze motory są typu „Protekcja”, ale typ ten ma kilka odmian, jak na przykład protekcja familijna i protekcja spódniczkowa, że wymienię najważniejsze. W pewnych wypadkach bardzo dobry jest motor typu „Łapówka“ o sile co najmniej 1.000 zł.”. Takie są drabiny warszawskie. Co znaczy krakowska drabina wysuwalna na strażnicy pożarnej? Machnij więc i ty ręką.

Nie – odpowiedziałem. – ja machnę piórem.

Poza sobą usłyszałem śmiech szatański. Oglądnąłem się, ale nikogo nie zobaczyłem.

Po balu

Prawdziwie renesansowa noc. W powodzi świateł, wśród dźwięków muzyki, na widok bajecznych ciał i włosów kobiecych Tycjan, Siemiradzki i Żmurko byliby upojeni aż do szału.

Bal rozpoczął się o godzinie jedenastej wieczór, a skończył się o godzinie ósmej rano. On obtańczył w ciągu kilku godzin dokładnie 40 pań, niektóre po dwa, a nawet po trzy razy. W swoim notatniku zebrał skrzętnie podpisy swoich danserek z niejedną pochlebną dla niego i zachęcającą uwagą. Był rozpromieniony.

Po balu udał się do kawiarni. Spożył całą szklankę jaj i kilka bulek z masłem, wypił dwie herbaty z cytryną, zapłacił i poprosił kelnera o puste pudełko z prezentów. Otrzymawszy je, czekał przez długą chwilę, rozglądając się po sali, czy go ktoś nie obserwuje. Goście tonęli w „Kurjerze”, a kelnerzy w sąsiednim pustym pokoju oddawali się tak rzadkiej dla nich przyjemności wygodnego siedzenia na krześle.

On stwierdziwszy, że nie jest obserwowany, ulokował w pudełku dwa zegarki z łańcuszkami i trzy pierścionki, opuścił kawiarnię i pospieszył do… ciotki na Szpitalną. Stanął w ogonku i czekał na otwarcie okienka.

O nocy renesansowa!

W pierwszych dniach lutego zdarzył się niewyjaśniony akt terrorystyczny:

Tajemniczy napad na posterunek wojskowy przy radiostacji warszawskiej

Z Warszawy donoszą: Dziś w nocy do żołnierza, stojącego na warcie przy cytadeli kolo radiostacji kolejowej, podeszło 3 ludzi, a gdy strażnik zawołał „Stój! kto idzie?” – nieznajomi zatrzymali się. Kiedy żołnierz zażądaj okazania przepustki, padły strzały. Po strzałach rewolwerowych rozległy się strzały karabinowe żołnierza.

Zaalarmowana straż przybyła na miejsce i znalazła żołnierza postrzelonego przez napastników w rękę. Żołnierza przetransportowano do szpitala, sprawców nie schwytano. Żołnierz zeznał, że napastnicy ubrani byli w wojskowe mundury. Dalszych szczegółów nie podał, gdyż na ciężki stan trudno go było badać.

Prozaiczne wyjaśnienie tajemniczego zajścia. Przed paru dniami pisma otrzymały wiadomość o tajemniczem zajściu na Cytadeli, w czasie którego raniony został żołnierz. Okazało się po przeprowadzonem śledztwie, że rzeczywiście padł strzał, ale strzał ten oddał wartownik, który usłyszawszy jakieś szmery od strony radiostacji, wystrzelił tak niefortunnie, że sam się zranił.

Za tym wyjaśnieniem kryje się jak zawsze chęć ukrycia prawdziwego przebiegu wydarzeń na obiektach wojskowych.

– Mój drogi, jak się pobierzemy, będę mogła podzielić twoje troski. – Kiedy ja nie mam trosk. – Nie obawiaj się, po ślubie będziesz je miał. Ryc. Ilustrowany Kurier Codzienny

Wiele artykułów w „IKC” było przedrukami prasy zagranicznej.

Widmo w sukni balowej

Do najbardziej interesujących wypadków okultystycznych należą wypadki pojawiania się widm żyjących osób. W rocznikach londyńskiego towarzystwa dla badań psychologicznych zanotowano następujący wypadek, potwierdzony przez innego badacza Sidwicka.

