Wyzwania dla polskich mediów na Wschodzie

Spotkanie dziennikarzy z okazji 10-lecia Monitora Wołyńskiego

– Polskie media na Wschodzie mają ogromne znaczenie nie tylko, jeżeli chodzi o kultywowanie polskości, ale również w utrzymywaniu stosunków ze rdzennymi mieszkańcami danego terenu – powiedziała dla Kuriera Galicyjskiego redaktor naczelna Telewizji Republika Dorota Kania, która prowadziła warsztaty dla dziennikarzy. – Przykładem jest tu „Monitor Wołyński”, który istnieje od 10 lat i któremu należą się ogromne gratulacje. Ponieważ „Monitor Wołyński” jest wydawany w języku polskim i w ukraińskim. I to jest dobry sposób na dotarcie do wszystkich mieszkańców. Dzięki temu wiedzą co dzieje się wśród Polaków, co się dzieje w Polsce. Nie wszyscy mówią po polsku. A taki sposób łączności jest ważny, zwłaszcza gdy chodzi o sprawy trudne i te, które muszą być wyjaśniane.

Potwierdził to w swoim słowie, składając życzenia redakcji „Monitora Wołyńskiego”, Hryhorij Pustowit, pełniący obowiązki mera Łucka. Powiedział, że nie zna języka polskiego, ale stale czyta wersję ukraińską gazety.

Swoimi refleksjami podzielili się również uczestnicy spotkania w Łucku.

Andrzej Pisalnik, redaktor naczelny portalu Znadniemna.pl, Białoruś:

– Dla dziennikarzy polskich na Wschodzie jest to wydarzenie bardzo ważne. Powinniśmy się cieszyć z sukcesów naszych kolegów i oczywiście wspólnie świętować, gdyż dodaje to siły naszym kolegom tutaj, ale, jako dziennikarze pracujący w swoich środowiskach, możemy się też tym inspirować. I na tym polega sens takich uroczystości i tego spotkania. Wymieniamy się kontaktami, stajemy się, może nie od razu przyjaciółmi, ale dobrymi kolegami, i gdybyśmy jak w przypadku Białorusi, z tego podziemia krzyknęli głośno, że nas krzywdzą, to już nie tylko koledzy w Polsce odezwą się, ale i koledzy na Ukrainie, koledzy na Litwie. Możemy liczyć na taką międzynarodową odsiecz informacyjną.

Eugeniusz Lickiewicz, kwartalnik Echa Polesia, Brześć, Białoruś:

– Kwartalnik „Echa Polesia” został założony w 2004 roku przez Alinę Jaroszewicz, prezes brzeskiego obwodowego oddziału Związku Polaków na Białorusi, która do dnia dzisiejszego niezmiennie pełni funkcję redaktora naczelnego. Spotkanie w Łucku jest dla nas i ciekawe, i pożyteczne, ponieważ rzadko nadarza się okazja spotkania z kolegami z sąsiednich krajów, by usłyszeć czym żyją, jakie mają problemy. I przede wszystkim – wymienić doświadczenia.

Mirosław Juchniewicz, Radio Znad Wilii, Litwa:

– Jest to miłe spotkanie dziennikarzy. Mamy okazję podzielić się informacją o naszej codziennej pracy, sukcesach i problemach, wymienić materiały, spojrzeć na obecne życie Polaków na Ukrainie, na Białorusi, na Litwie. Cenne są takie spotkania.

Konstanty Czawaga
Tekst ukazał się w nr 20 (336) 29 października – 14 listopada 2019

X