Dlaczego należy pielęgnować stare groby? Część 4 Tablica z bilingwiczną inskrypcją w języku polskim i ukraińskim z nagrobka Konona Makarczuka; cmentarz w Rawie Ruskiej, 2013, fot. Maria Olbromska

Dlaczego należy pielęgnować stare groby? Część 4

Z dr Urszulą Olbromską, historykiem sztuki, rozmawiała Anna Gordijewska.

W listopadzie 2025 roku  ukazała się książka dr Urszuli Olbromskiej „O pamięci w kamieniu wyrytej. Polskie mogiły na cmentarzach pogranicza polsko-ukraińskiego”, wydana przez Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą Polonika. Publikacja jest efektem blisko dwudziestu lat badań terenowych prowadzonych w latach 2006–2019 i dokumentuje materialne ślady po polskiej społeczności, która przez wieki współtworzyła krajobraz kulturowy dawnego województwa lwowskiego.

Cokół z inskrypcją na grobie nieznanych z nazwiska Józefa i Anny; Nowe Miasto, cmentarz miejski, 2008, fot. Andrzej Olbromski

Zgodnie z zapowiedzią porozmawiamy dzisiaj o inskrypcjach. Podczas odwiedzania cmentarzy  naszą uwagę przyciągają nie tylko nagrobki, ale również napisy na nich. One to sprawiają, że zatrzymujemy się i czytamy je…

Tak, inskrypcje nagrobne to jeden z elementów tradycji funeralnej. Są to napisy wyryte w kamieniu naturalnym lub sztucznym, wycięte chociażby w drewnie; także napisy odlane, namalowane i nałożone na różne podłoża.  Podstawową ich funkcją jest przekaz informacji o zmarłym: jego nazwisku i datach życia – można powiedzieć, że taki epigraf to najkrótszy życiorys zmarłego. Jeśli ma on formę rozbudowaną, to może zawierać szersze dane dotyczące rodziny, pochodzenia, komunikat o przyczynie śmierci, zawodzie i zasługach zmarłego, a także wezwanie do Boga, prośby o modlitwę lub podobne formuły skierowane do przechodnia, również fragmenty poezji i adnotacje o fundatorach nagrobka. W mojej publikacji przytoczyłam szereg inskrypcji i zajęłam się, poza omówieniem ich budowy, także ich interpretacją.  Treści zawarte w głównej części inskrypcji (tzw. korpus) pozwoliły mi na sformułowanie wielu tematów badawczych. O niektórych już rozmawiałyśmy.

Proszę zapoznać Czytelników z wybranymi treściami wyjętymi z inskrypcji, gdyż jest to temat bardzo rozległy i nie jest możliwy do omówienia w całości w naszym wywiadzie.

Może zacznę od treści religijnych, które są bardzo zróżnicowane. Zawierają je wszystkie katolickie napisy. Miejscem na umieszczanie takich napisów, które odzwierciedlają  stosunek zmarłego – a także jego rodziny, która przecież była zazwyczaj fundatorem nagrobka – jest w inskrypcjach segment inicjalny i finalny. W końcowym fragmencie inskrypcji często odnajdujemy prośby do „przechodnia”, „czytelnika”, czyli osób odwiedzających cmentarz o „WESTCHNIENIE DO BOGA” czy modlitwę. Na ogół wymieniane są: Ojcze nasz, Zdrowaś Maria i Anioł Pański, czy Wieczny odpoczynek. Przytoczę tutaj inskrypcję zawierającą taki przekaz spisaną z grobu z cmentarza polskiego w Jaworowie: MARYANNA /BOYTÓWNA / UMARŁA / W STANIE PANIEŃSKIM /W ROKU IUBILEUSZOWYM / 1826 DNIA 7 SIERPNIA ŻYŁA / LAT 16 Y MIESIENCY 6 / PROSI O / TROIE. PO /ZDROWIE / NIE ANIELSKIE. W Chyrowie zaś: W CIĘŻKIM ŻALU / POZOSTAWIONA ŻONA / PROSI O ZDROWAŚ /I WIECZNY ODPOCZYNEK (dla Józefa Kovacica).