„Było to mroźne popołudnie zimowe, kolo godziny czwartej – opowiada Sidwick – kiedy wszedłszy do salonu przyjaciela jego, dra E. zauważyłem leżącą na sofie młodą kobietę w eleganckiej brązowej sukni. Nieznajoma zwróconą była do mnie plecami, przeto nie mogłem zobaczyć jej twarzy. Przez kilka minut trwała ona nieruchomo na swojem miejscu w czasie, gdy ja rozmawiałem z panią E. i z innym jeszcze gościem.

W świetle, które padało z ognia płonącego na kominku, włosy tej kobiety miały czerwono-złoty połysk. Co się tyczy twarzy, to mogłem później dojrzeć prawy policzek, który wydał mi się pełny i świeży. Zdawało mi się, że coś pilnie czyta. Skoro drugi gość opuścił salon, uważałem, że nadeszła pora, aby się przedstawić tej pani i uczyniłem kilka kroków naprzód. W tej samej chwili zniknęła bez śladu.

Salon był oświetlony przez dwa płomienie lamp gazowych i bardzo żywy ogień na kominku. Zapytałem panią E., co to znaczy, ale ona ze zdumieniem oświadczyła mi, że nic nie wie o żadnej pani w brązowej sukni. I zdawała się być tak przerażoną tym tajemniczym wypadkiem, że uznałem za stosowne całą sprawę obrócić w żart.

Sidwicki nie był jedynym człowiekiem, któremu ukazała się ta tajemnicza dama w owej brązowej sukni. W kilka dni później to samo zjawisko w tem samem ubraniu ukazało się służącej pani E.

Z pochówkami wielkich ludzi zawsze są problemy…

Zwłoki Słowackiego spoczną na Wawelu

Delegacja krakowskiego komitetu sprowadzenia zwłok Juljusza Słowackiego, z powodu nieobecności Prezydenta Rzeczypospolitej i wyjazdu marszałka Rataja do Spały, musiała odłożyć przedstawienie sprawy odpowiedzialnym czynnikom państwowym do przyszłego tygodnia.

Zamiarem delegacji było poinformowanie tych Czynników o stanowisku komitetu krakowskiego, który zgodnie z opinją, wyrażoną przez dawny przed 20 laty zawiązany komitet pod przewodnictwem byłego marszałka Sejmu galicyjskiego ś. p. Stanisława Badeniego, jako jedyne miejsce dla złożenia zwłok poety godne wielkiego Jego Ducha, przyjął Wawel, niezależnie od tego czy będzie to katedra, czy też pierwszy dziedziniec zamkowy, gdzie wedle późniejszego projektu prof. Szyszki-Bohusza, mogłoby stanąć mauzoleum.

Komitetowi krakowskiemu, jako inicjatorowi tej doniosłej dla naszego życia kulturalnego sprawy, zależy na tem, aby akcję całą zogniskować w jednem ręku przez stworzenie wspólnego, ogólno-narodowego komitetu pod kierownictwem najwyższych czynników państwowych. W tym celu leż komitet krakowski zwraca się z gorącym ареlem do wszystkich, którym ta sprawa leży na sercu, ażeby starali się swoje poczynania uzgodnić z akcją komitetu krakowskiego w formie ogólno-polskiej.

Oddzielnie drukowano krótkie wiadomości z różnych regionów Polski, w tym była i… Kronika Lwowska.

Konieczność cechowania miar i wag. Urząd wag i miar we Lwowie wystosował wezwanie do kupców i przemysłowców, ażeby wszelkie narzędzia miernicze na płyny, jak również wagi, odważniki i metry zgłosili do cechowania, zaznaczając, że dawne odważniki wiedeńskie nie będą miały zastosowania.

Choroby zakaźne we Lwowie. Choroby zakaźne pojawiły się we Lwowie w dużych rozmiarach. Ostatnio zachorowało na tyfus brzuszny 7 osób, na szkarlatynę 2 i kilka na dyfteryt. Wypadków śmierci nie było. Zdezynfekowano trzynaście mieszkań i odkażono ubrania 650 osobom.

– Mój tatuś jest tak bogaty, że łopatą rozrzuca pieniądze. – A mój wyrzuca je przez okno. – Kłamiesz! – Dziś rano rzucił 5 groszy żebrakowi na podwórzu. Ryc. Ilustrowany Kurier Codzienny

Aresztowanie króla przemytników. Na polecenie policji politycznej w Warszawie, władze lwowskie aresztowały lwowskiego kupca Józefa Asodowera, jednego z największych hurtowników manufaktury. Odwieziono go natychmiast do Warszawy. Równocześnie w Skale nad Zbruczem aresztowano jego brata, którego również odtransportowano do Warszawy. Krążą pogłoski, że aresztowanie nastąpiło na skutek uprawianego przez nich na wielką skalą przemytnictwa.

