Współczesny polsko-ukraiński dialog w teatrze

Współczesny polsko-ukraiński dialog w teatrze

W sobotę, 28 marca, w lwowskim Centrum Miejskiej Historii miało miejsce spotkanie polskich i ukraińskich teatrologów poświęcone polskim teatralnym czasopismom, poruszającym tematykę ukraińską.

Największym wydaniem w ciągu ostatnich miesięcy był numer „Teatru” z października 2014 roku. Miesięcznik „Teatr” tym razem prawie cały został poświęcony współczesnemu teatrowi na Ukrainie. O tym jak wygląda 10 numer miesięcznika „Teatr” i o dialogu w teatrze z Jackiem Kopcińskim i Anną Korzeniowską-Bihun rozmawiał Aleksander Kuśnierz.

Jacek Kopciński, redaktor naczelny miesięcznika „Teatr”
– Chcieliśmy zaprezentować czytelnikom ukraiński teatr, przedstawić artystów, krytyków teatralnych, nawiązać pewien rodzaj dialogu polsko-ukraińskiego na poziomie teatralnym. Warto pokazywać kulturę ukraińska, która w głębszy sposób reaguje na wydarzenia społeczne i polityczne. Ciekawiej je komentuje, nie na bieżąco, za to dogłębnie. W tym numerze mamy kilkanaście różnych artykułów. Rozpoczynamy tekstem o tym jak zmieniła się kultura ukraińska po wydarzeniach na Majdanie. Zaczynamy ciekawym artykułem Anny Korzeniowskiej-Bihun „Sztuka w czasach zarazy”. Po tym jest artykuł Władysława Troickiego, niezależnego artysty z Kijowa, który mówi o zmianach w kulturze ukraińskiej i o oczekiwaniach, które teraz istnieją w społeczeństwie. W tekstach często pojawia się temat opóźnienia organizacji teatru ukraińskiego. Często mówi się o tym, że instytucjonalnie ten teatr trwa w epoce radzieckiej. My w ciągu ostatnich kilkunastu lat wypracowaliśmy pewne nowe metody zarządzania instytucjami kultury, o których chętnie byśmy opowiedzieli. Myślę, że dojdzie do dalszej wymiany informacji i dialogu.

Dzięki temu wydaniu miesięcznika „Teatr” wiedza o teatrze i dramaturgii ukraińskiej jest przekazywana dalej. Ważne jest, aby dramaturgia ukraińska trafiła na polskie sceny. Piszemy o niej jak najciekawiej, zwracamy uwagę krytyków na istnienie tej świetnej twórczości. A Polski teatr mógłby pomóc artystom i autorom życia teatralnego na Ukrainie w budowaniu nowoczesnego systemu teatralnego.

Anna Korzeniowska-Bihun, teatrolog, tłumacz
– Po krwawych wydarzeniach na Majdanie w redakcji „Teatru” odbyła się rozmowa teatrologów polskich i ukraińskich oraz ukazała się drukiem w kwietniowym numerze. Towarzyszyło jej kilka artykułów, które odnosiły się nie tyle do teatru, co do wydarzeń widzianych oczami teatru. Ten numer miesięcznika został oddany do dyspozycji ukraińskich krytyków, teatrologów, którzy sami zaproponowali i tematy, i problematykę, którą chcą się zajmować. Pokazywaliśmy także pismo „Dialog” poświęcone dramaturgii światowej, gdzie ukazały się dwie ukraińskie sztuki i została opublikowana rozmowa na temat ukraińskiego teatru.

Na dzisiejszym spotkaniu dialog w teatrze miał kilka znaczeń. Rozmawialiśmy o dialogu w kilku płaszczyznach. To był dialog między teatrem a publicznością, czyli o tym co teatr ma do zaproponowania publiczności i czy jest jakiś odzew ze strony publiczności. Dialog w pojęciu rozmowy między twórcami oddzielonych geograficznie, mentalnie, pokoleniowo. Czy ci artyści potrafią się zrozumieć, potrafią ze sobą rozmawiać, czy jest jakaś wspólna płaszczyzna ich działań. Także dialog międzynarodowy, czy nasz teatr jest zrozumiały dla Ukraińców i czy ukraiński teatr jest zrozumiały dla Polaków.

Rozmawiał Aleksander Kuśnierz
Tekst ukazał się w nr 7 (227) za 17-27 kwietnia 2015

X