W Muzeum Narodowym w Krakowie, w ekspozycji na II piętrze „XX + XXI. Galeria Sztuki Polskiej”, dobiega końca ponad półroczna wystawa pt. „Lwowianki – Львівʼянки – Women of Lviv”.
Na wystawie zaprezentowane są piętnaście niezwykłych biografii artystek, których życie i twórczość splotły się z historią Lwowa ostatniego stulecia – wojną, Zagładą, masowymi przesiedleniami i zmianą granic państwowych. Jak powiedział kurator wystawy Andrij Bojarov, lwowski artysta wizualny i badacz sztuki, twórczość prezentowanych artystek jest zarówno zapisem osobistych dramatów, jak i formą sprzeciwu wobec niesprawiedliwości i przemocy. Ich dzieła to akty afirmacji życia, mimo destrukcji, jaką przyniosła historia.

– Ekspozycja wpisuje się w szerszy kontekst badań nad modernizmem oraz wpływem historii na sztukę – zgodnie z tezą prof. Andrzeja Turowskiego, który w książce Radykalne oko wskazuje I wojnę światową jako kluczowe i formujące wydarzenie dla historii modernizmu, a zarazem odsłaniające odmienne doświadczenia kobiet i mężczyzn – zaznaczył Andrij Bojarov. – W trakcie przygotowania ekspozycji poszliśmy o krok dalej, poszerzając tę perspektywę o dramatyczne wydarzenia II wojny światowej oraz ich wpływ na losy lwowskich artystek. Trwająca agresja Rosji przeciwko Ukrainie uaktualnia te bolesne przeżycia na zawsze, wydawałoby się, zażegnane zgodnie z hasłem „Nigdy więcej”.

Andrij Bojarov zwrócił też naszą uwagę na to, że każda z prezentowanych na wystawie artystek otrzymała osobną przestrzeń, która łączy dzieła z dokumentacją biograficzną i kontekstem historycznym. Całość buduje emocjonalny i refleksyjny obraz środowiska artystycznego, którego wspólnotowość przekraczała granice językowe, etniczne i wyznaniowe. Na ekspozycji prezentowanej w Gmachu Głównym można zobaczyć różnorodne prace pod względem treści, jak i technik wykonania. Są tu obrazy olejne, rzeźby, fotografie, a także techniki cyfrowe. Łącznie to ponad 20 obiektów.

– Ekspozycja przestawia prace nieznane dotąd szerokiej publiczności – mówił dalej Andrij Bojarov. – Jej głównym punktem jest antywojenny kolaż Margit Sielskiej pt. Nie chcemy wojny z lat 30. XX wieku, pochodzący ze zbiorów rodzinnych, a od 2023 roku znajdujący się w kolekcji Narodowego Muzeum Sztuki w Kijowie (NAMU). To dzieło o wyjątkowej sile wyrazu, które w sposób poruszający koresponduje z obecną wojną w Ukrainie. Margit Sielska, artystka pochodzenia żydowskiego, w swojej pracy łączy symbole chrześcijańskie z językiem polskim. Uznana po wojnie za artystkę ukraińską stała się symbolem złożonej tożsamości kulturowej Lwowa. Drugim unikatowym eksponatem jest rzeźba Luny Drexler z 1910 roku Mulatka, znana także pod nazwą Jolanta. Jest to popiersie dziewczynki o afroamerykańskich rysach, adoptowanej przez Feliksa Sielskiego, której historia splata się z lwowskim środowiskiem artystycznym i społecznym.
Na wystawie „Lwowianki” można zobaczyć także archiwalne fotografie i materiały z prywatnego archiwum Sielskich, m.in. portrety Margit Reich-Sielskiej, Marii Teysseire czy Wandy Diamand, a także filmy podróżnicze z lat 20. i 30. ubiegłego wieku autorstwa Sofii Jablonskiej, jednej z pierwszych lwowskich feministek i podróżniczek, zrealizowane m.in. na Dalekim Wschodzie i w Maroku.

A do realiów współczesnych nawiązuje projekcja wideo lwowskiej artystki Olgi Marusyn, odnosząca się bezpośrednio do obecnie trwającej wojny w Ukrainie – dowodząc, że dziedzictwo Lwowianek trwa nadal i zyskuje nowe formy.
Wystawę można oglądać do 1.03.2026.
Konstanty Czawaga