Burzliwy wiec emerytów we Lwowie. Odbył się tu wiec emerytów, na który wezwano trzy istniejące we Lwowie związki emerytów do solidarnej akcji w obronie ginących z głodu emerytów. Uznano przytem za szkodliwe łączenie się z warszawskim związkiem emerytów ze względu na to, że emeryci małopolscy są bardziej pokrzywdzeni w stosunku do emerytów b. Kongresówki. Z ubolewaniem podkreślić należy, że wiec miał charakter bardzo burzliwy tak, że przewodniczący musiał w końcu wiec rozwiązać.

Zjazd przedstawicieli uzdrowisk i miejsc kąpielowych. Przy bardzo licznym udziale delegatów odbywają się tu obrady ogólnego zjazdu przedstawicieli zdrojowisk, uzdrowisk i kąpieli morskich.

Wysłuchano Sabatowskiego o znaczeniu zdrojownictwa polskiego w gospodarce państwowej i inż. Maślanki o kredytach zagranicznych dla zdnojownictwa, w obradach popołudniowych prof. Nadolski mówił o sprawach komunikacyjnych, a p. Westreich o zasadach bytu i wytycznych w prowadzeniu zdrojowisk.

Ерidemia samobójstw we Lwowie. We Lwowie zaczyna grasować epidemia samobójstw W jednym dniu przewieziono do szpitala w stanie nieprzytomnym cztery młode osoby, które targnęły się na swoje życie. Są to: 26-letnia panna sklepowa, 22-letnia krawcowa, 23-letnia służąca i 23-letni rzemieślnik stolarski. Oprócz tego, jako piąty samobójczy zanotowano wypadek, który wydarzył się młodej epileptyczce, która zażyła silnych środków nasennych w celu uspokojenia. Pogotowie ratunkowe udzieliło jej pomocy.

Uciekł, bojąc się kary za złe świadectwo. Policja przytrzymała wałęsającego się na dworcu głównym 11-letniego chłopca Tyszkę, który w obawie przed karą za złe świadectwo, zbiegł z Tłomacza do Lwowa. Chłopiec został odesłany do domu w towarzystwie policjanta.

Trafiały się i dane statystyczne, w których Polska wyglądała nie tak źle.

Ilu jest skautów na świecie?

Na podstawie zeszłorocznych sprawozdań (do września 1924), ilość skautów na całym świecie dochodzi do półtora miliona. Obraz tej organizacji u poszczególnych narodów przedstawia się następująco:

Pierwsze miejsce zajmują Stany Zjednoczona Północnej Ameryki, które same mają prawie połową ogólnej liczby młodzieży skautowej, bo 720.000. Następnie idzie Anglja która wraz ze wszystkimi kolonjami ma 38.3317 członków skautingu. Trzecie miejsce zajmuje nasze harcerstwo z 51.615 członkami, tuż po nas stoi Japonja mająca 30.000 skautów, następnie Czechy 26.114, Sjam, mający 23.381, Hiszpanja 22.069, Argentyna 16.647, a dopiero dziewiąte miejsce zajmuje Francja, posiadająca 16.000 skautek i skautów. Niemcy nie należą dotąd do międzynarodowego Biura Porozumiewawczego Skautów.

Przyrządy do gier ruchomych dla szkół powszechnych

W celu obudzenia zamiłowania do zabaw i gier ruchomych na wolnem powietrzu wśród dziatwy szkół powszechnych, ministerstwo wyznań religijnych i oświecenia publicznego przeznaczyło dla każdego z 262 inspektoratów szkolnych w Rzeczpospolitej komplety przyborów do gier ruchowych, a mianowicie 4 ріłki i dwie siatki dla każdego inspektoratu w celu obdarowania niemi jednej szkoły powszechnej męskiej i jednej żeńskiej w powiecie. Rozesłaniem tych przyborów zajęła się Polska Spółka Sportowa. Jednocześnie ministerstwo wystosowało do inspektoratów szkolnych okólnik ze wskazówkami w jaki sposób należy te przyrządy wykorzystać. Ministerstwo pragnie na tej drodze szerzyć propagandę zdrowych zamiłowań do zabaw i gier ruchomych wśród dziatwy szkół powszechnych w całem państwie.

A swoją drogą – ciekawe, jak 4 piłkami i 2 siatkami można obdzielić 262 inspektoraty szkolne?

