Wkrótce Polsko-Ukraińskie Spotkania w Jaremczu

Rozmowy Wolnych z Wolnymi

Już tylko kilka dni dzieli nas od XII Polsko-Ukraińskich Spotkań „Przyszłość, Współczesność, Przeszłość”. W dniach 19–22 września 2019 roku w malowniczym górskim kurorcie Jaremcze po raz 12 spotkają się polscy i ukraińscy naukowcy, dziennikarze, twórcy kultury, politolodzy, politycy, pisarze i działacze społeczni – osoby zaangażowane w budowę polsko-ukraińskich stosunków, osoby badające ich historię, starające się zdiagnozować ich stan obecny, prognozujące ich przyszłość. Polsko-Ukraińskie Spotkania w Jaremcze są organizowane przez ukraiński Przykarpacki Uniwersytet Narodowy im. Wasyla Stefanyka w Iwano-Frankiwsku (d. Stanisławów) i przez Gazetę „Kurier Galicyjski” corocznie we wrześniu, przy współfinansowaniu ich przez Senat Rzeczpospolitej Polskiej za pośrednictwem Fundacji „Wolność i Demokracja”. Językami Spotkań są: polski, ukraiński i angielski.

Trzy wrześniowe dni w Jaremczu zapowiadają się – jak zwykle – niebywale interesująco. Wystąpienia, prezentacje, dyskusje, rozmowy. Uczestnicy Spotkań – ponad sto osób – będą pracowali w czterech blokach programowych. Blok pierwszy, to: „Pole elektoralnych zmian na Ukrainie i w Polsce w kontekście polityki wewnętrznej i wyzwań w sferze bezpieczeństwa obu państw. Walka o tożsamość. Między tradycją a wyzwaniami przyszłości”. Drugi: „Polska i Ukraina w kontekście wyzwań sytuacji międzynarodowej”. Blok trzeci: „Ukraina i Polska na drodze do realnego ekonomicznego partnerstwa. Bariery. Współpraca transgraniczna PL – UA. Rola samorządów w wymiarze stosunków międzypaństwowych. Problem granicy”. Blok czwarty: „Rola mediów i współpracy kulturalnej. Zagrożenia”. Odbędzie się też panel specjalny poświęcony problemom odbudowy Obserwatorium na górze Pop Iwan w Czarnohorze, a także dyskusja co dalej z Polsko Ukraińskim Forum Partnerstwa. W planowanych „Blokach” dyskusyjnych mieszczą się praktycznie wszystkie obszary polsko-ukraińskiej współpracy, polsko-ukraińskich problemów i polsko-ukraińskich nadziei.

Spotkania w Jaremczu są wyjątkowe, a ich wyjątkowość polega między innymi na tym, że w jednym czasie i w jednym miejscu gromadzą tak wielu ludzi szczerze zainteresowanych budową, rozwojem i poprawą polsko-ukraińskich stosunków – w wielu płaszczyznach: historycznej, politycznej, gospodarczej, kulturalnej, humanitarnej. W trakcie Spotkań istnieje możliwość poruszenia nadzwyczaj szerokiego spektrum spraw, gdyż w Jaremczu spotykają się specjaliści i aktywiści z najprzeróżniejszych dziedzin. Polscy i ukraińscy dziennikarze, filmowcy, naukowcy, politycy, pisarze, dyplomaci, politolodzy, wolontariusze, przedstawiciele organizacji pozarządowych. Spotkania są dla nich unikalną okazją by się spotkać właśnie i zaprezentować, przedyskutować czy też skonfrontować najróżniejsze polsko-ukraińskie oceny, idee i plany. Co też nie bez znaczenia, dla wielu z nich Jaremcze jest jedyną okazją ku temu – spotykają się oni bowiem ze sobą tylko raz w roku i to właśnie w Jaremczu.

Co niebywale istotne, Spotkania gromadzą nie tylko przedstawicieli dwóch państw – Polski i Ukrainy, ale także zwolenników różnych opcji politycznych, wyznawców różnych historii i proroków różnych przyszłości. Dlatego dyskusje na polsko-ukraińskie tematy toczą się nie tylko pomiędzy polskimi i ukraińskimi uczestnikami spotkań, ale także wewnątrz „grup narodowych”. Czasami nawet są to dyskusje ostrzejsze i ciekawsze od tych polsko-ukraińskich.

