Wspólna pamięć

Wspólna pamięć

W Iwano-Frankiwsku (dawn. Stanisławowie) uczniowie i członkowie organizacji społecznych z Nowej Soli i Zielonej Góry zrealizowali projekt „Wspólna pamięć”.

– Pomysł wyniknął w zeszłym roku, podczas wizyty pracowników szkolnictwa z Polski na Przykarpacie – opowiada autor imprezy, przewodniczący sejmiku powiatu Nowa Sól, Jarosław Suski. – Zdecydowałem, że będzie dobrze, jeżeli uczniowie z Ukrainy i Polski będą wspólnie pracowali przy odnowieniu mogił i poznawali wspólną tragiczną historię. Nie należy spoglądać na to, co dzieli, a jednoczyć się wspólnie, żeby takich przestępstw przeciwko ludzkości więcej nie było. Mówię – przeciwko ludzkości – bo w Czarnym Lesie rozstrzelano nie tylko Polaków, ale i Ukraińców, Ormian czy Żydów. Wdzięczny jestem, że uczniów z polskich szkół przyjęto w domach ich ukraińskich rówieśników. Jest to wspólna dobra inicjatywa dzieci, rodziców i nauczycieli Iwano-Frankiwska i przedstawicieli polskiego Towarzystwa „Przyjaźń”.

W ramach współpracy 70 uczestników projektu z Polski i Ukrainy porządkowało pochówki rozstrzelanej przez Niemców polskiej inteligencji w Czarnym Lesie w okolicy Stanisławowa. Dla uczestników prac zorganizowano nabożeństwo i zajęcia historyczne na Demianowym Łazie, gdzie rozstrzeliwano Ukraińców, ale już w okresie sowieckim. Te wspólne akcje pokazały młodzieży wydarzenia, które stanowiły podobne doświadczenia dla obu narodów. W urzędzie miasta, wicemer Rusłan Panasiuk powiedział: „Ekonomika jest dziedziną, w której się specjalizuję, ale moja obecność tutaj nie jest przypadkowa. Ta młodzież, która dziś do nas przyjechała, za kilka lat przyjedzie w innej roli. Wyrosną z nich biznesmeni, dyplomaci, kierownicy fabryk – wspólnie będziemy tworzyli dobrobyt”.

 

Uczestnicy akcji „Wspólna pamięć” w ratuszu (Fot. Sabina Różycka)Jarosław Suski opowiedział o najstarszym uczestniku wyjazdu: 83-letnim Kazimierzu Grzesiowskim. Urodzony w dawnym województwie tarnopolskim Grzesiowski, jest jednym z pierwszych absolwentów Centrum Kształcenia Zawodowego „Elektryk”. – Moi rodzice pochodzili z miejscowości Jazłowiec i tam się urodziłem. Przyjechałem tu z młodzieżą, przy której czuję się o 30 lat młodziej. Razem z nimi poznaję wspólną polsko-ukraińską historię, jest to dla mnie zaszczyt.

W składzie delegacji przyjechała też Stefania Jawornicka, sekretarz honorowego konsulatu Ukrainy w Zielonej Górze. Jest ona inicjatorem tworzenia biblioteki współczesnej literatury ukraińskiej w Polsce dla polskich i ukraińskich uczniów. Wspólne pielęgnowanie grobów jest krokiem, który zapoczątkuję dalszą współpracę.

Sabina Różycka
Tekst ukazał się w nr 13–14 (185–186) 16 lipca – 15 sierpnia 2013

X