– Mama mi pisze, że przyjeżdża do nas na tydzień. Cieszysz się? – Bardzo, bo właśnie wyjeżdżam na tydzień w delegację. Ryc. Ilustrowany Kurier Codzienny

Z Krakowa donoszono:

Ile Kraków skonsumował mięsa?

Od 25 do 31 stycznia zwieziono na tut. targowicę 110 buhaji, 138 wołów, 419 krów, 205 jałówek, 626 cieląt, 952 nierogacizny, ogółem 2.450 sztuk zwierząt. Za kilogram bitej wagi płacono od 145 do 180 zł. Ze spędzonych na targ zwierząt sprzedano na konsumcję miejscową 2184 sztuk na konsumpcję innych gmin kraju 91 sztuk, na eksport za granicę kraju sprzedano bydła rogatego 100 sztuk.

Marcowa pogoda w lutym, to właściwe nie jest już żadną sensacją, najeży jednak to zanotować z obowiązku sprawozdawczego. Wczoraj był właśnie taki dzień. Z początku pogoda, następnie wiatr, silne zachmurzenie, opad śnieżny, deszcz ze śniegiem, zawierucha i znowu spokój, aby za chwilę być zmuszonym do rozpięcia parasola. Tymczasem w Krynicy i Zakopanem spadł śnieg obfity, umożliwiając uprawianie sportu zimowego.

Dla miłośników astronomii Co dzień niesie – zaćmienie księżyca z pełnym wyjaśnieniem wydarzenia, żeby nie było paniki, że to koniec świata.

Z obserwatorium krakowskiego komunikują: w niedzielę dnia 8 bm. wieczorem nastąpi częściowe zaćmienie księżyca, w całym swym przebiegu widzialne w Polsce, naturalnie o ile dopisze pogoda. Początek zaćmienia przypada wszędzie jednocześnie. o godzinie 21 min. 9, środek – o godzinie 22 min. 42, koniec – o godzinie 0 min. 15.

Pewne, nieznaczne pociemnienie dolnej zwłaszcza części tarczy księżyca, spowodowane przez półcień ziemi, dostrzegać będzie można już od godziny 19 min. 48. W czasie największej fazy (środek zaćmienia) w cieniu ziemi znajduje się około 3/4 średnicy; względnie 4/5 powierzchni księżyca; pozostanie tylko górna część tarczy w postaci nieco pochylonego sierpa o dość tępych, zwróconych ku dołowi rogach. Pierwsze zetknięcie się księżyca z cieniem ziemi przypadnie na dolnym obwodzie tarczy w miejscu, gdzie wskazówka wskazywałaby 32 minuty, gdyby tarczę księżyca uważać za cyferblat zegara, ostatnie zaś ślady zaćmienia zobaczy się po prawej stronie tarczy. Zaćmiona część nie znika zupełnie, lecz pozostaje słabo widoczna w szaro-miedzianem zabarwieniu.

W czasie zjawiska księżyc przebywać będzie niedaleko od Regulusa, jasnej gwiazdy w konstelacji Lwa, która świecić będzie poniżej i z lewej strony księżyca, w odległości równej 10 średnicom jego tarczy. Nadchodzące zjawisko będzie pierwszem i ostatniem zaćmieniem księżyca, widzialnem w Polsce w tym i w przyszłym roku. Następne zaćmienie księżyca (całkowite) będzie dopiero 8 grudnia 1928 r.

Niejaki Jah przedstawił swoją próbkę poetycką o temacie wiecznym, jak świat:

Kobieta

Od dawna marzę o tobie,
Od dawna idę w twe ślady,
idę zmęczony i blady,
robię, nie wiedząc co robię,
i czekam, ciągłe czekam tej chwili
kiedy cię miłość ku mnie pochyli.

Mijają, dni za dniami,
ja ciebie nie znam jeszcze,
a zimne czuję dreszcze,
gdy dalsza droga mnie mami,
bo nie wiem, czy gdzieś u kresu tej drogi,
w kornym ukłonie padnę pod twe nogi.

Kobieta – to jest twe imię,
kim będziesz, nie wiem tego,
czy będziesz wcieleniem złego,
czy dobro tworzyć olbrzymie,
wszystko wytrzyma serce zmęczone,
wielkiem pragnieniem ciebie przepełnione.

Została zachowana oryginalna pisownia

Opracował Krzysztof Szymański

Tekst ukazał się w nr 3 (463), 14 – 27 lutego 2024

X