Spotkania są ważne. Rozmawiać trzeba! Trzeba rozmawiać zarówno o sprawach trudnych i kontrowersyjnych, jak i o tych przyjemnych. To prawda, o tych drugich jest rozmawiać łatwiej, jednak przecież nie tylko one funkcjonują w polsko-ukraińskiej przestrzeni. Niestety, zazwyczaj o sprawach trudnych nikt rozmawiać nie chce, przy czym te „trudne sprawy” nie ograniczają się jedynie do historii Polski i Ukrainy. Przejścia graniczne, migranci, ekstremiści, licencje. W miejsce dialogu zazwyczaj mamy do czynienia z monologami – polskim i ukraińskim. Co więcej, każdy z głoszących swoje prawdy jest wyłącznie w swój głos zasłuchany. Spotkania w Jaremczu służą przełamywaniu tego stanu rzeczy, a dialog jest na nich podstawowym instrumentem pracy. Także te „przyjemne” rozmowy są potrzebne – o współpracy, o przyszłości. Są one potrzebne, by dobrze zrozumieć, by mieć pewność, że używając tych samych słów mówimy, marzymy, wierzymy w to samo.

Spotkania są ważne. Chociaż ich owocem nie są oficjalne, międzypaństwowe umowy, chociaż nie kończą się one przyjęciem płomiennych deklaracji i chociaż trudno się doszukać jakichś ich natychmiastowych i spektakularnych rezultatów, to od wielu lat, są one, dla polsko-ukraińskich spraw, generatorem przychylnego klimatu. Już same Spotkania toczą się w spokojnym tonie i przyjaznej atmosferze. Nie oznacza to absolutnie tego, że nie są na nich poruszane kontrowersyjne tematy, nie są toczone „ostre” dyskusje. Są. Dzieje się to jednak w kulturalny i rzeczowy sposób, z wzajemnym szacunkiem przejawianym przez dyskutantów. Obserwując powszechnie panujący nam dzisiaj styl i sposób prowadzenia polityczno-historyczno-gospodarczego dialogu, mogę śmiało stwierdzić, że aktorzy „życia politycznego” w Polsce i na Ukrainie wiele by się mogli od uczestników Spotkań w Jaremczu nauczyć.

Spotkania są ważne. Ich uczestnicy wracają do Polski, rozjeżdżają się po Ukrainie niosąc ze sobą nie tylko unikalną atmosferę spotkań, ale także nowe idee, nowe znajomości i przyjaźnie. Dla polsko-ukraińskich spraw jest to niebywale ważne! W wielu miejscach sprzyja to pozytywnej optyce postrzegania polsko-ukraińskich problemów i życzliwej metodyce ich rozwiązywania. W ministerstwach, ambasadach, na uczelniach, w firmach, urzędach, organizacjach. Prawda, nie żywię złudzeń i tym samym nie ośmielę się twierdzić, że Spotkania są wydarzeniem decydującym o stylu polsko-ukraińskich kontaktów, ale jestem przekonany, że „niesione” przez ich uczestników przesłanie, nie pozostaje na ten styl bez wpływu.

Praca w „Blokach” i kolejne sesje – to najważniejsza i oficjalna część Spotkań. Jednak oprócz tego w trakcie ich trwania, tak jak zazwyczaj, będą miały miejsce i nieoficjalne, kuluarowe prace – czyli nieformalne spotkania, prezentacje poglądów i dyskusje, prowadzone w „czasie wolnym”, w niewielkich grupkach, przy filiżance kawy lub herbaty, z górskim krajobrazem w tle, bez obecności kamer i mikrofonów. Będą one niemniej ważne od tej części oficjalnej, gdyż pozbawione rygorów czasowych i bez presji dochowywania wierności programowi, pozwolą ich uczestnikom tak na bardziej szczegółowe wnikanie w poszczególne kwestie, jak i na swobodniejszy wybór tematów.

Polsko-Ukraińskie Spotkania „Przyszłość, Współczesność, Przeszłość” to nie tylko konferencje, prezentacje i dyskusje. W ramach programu uzupełniającego, organizowanego przez Uniwersytet Przykarpacki, uczestnicy Spotkań będą mieli możliwość zwiedzić Międzynarodowe Centrum Naukowe „Obserwatorium” Przykarpackiego Uniwersytetu Narodowego im. Wasyla Stefanyka i Uniwersytetu Warszawskiego na górze Pop Iwan albo alternatywnie – karpackie ośrodki turystyczne. W tym roku będzie to najprawdopodobniej Kosów Huculski – w programie zwiedzanie dawnej, słynnej przed II wojną światową, lecznicy dr. Apolinarego Tarnawskiego.

Artur Deska
Tekst ukazał się w nr 17 (333), 13 – 30 września 2019

X