Zemsta młodych orłów: Polska – Ukraina 6:0

Zemsta młodych orłów: Polska – Ukraina 6:0

Powiadają że zemsta jest słodka. Po przegranym piątkowym meczu w Warszawie honor polskiej piłki nożnej obroniła we Lwowie, na stadionie Arena Lwów, młodzieżowa reprezentacja Polski (U-18). Dziś w towarzyskim meczu pokonali kolegów z Ukrainy z miażdżącym wynikiem 0:6.

Po pierwszej połowie Polacy wyglądali na bardziej świeżych, aktywniejszych i bardziej bojowo nastawionych do gry. Widzieliśmy walkę o każde podanie i każdą piłkę, a przede wszystkim dumę że grają w koszulce z orłem na piersiach. Młodzi reprezentanci Polski kontrolowali grę w środku boiska, stwarzali ciekawsze i bardziej przemyślane akcje, co w rezultacie przełożyło się na wynik do przerwy 0:3.

Obrona reprezentacji Ukrainy U-18 przypominała grę obrońców Polski z piątkowego meczu. Ukraińscy piłkarze kompletnie pogubili się w swoim polu karnym i robili dziecięce błędy z których korzystali polscy piłkarze. Na wyróżnienie zasługuje strzelec dwóch bramek napastnik Damian Kowalczyk, który cały czas szarżował w polu karnym Ukraińców i nie dawał obrońcom spokoju. 

Po przerwie trener Ukrainy U-18 Oleksandr Petrakow zrobił od razu aż sześć zmian, ale starczyło tego tylko na pierwszy kwadrans. Polacy znów zaczęli atakować i zdobywać kolejne bramki. W 61 minucie Damian Kowalczyk okradł ukraińskiego obrońcę, wyszedł sam na sam z bramkarzem i celnie uderzył w prawy róg. Już za dwie minuty kolejny gol: szybki rajd prawą stroną, podanie na pole karne wprost do nóg Dariusza Formela, któremu nie zostawało nic więcej jak przeprawić piłkę w siatkę. W 84 minucie Fabian Piasecki mocnym strzałem z pięciu metrów wbił ostatni gwóźdź do trumny reprezentacji Ukrainy U-18.

W 90 minucie meczu honorową bramkę dla Ukrainy mógł zdobyć zawodnik z numerem 20, ale po pięknym rajdzie lewą stroną i mocnym strzale piłka minimalnie minęła się z prawym słupkiem.

Eugeniusz Sało

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X