Podziemia bez mitów
O istnieniu podziemi w Gródku Podolskim wiedzą wszyscy, lubią o nich poplotkować, ale większość z mieszkańców nie ma zielonego pojęcia, jak te katakumby wyglądają od wewnątrz i czym są naprawdę.
Podziemia, podobne do gródeckich, najsłuszniej było by nazwać katakumbami, bowiem mają wiele wspólnego ze słynnymi odeskimi katakumbami, które powstały przez wyrobiska kamienia budowlanego. Gródeckie podziemia mają podobną historię, jedynie zamiast tufu mamy tu do czynienia z gliną.
Przy budowie budynków, stajni czy chlebów trzeba jej wiele. Wydobywać glinę w wyrobiskach było niewygodnie – trzeba zapłacić właścicielowi terenu, dowieźć glinę kilka kilometrów, a to wszystko kosztuje. O wiele taniej zacząć wydobywać glinę bezpośrednio pod swoim domem. Za jednym zamachem masz loch do przechowywania zapasów, co na gospodarstwie zawsze się przydać może, a do tego jest kryjówka w razie potrzeby.
Przypomnę, że większość miejskich budynków z XIV-XIX wieków była bita z gliny na szkielecie drewnianym. Nawet konstrukcje piętrowe. Z kamienia wykładano głównie fundamenty, a w nich – piwnice. Wśród mieszkańców Gródka było wielu garncarzy, glina była ich głównym surowcem. Dodam, że Gródek Podolski słynął kiedyś z tego rzemiosła.

Stąd zrozumiałe są boczne nisze. Prawdopodobnie dawniej ustawiano w nich kosze z wykopaną gliną. Później wykorzystywano jako półki na przechowywane zapasy i inne dobra – jak w przypadku z woskowymi kręgami opisanym w poprzednim odcinku artykułu.
Powiązanie tych tuneli z wydobyciem gliny i garncarstwem w naszym mieście potwierdzone jest faktem istnienia analogicznych wyrobisk w miejscowościach z rozwiniętym przemysłem garncarskim. Dla przykładu – w sąsiadujących z Gródkiem Kupiniu, Adamówce czy Zińkowie. Identyczne podziemia znane są też w Opiszy.
W 2018 r. ekspedycja Ochronnej służby archeologicznej Ukrainy kierowana przez archeologa z Kamieńca Podolskiego dr Pawła Neczytajła przebadała system podobnych podziemi w Humaniu. Oczyszczono tam siedem galerii o długości około 100 m, które okazały się identyczne z tymi w Gródku Podolskim. Nawet boczne nisze były podobne. Gdy po raz pierwszy zobaczyłem zdjęcia stamtąd, pomyślałem, że są to podziemia gródeckie.
Humańskie podziemia historycy datują na XVII-XVIII w. Część z nich – z połowy XIX w. jest obmurowana cegłą. Wykorzystywano je jako magazyny znajdujących się na powierzchni sklepów. Podobne, obłożone cegłą są też i w Gródku. Natrafiono na takie w 2008 r., gdy prowadzono gazociąg na tyłach gmachu Administracji rejonowej (dawniej był tu rejonowy urząd partii, obecnie Centrum usług administracyjnych).
Jak twierdzi dr Neczytajło: „Podziemia w Humaniu na dziś są jedynymi z niewielu na Ukrainie kompleksowo przebadanych zabytków tego typu. Rzuca to światło na historię i możliwość dalszego wykorzystania tego typu zabytków w innych miastach Ukrainy. Strzeliście sklepione korytarze znane są w Zińkowie, Kupinie, Sokółce (obw. chmielnicki), Opiszni (obw. półtawski) i w innych miejscowościach”.