Czy może Pani ogólnie scharakteryzować skąd czerpano treści inskrypcji religijnych?

Na nagrobkach odnajdujemy cytaty z Biblii  i ich parafrazy, z których podam tylko wybrane przykłady. I tak na grobie Tomasza Hałasa w Sokalu: „DO CIEBIEPANIE DUSZĘ MĄ WZNOSIŁEM / BOŻE MÓJ W TOBIE NADZIEJĘ ZŁOŻYŁEM/ PSALM 24” oraz Salomei z Nikorowiczow Jędrzejowiczowej w Sąsiadowicach: „PANIE WYSŁUCHAJ MODLITWY MOJEJ / WOŁANIE MOJENIECH DO CIEBIE IDZIE / PSALM 101”. Na nagrobku Adama Łady Bieńkowskiego na cmentarzu w Komarnie znajdujemy fragment z Księgi Mądrości: „SPRAWIEDLIWI NA WIEKI ŻYĆ BĘDĄ / A NAGRODA ICH U NAJWYŻSZEGO / KSIĘGA MĄDROŚCI / 6”. Z innych zacytujmy: „ŚMIERĆ TO ZMARTWYCHWSTANIE!” na grobie Stanisława i Romana Bielskich w Lipnikach na cmentarzu przy cerkwi, czy w Starej Soli na nagrobku Franciszki Świdnickiej czwarte przykazanie z Dekalogu: „CZCIJ OJCA SWEGO I MATKĘ SWOJĄ”. Pojawia się też aforyzm modlitewny św. Augustyna: „ŻYŁEM, BO CHCIAŁEŚ, UMARŁEM BO KAZAŁEŚ. ZBAW MNIE, BO MOŻESZ”, w różnych wersjach. Warto dodać, że używany jest on i we współczesnej epigrafice nagrobnej.

Nagrobek Franciszka Link Lenczowskiego wystawiony zmarłemu przez hrabiego Karola Lanckorońskiego; cmentarz w Komarnie, 2015, fot. Maria Olbromska

Na wielu nagrobkach widnieją jednak dłuższe teksty, niekiedy są one rymowane, niektóre znane są z literatury…

Najczęściej występującym w inskrypcjach  tekstem literackim jest fragment, zazwyczaj w dość dowolnej wersji, z wiersza Jana Nepomucena Kamińskiego pt. Nagrobek: „PRZECHODNIU! STAŃ NA CHWILĘ, UCZCIJ TE OSTATKI / TU PŁACZĄ: MĄŻ CNEJ ŻONY, DZIECI DOBREJ MATKI. / CO MIELI NAJDROŻSZEGO, W TYM GROBIE SIĘ MIEŚCI, ŚMIERĆ IM WSZYSTKO ZABRAŁA – NIE WZIĘŁA BOLEŚCI”. Wiersz ten po raz pierwszy zamieszczono na nagrobku Amelii Gołębiowskiej zmarłej w 1852 roku na Cmentarzu Łyczakowskim. Dwa ostatnie wersy przeszły do kanonu polskich tekstów nagrobnych i z niewielkimi przeróbkami były stosowane na cmentarzach w całej Polsce (również obecnie). Na terenie badań wiersz ten umieszczono m.in. na kilku grobach w Dobromilu i w Sądowej Wiszni. Zapis jednej z najpiękniejszych lamentacji z użyciem tegoż utworu odnajdujemy na jednej z dwóch tablic na grobie zmarłej w 1863 roku w wieku dwudziestu trzech lat Elżbiety H., z domu Paar na cmentarzu miejskim w Jaworowie: TU SIĘ KOŃCZY MIŁOŚĆ / I SZCZĘŚCIE CO UWIELBIA ŚWIAT / NIEPOMOŻE ROZPACZ MATKI / ANI CZUŁYBRAT, / PRZECHODNIU JEŻELI MASZ LITOŚĆ / UROŃŁZY BOLEŚCI / BO WSZYSTKO COŚMY MIĘLI / W TEMSIĘ GROBIE MIEŚCI.

