75. rocznica wyzwolenia Bredy przez I Dywizję Pancerną generała Stanisława Maczka

75. rocznica wyzwolenia Bredy przez I Dywizję Pancerną generała Stanisława Maczka z archiwum autorów

Pod koniec października br. niemalże wszystkie media informowały o tym, jak to 75 lat temu I Dywizja Pancerna pod dowództwem gen. Stanisława Maczka wyzwoliła miasto Breda w Holandii. Członkowie naszego Klubu Willys Klub Polska mieli zaszczyt uczestniczyć w tych uroczystościach „od kuchni”.

Na zaproszenie naszego przyjaciela Ivo, holenderskiego entuzjasty pojazdów militarnych i gen. Maczka, mogliśmy uczestniczyć w paradzie pojazdów, która przedefilowała w dniu wyzwolenia – 29 października – przed królem Holandii i prezydentem RP. Holendrzy bardzo serio traktują prawdę historyczną i przygotowując pojazdy do parady, specjalnie na tę okoliczność przemalowali oznakowania swoich willysów, halftracków i innych pojazdów na barwy polskiej dywizji. Holendrzy przekazali do naszej dyspozycji halftracka „Elena”. W ramach rewanżu, wręczyliśmy kilku kolegom orzełki, które zastąpiły ich godła na beretach.

O godz. 14:00 z pobliskiego lotniska wojskowego historycznym szlakiem gen. Maczka wyruszyła kolumna 17 pojazdów z okresu II WŚ. Na całej trasie spotykaliśmy tłumy Holendrów witających nas kwiatami, z polskimi flagami i napisami „Polacy dziękujemy!”. Emocje powoli sięgnęły zenitu! Oczekując na spotkanie z królem i prezydentem RP zatrzymaliśmy się na głównym deptaku Bredy. To był dla nas prawdziwy szok. Podchodzili do nas ludzie, którzy pamiętali tamten dzień sprzed 75 laty. Wśród nich były dzieci ówczesnych wyzwolicieli. Nie wszyscy dobrze mówili po polsku. Wielu z nich było bardzo zdziwionych, że nasza piątka jest z Polski.

Kiedy do naszych pojazdów dosiedli się kombatanci, ruszyliśmy „przed oblicze króla”. I tu kolejny szok kulturowy. Gdy zatrzymaliśmy się przed ratuszem w Bredzie, nie usłyszeliśmy hymnów państwowych ani innych wzniosłych pieśni. Pomiędzy pojazdy wybiegła kolorowa grupa młodzieży, tańcząca do utworu „Freedom” Georga Michela!

Holendrzy znają historię i naprawdę do dziś cieszą się wyzwoleniem ich miasta, a robią to w taki sposób, że tylko pozazdrościć. Długo będziemy wspominać ten dzień, a w szczególności kolega Krokodyl, który jako pierwszy od 75 lat wjechał do Bredy, zajmując zaszczytne miejsce w wieżyczce czołgu Sherman.

Pamięć o tamtych dniach nie ożywia świadomości Holendrów tylko z okazji rocznicy. Od roku 2018 na terenie polskiego cmentarza, gdzie pochowany jest generał Maczek i jego żołnierze, budowane jest „muzeum – pomnik” gen. Maczka. Oficjalne otwarcie już 31 marca 2020. Mamy nadzieję, że uda nam się w nim uczestniczyć.

Piotr Lis-Kozłowski, tzw. „Szkot”, syn „Maczkowca”
Piotr Pluciński „Krokodyl”
Krzysztof Franciszewski „Kylon”

X