Czas pojawienia się gródeckiego „metro” możemy z dużym prawdopodobieństwem określić na wiek XVII, a jego rozwój i rozbudowę na XVIII – XIX w. Aktywne wykorzystanie niektórych fragmentów podziemi obserwujemy jeszcze w XX w. Wspomniane podziemia na tyłach gmachu Administracji rejonowej wykorzystywane były do lat 1960. W gmachu tym nad lochami działała apteka, aż do rozebrania go podczas budowy w 1964 r. wydziału rejonowego partii.
Tunele w historycznym śródmieściu Gródka, jak go niektórzy nazywają na „Starym mieście”, mogą być jeszcze starsze o pochodzić z XV-XVI w. Niestety dziś wiemy o nich jedynie, że istnieją. Obecnie jest tu prywatna zabudowa i te tereny są niedostępne nawet do zewnętrznego (w przypadku zapadlisk) zbadania. Przypomnę, że tzw. Stare miasto to tereny na prawym brzegu Smotrycza pod Górą zamkową. Lewy brzeg, jak wykazały badania archeologiczne z 2017 r., zaczęto zasiedlać od połowy XVII w.

W tych prywatnych budynkach niewielkie odcinki tuneli nadal są wykorzystywane do przechowywania zapasów żywności: ziemniaków, marchwi, buraków czy konserw własnego wyrobu. Odcinki te już dawno są odcięte od reszty podziemnych korytarzy murowanymi ścianami. Byłem osobiście w trzech takich „piwnicach”. Niestety, ze zrozumiałych przyczyn, żaden gospodarz nie zgodził się na rozebranie murowanych ścian, za którymi, prawdopodobnie, znajduje się dalsza część tuneli, abym mógł je zbadać.
Miałem szczęście tylko w jednej „piwnicy”. Jednak obiecałem właścicielowi, że nie zdradzę go. Powiem jedynie, że znajduje się na prawym brzegu Smotrycza. Posesja leży około 150 m od Starego Rynku – serca średniowieczno-renesansowego Gródka.
Zbadany loch składał się z głównego korytarza o długości 19 m i pięciu mniejszych bocznych odgałęzień, każde od 2 do 4 m długości. Od głównego korytarza w bok biegnie podobny tunel o podobnych wymiarach wysokości i szerokości, jak i główny tunel. Boczna odnoga była zagrodzona osuwiskiem. Dlatego dokładne zbadanie go nie było możliwe. Nie jest wykluczone, że ta odnoga łączyła się z innymi i tworzyła wspomnianą „podziemną ulicę”.
Prawdopodobnie tunel ten pochodził z XVII w. Wskazują na to fragmenty charakterystycznej ceramiki, znalezionej w podziemiu. Prawdopodobnie te fragmenty nie trafiły do lochu z dopiero co rozbitej miski, a trafiły tu z powierzchni w dawnych czasach. W ogrodzie tej posesji, o kilka metrów od wejścia do lochu, znalazłem całą garść podobnych ułamków ceramiki z XVII-XVIII w. Z interesujących znalezisk w zbadanym lochu warto zaznaczyć krzyż wyryty koło jednej z nisz. Biorąc pod uwagę okopconą warstwę powierzchni wywnioskowałem, że powstał on jednocześnie z ryciem tunelu.
W jednym z wentylacyjnych otworów (około 20 cm w średnicy) wyjawiłem niewielką tajemną niszę. W czasach, gdy tunele oświetlano świecami lub kagankiem dojrzeć ją było praktycznie niemożliwie. Tę niszę zobaczyłem dopiero przy silnym oświetleniu latarką. Tajna nisza znajdowała się w tunelu wentylacyjnym w odległości wyciągniętej ręki. Ta nisza była niewielka, akurat na mieszek z pieniędzmi. Niestety, niczego tam nie znalazłem.
A tak się chciało znaleźć prawdziwy skarb!
Dmytro Poluchowycz
Tekst ukazał się w nr 21 (481), 14 – 28 listopada 2025
Podziemny Gródek Podolski – legendy, skarby i szkielety. Część 1