Jeden tylko raz, w Komarnie, na tablicy na grobie nauczycielki Julii Łabaziewiczówny, pojawia się fragment z „Ody do młodości” Adama Mickiewicza: „I TEN SZCZĘŚLIWY, KTO PADŁ WŚRÓD ZAWODU / JEŻELI POLEGŁEM CIAŁEM /DAŁ INNYM SZCZEBEL DO SŁAWY GRODU”, odnoszący się do zasług zawodu nauczycielskiego, którego zmarła była przedstawicielką.

Jednak najwięcej wzruszenia dostarczają treści zawarte w napisach na grobach młodo zmarłych żon i matek oraz ojców, którzy osierocili małe dzieci…

Tak, to szczególny rodzaj „zapisania w kamieniu” bólu po śmierci najbliższej osoby. Wiele takich napisów znajduje się też na cmentarzach przygranicznych. Przykładowo: MĘŻU UBOGI! KIEDY CIĘ WIECZNE OKRYWAJĄ CIENIA / ŻAL MÓJI TWYCH DZIECI ŁZY ULŻĄ CIERPIENIA na grobie burmistrza w Starym Samborze. Podobnie wzruszający tekst znajduje się na grobie dwudziestodwuletniej Katarzyny Kochajewiczowej, na cmentarzu miejskim przy cerkwi w Sądowej Wiszni, zmarłej prawdopodobnie w 1831 roku, ostatniej ofiary panującej na tym obszarze cholery: TU LEŻĄ ZWŁOKI ULUBIONEY ŻONY / MĄŻ OPŁAKUIE ZGON OSIEROCONY / ŚMIERĆ WYDARŁA / MATKĘ A Z NIĄSŁODKIE ŻYCIE / ACH PŁACZĄ / Z OYCEM DWOIE MAŁYCH DZIECI.

W Krakowcu na grobie Teresy z Hostrzewskich Tarnawskiej, pochowanej w 1860 roku, znajduje się napis, w którym poza płaczem po śmierci żony, mąż prosi zmarłą żonę o opiekę nad dziećmi w niebie: POMNIK ŁZAMI GORSZKIEMI ZLANY / STAWIA CIĘ MĄŻ Z SWEMI SIEROTAMI /GDY OD MĘŻA I OD DZIECI / BOG POWOŁAŁ CIĘ DO SIEBIE / TYŚ CIERPIAŁA NA TYM ŚWIECIE / OPIEKUNKĄ BĄDŹ IM W NIEBIE. Jest to przykład na inskrypcje, które zawierają głęboką wiarę w życie pozagrobowe i opiekę zmarłego nad bliskimi.

Wierszowana inskrypcja na grobie Mateusza de Janiszeskiego; cmentarz w Niemirowie, 2017, fot. Andrzej Olbromski

Inskrypcje zawierają często w treści informację, kto ufundował nagrobek. Czy może Pani podać takie przykłady z rejonu przygranicznego?

Oczywiście, jest ich wiele. Na części nagrobków fundator bywa określony w sposób jednoznaczny, jak np. na cmentarzu w Chyrowie, na grobie Juliana Pukszyna Sasa Baczyńskiego: MEMU KOCHANEMU MĘŻOWI / HENRYKA, czy na cmentarzu w Morańcach, w kwaterze właścicieli: LUDWIKOWI /BOROWSKIEMU / KOCHANEMU / SWEMU MAŁŻONKA/ Z NIEZABITOWSKICH /SKARBEK BOROWSKA.

Jako przykład fundacji męża dla żony niech posłuży napis na grobie Julianny Rudkiewicz w Rawie Ruskiej: W SMUTKU / OPUSZCZONY / MĄŻ / CZYNI JEJ / TEN / NAGROBEK.

