Z Zamościa do Kołomyi fot. W. Kołusenko

Z Zamościa do Kołomyi

„Przyjaciół poznaje się w biedzie” – to znane przysłowie teraz jest jak nigdy aktualne, kiedy trwa inwazja Rosji na Ukrainę, kiedy alarmy przeciwlotnicze trwają już stale, kiedy nieszczęścia tej wojny zrujnowały spokojne życie ukraińskiego narodu, zabrały tysiące ludzi…, zniszczenia miast i wiosek na wschodzie kraju. Agresor zapłaci za wszystkie swoje zbrodnie i okrucieństwa, bo z Ukrainą teraz jest cały świat.

Od wielu lat prawdziwa przyjaźń łączy Rotary Klub z Zamościa z Kołomyją, z Towarzystwem Kultury Polskiej „Pokucie” i Polską Sobotnią Szkołą im. Stanisława Vincenza, które są ośrodkami polskości w perełce Huculszczyzny. Miasto z wielkimi polskimi tradycjami i historią ta przyjaźń zjednoczyła nieprzypadkowo. Pierwsze wizyty doprowadziły do fascynacji naszym terenem i ludźmi, Polakami tu mieszkającymi. Obecna wizyta do miasta nad Prutem była osobliwa, bo sytuacja wojenna nie mogła czekać i rotarianie z Zamościa zareagowali błyskawicznie.

Najpierw odbyła się telefoniczna rozmowa z prezes TKP „Pokucie” Stanisławą Patkowską-Kołusenko, która w ciągu 25 lat pracy społecznej dobrze poznała problemy i potrzeby członków Towarzystwa – seniorów, zwłaszcza teraz, kiedy zbliżają się obchody Świąt Wielkanocnych. Jej prośba o żywność została przez Elżbietę Szymańską z Rotary Klubu Zamość usłyszana. Zaczęto szybko działać.

– Należy podkreślić, że w przygotowaniu transportu pomogła nam bardzo Caritas diecezji zamojsko-lubaczowskiej, zamojskie zakłady zbożowe oraz spółki skarbu państwa – mówił w wywiadzie polskim dziennikarzom Krzysztof Bork, który przegotowywał wysyłkę.

4 kwietnia dwa busy ruszyły do Kołomyi. Transportowi z artykułami spożywczymi przewodniczył prezes zarządu Agro-Upol Rafał Pasieka, rotarianin, który często tu bywał. Towarzyszyli mu: ks. Marcin Jakubiak, dyrektor caritas diecezji zamojsko-lubaczowskiej, radca wicepremiera Jacka Sasina Ryszard Madziar i ekipa TVP 3 „Lublin”.

Goście z Polski wspólnie z członkami TKP „Pokucie” szybko rozładowali pakunki i spotkali się przed powrotem z kołomyjanami.

W imieniu towarzystwa p. Stanisława serdecznie podziękowała za tak potrzebną pomoc niezawodnym przyjaciołom, którzy zapowiedzieli że za jakiś czas znowu przyjadą i przywiozą leki, środki czystości i żywność.

Rotarianie z Zamościa od początku tej wojny włączyli się do pomocy Ukrainie. Mają na swym koncie sporo dobrych dzieł związanych ze Lwowem, Tarnopolem, Bołszowcami, Iwano-Frankiwskiem. Ich życzliwość daje nam pewność, że nie jesteśmy sami w walce o wolność. Bóg zapłać.

Roman Worona

członek TKP „Pokucie”, Kołomyja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X