Poza fundacjami małżeńskimi liczebną grupą są nagrobki stawiane przez rodziców dzieciom i rodzicom lub jednemu z nich, przez dzieci. Na cmentarzu w Komarnie, na cokole na mogile Petroneli z Matkowskich 1 v. Walmowej 2 v. Ciemiąskiej znajdujemy taką dedykację:  POMNIK TEN STAWIĄ / ŻALEMPRZEIĘTY / STROSKANE DZIECI, a na tym samym cmentarzu na grobie Klary Picz zawiera napis: ŻALEM POGRĄŻE / NI JEJ DZIECI UTRA / TY DOBREI MATCE / STAWILI TEN PO / MNIK. Natomiast na nagrobku Zenona i Anieli z Tyskich Czeczel-Nowosieleckich w Niżankowicach znajduje się dedykacja: MODLITWOM POBOŻNYCH / PRZECHODNIÓW / POLECA DUSZE NAJDROŻSZYCH / RODZICÓW / WDZIĘCZNA CORKA / MICHALINA LISOWSKA.

Jako przykład inskrypcji ze wskazaniem rodziców jako fundatorów nagrobka dla dziecka przytoczę dwie inskrypcje. Pierwszą, zachowaną z uszkodzeniami,  wyryto w Dobromilu: DOM / EDWARDOWI BRODOWICZOWI/ UCZ. SZK. GŁÓW. KRAK. / NAYLEPSZ. MŁODZ. I SYNOWI, / OYCIEC TRAP. POZO. / L. 20UR. 16 WRZEŚ. 1843 / PANIE / UCZ(?). DAJ JEGO. Druga znajduje się na cmentarzu w Niżankowicach-Zabłotcachi upamiętnia Ludwikę z Godków Doboszyńską: […] ZESZŁEJ / POGRĄŻENI W ŻALU RODZICE TEN / ZNAK BOLESNEJ STRATY POŁOŻYLI / PROSZĄC POBOŻNYCH O WESTCHNIENIE / ZA JEJ DUSZĘ DO / BOGA.

I na koniec wspomnę tylko o innych fundatorach, jak w Mościskach dla Wilhelma Salomona Friedberga, c.k. starosty powiatowego, któremu nagrobek ufundowali mieszkańcy powiatu, zaś w Komarnie Franciszkowi Link Lenczowskiemu, długoletniemu zarządcy dóbr i pełnomocnikowi: WIERNEMU, ZE WSZECH MIAR DOŚWIADCZONEMU / PRZYJACIELOWI SWEJ RODZINY POSTAWIŁ TEN KAMIEŃ / KAROL HRABIA LANCKOROŃSKI.

Zauważyć można, że najdłuższe, najbardziej emocjonalne inskrypcje ryto na starych nagrobkach. Potem jest ich raczej mniej i są krótsze, powtarzają schematy…

To słuszna uwaga. Zacznę może od stwierdzenia, że na cmentarzach najpiękniejsze są inskrypcje najstarsze. Te z początku XIX wieku i jego pierwszej połowy. Był to okres, kiedy w związku z zarządzeniami zaborców (ale tak było również w innych krajach europejskich) przestano chować zmarłych w kościołach i wokół nich, a cmentarze sytuowano poza terenami zamieszkanymi.  Tradycja pisania więc długich tekstów na tablicach „wyszła” więc niejako z kościołów na cmentarze. No i to okres romantyzmu, który – jak każda epoka – znalazł odzwierciedlenie również na cmentarzach zarówno w plastyce nagrobnej jak i w epigrafice.

Najwięcej epigrafów na tym obszarze, z których najstarsze pochodzą z pierwszej ćwierci XIX wieku, odnaleziono na cmentarzu w Hussakowie. W niektórych miejscowościach istniały – jak stwierdza prof. Jacek Kolbuszewski – „biura”, w których zajmowano się układaniem napisów nagrobnych. Być może tak było i w Hussakowie. Najpiękniejszy epigraf zachował się na grobie Marianny Piekarskiej zmarłej w wieku dwudziestu trzech lat w 1824 roku: […] STÓY PRZECHODNIU / OKRUTNA MOGIŁA ZWŁOKI CÓRKI NIESTETY NAYDROŻSZEJ POKRYŁA / KTÓRA KWITNĄĆ ZACZĘŁA GDY JĄ ŚMIERĆ SROGA / WYDARŁA Z GRONA PANIEN PRZED TRONSTAWIA BOGA / NIEZWAŻAJĄC NA BÓLE RODZICÓW, LECZ CHCIWA / UPORCZYWIE NIEWINNEYWĄTEK ŻYCIA ZRYWA / TU KREWNI SIĘ NIE CIESZĄ ODCHODZĄCĄ NADZIEJĄ / POGRĄŻENI W ROSPACZY ŁEZ STRUMIENIE LEJĄ / TU MATKA KROPIĄC MIRTEM GROBOWIEC SMUTNY / WIECZNIE NARZEKAĆ BĘDĄ NA LOS MÓY OKRUTNY / TERAZ DROGA CÓRKA ZŁOŻYŁA ŻYCZENIE / BY CIĘ BÓG WZIOŁ DO NIEBA NA WIECZNE ZBAWIENIE.

Niezwykle interesujące inskrypcje znajdują się też w kaplicy na tym cmentarzu.

Nagrobek rodzeństwa Jana i Bronisławy Wiszczaków z inskrypcją nawiązującą do wiersza J. N. Kamińskiego (częściowo zakrytą tablicą); cmentarz w Dobromilu, 2007, fot. Andrzej Olbromski

Teren Pani badań to rejon przygraniczny, wielonarodowościowy i wielokulturowy. Czy znajduje to odzwierciedlenie w inskrypcjach?

Zajmowałam się tylko mogiłami polskimi, nie badałam cmentarzy ukraińskich (rusińskich); niemieckich na tym terenie nie było. Moje zainteresowania badawcze dotyczyły tylko napisów bilingwicznych i temu zagadnieniu  poświęciłam jeden z rozdziałów mojej publikacji. Nagrobków z napisami w języku polskim i ukraińskim oraz polskim i niemieckim nie ma zbyt wiele, niemniej jednak pozwoliło mi to na zaakcentowanie problematyki, o której Pani mówi w pytaniu, w kontekście historycznym i socjologicznym.

Najwcześniejsze  nagrobki z napisami polsko-ukraińskimi pochodzą z ostatniego dwudziestolecia XIX wieku, pozostałe są dwudziestowieczne. Jest ich proporcjonalnie więcej niż z napisami niemieckimi, zgodnie ze strukturą narodowościową i wyznaniową Galicji Wschodniej. Część z nich to upamiętnienia osób pełniących urzędy lub zajmujących znaczące w hierarchii społecznej stanowiska, np. burmistrza, sędziego, lekarza, a wywodzących się z rodzin mieszanych. Takie nagrobki znajdują się głównie na cmentarzach w miastach. Natomiast wpływy języka ukraińskiego w polskiej epigrafice nagrobnej lub podobne zjawiska dotyczą głównie mieszkańców wsi, gdzie doszło do wymieszania ludności etnicznie polskiej z rusińską, a także niewykształconych warstw mieszczaństwa. Wszystkie te napisy świadczą o stosunkach narodowościowych, a zwłaszcza koegzystencji Polaków i Ukraińców: o tradycji, kulturze i wzajemnym poszanowaniu odrębności narodowej i religijnej.

Nagrobek Marii z Hrabów Frühauf z polską inskrypcją; cmentarz polski w Jaworowie, 2012, fot. Andrzej Olbromski

Poproszę o jakieś przykłady.

Na cmentarzu w Mościskach znajduje się obelisk wykonany w zakładzie kamieniarskim J. Gorgolewskiego we Lwowie, znakujący pochówek greckokatolickiego proboszcza Damiana Czerkawskiego. Po jednej stronie wyryto inskrypcję w języku ruskim: Б. П. / ДАМІАНЪ ЧЕРКАВСКІЙ / ПАРОХЪ /МОСТИСКІЙ / УПОКОИЛЪСЯ 10 МАРТА 1880 Г. / ВЪ 78 = Г. ЖИТЯ /ВѢЧНАЯ ЄМУ ПАМЯТЬ, po drugiej zaś w skróconej formie, po polsku: TUSPOCZYWA Ś.P. / DAMIAN / CZERKAWSKI / PROBOSZCZ MOŚCISKI. Z dwujęzycznej inskrypcji na nagrobku proboszcza greckokatolickiego należy wnioskować, że wywodził się on z rodziny polskiej lub mieszanej. Nie było to w XIX wieku zjawisko odosobnione. W tym czasie dużą część kleru unickiego w Galicji stanowili synowie zubożałej szlachty polskiej. Inne zagadnienie – pochówki małżeństw mieszanych. Jako przykład może posłużyć kilka grobów na cmentarzu w Dobromilu, chociażby grobowiec Tychowiczów i Dołhunów. Spoczywają w nim cztery osoby: Paweł Tychowicz, którego upamiętnia inskrypcja dwujęzyczna o jednakowej treści oraz Franciszka Tychowicz z Dołhunów (inskrypcja po polsku), jej matka Maria z Maślanków Dołhunowa (inskrypcja polska) oraz jej mąż Michał Dołhun (inskrypcja po ukraińsku). Była to rodzina obywatelska.

A jak to było we wsiach mieszanych narodowościowo i wyznaniowo?

O typach cmentarzy rozmawialiśmy wcześniej. Część wsi mieszanych miała oddzielne cmentarze, część wspólny cmentarz katolicki z oddzielnymi kwaterami dla zmarłych każdego obrządku. Tutaj przytoczę jeden przykład, cmentarza przycerkiewnego w Czyszkach koło Nowego Miasta. Wieś jest do tej pory mieszana, a zmarłych grzebie się zgodnie z tradycją, według obrządku. Wprawdzie cmentarz jest przedzielony alejką, ale groby są częściowo przemieszane. Najczęściej występują nazwiska CZERNECKICH (CZERNECKI, ЧЕРНЕЦЬКА), ŚWIERZYŃSKICH (ŚWIŻYŃSKA, CВIЖИНCЬКА), FRANKÓW (FRANKÓW, ФРАНКІВ). Na cmentarzu są też groby prawosławne.

Nagrobek Kiślewiczów z inskrypcją po łacinie; cmentarz polski w Jaworowie, 2018, fot. Andrzej Olbromski

A napisy na nagrobkach niemieckich?

Po pierwszym rozbiorze Rzeczypospolitej Galicja została podporządkowana Habsburgom. W tym czasie, w latach 1876–1790, nasiliła się akcja kolonizacyjna, w wyniku której napłynęły na te tereny fale osadników – zarówno ludności wiejskiej jak też dobrze wykształcone warstwy urzędnicze. Dość szybko Niemcy i Austriacy, a także inni obcokrajowcy, asymilowali się, zakładając tutaj rodziny. Najwcześniejsze napisy w języku niemieckim pochodzą z pierwszej ćwierci XIX wieku i znajdują się na nagrobkach klasycyzujących, zwłaszcza z przedstawieniem urn zdobionych przerzuconym kirem; takie nagrobki nie były przedmiotem badań. Jednak na cmentarzu w Dobromilu i w Mościskach zinwentaryzowano groby z inskrypcjami dwujęzycznymi.  Przytoczmy jedną z dobromilskich: JOHANN JANDAS / K.K.CAMMERAL / VERWALTER IN DOBRO / MIL GEBOREN IM JA / HRE 1775 / GESTORBEN / DEN 14-TER MARTZ / 1840 oraz: JAN JANDAS / C.K. KAMERALNY / ZARZĄDCA W DOBROMILU / URODZONY W 1775 R. / ZMARŁ 14 / MARCA 1840. Napisy w obu językach posiadają taką samą treść. Nieco inaczej sformułowano treść na grobie w Mościskach. Tablica z napisem niemieckim znajduje się na stronie frontalnej: K.K. GENDARMERIE / WACHTMEISTER /ANTON / DOBRZAŃSKI / GEBORENAM. 29. MAI 1853 / GESTORBEN AM4. AUGUST 1896. / RUHE SEINERASCHE / GEWIDMET VON DEN / KAMERADEN.Z polskim, o bardziej rozbudowanej treści, na tylnej: ANTONI /DOBRZAŃSKI / WACHMISTRZ C.K. ŻANDARMERYI / * 29 /5 1853 4 /8 1896 / PORZUCIŁEŚ NAS ZBYT /WCZEŚNIE ULECIAŁEŚ W DAL /NAM ZOSTAŁA PAMIĘĆ / ŁZY SMUTEKI ŻAL / ŻONA I DZIECI / PROSZĄ O WESTCHNIENIE / DO BOGA. Takie rozmieszczenie napisu wynika z treści zawartych na tablicach: nagrobek fundowali zmarłemu niemieckojęzyczni koledzy z żandarmerii. Natomiast napis po polsku, rozbudowany o segment finalny zawierający żal rodziny po śmierci zmarłego oraz nazwisko, iż zmarły był i czuł się Polakiem. Kolejne inskrypcje dokumentują zjawisko obustronnej asymilacji narodowej. W Sądowej Wiszni znajduje się nagrobek Elisabethy Gross (owej), której zapis imienia i nazwiska wskazuje na rodowód niemiecki, inskrypcja zaś została naniesiona po polsku: D.O.M. / TU LEŻI ELISABETHA/ GROSS 1 (7?) 6 LAT / MIAŁA UMARŁA DNIA 17-GO AUGUSTA /1808 ROKU. PROSI /O TRZI ZDROWAŚ / MARIA. Jest to najstarszy nagrobek w badanym terenie.

Dziękuję za dzisiejszą rozmowę. Czy można zapowiedzieć kolejną?

Myślę, że w następnym numerze porozmawiamy o najpiękniejszych nagrobkach, jakie znajdują się na cmentarzach rejonu przygranicznego. I wypada już chyba kończyć opowieść o książce, którą można przeczytać…

Rozmawiała Anna Gordijewska

Dlaczego należy pielęgnować stare groby? Część 1

Dlaczego należy pielęgnować stare groby? Część 2

Dlaczego należy pielęgnować stare groby? Część 3

Dlaczego należy pielęgnować stare groby? Część 5

Dlaczego należy pielęgnować stare groby? Część 6

Anna Gordijewska. Polka, urodzona we Lwowie. Absolwentka polskiej szkoły nr 10 im. św. Marii Magdaleny we Lwowie. Ukończyła wydział dziennikarstwa w Lwowskiej Akademii Drukarstwa. W latach 1995-1997 Podyplomowe Studium Komunikowania Społecznego i Dziennikarstwa na KUL. Prowadziła programy w polskim "Radiu Lwów". Nadawała korespondencje radiowe o tematyce lwowskiej i kresowej współpracując z rozgłośniami w Polsce i za granicą. Od 2013 roku redaktor - prasa, radio, TV - w Kurierze Galicyjskim, reżyser filmów dokumentalnych "Studio Lwów" Kuriera Galicyjskiego. Od września 2019 roku pracuje w programie dla TVP Polonia "Studio Lwów". Otrzymała nagrody: Odznaka "Zasłużony dla Kultury Polskiej", 2007 r ., Złoty Krzyż Zasługi, 2018 r.

X