Aleksiej Ładin o wymianie więźniów: To wielkie zwycięstwo!

Aleksiej Ładin, adwokat z Jałty, nie krył wzruszenia na wieść o wymianie więźniów między Rosją a Ukrainą.

Jest obrońcą Edema Bekirowa, jednego z wymienionych 35 więźniów Kremla. Tatara krymskiego oskarżano o posiadanie i obrót materiałami wybuchowymi. Bekirow w zeszłym roku przeszedł operację serca, ma amputowaną nogę.

Jak powiedział obrońca Tatara, cały proces i dowody były sfałszowane. Bekirow jest aktywistą, którego oskarżono o nielegalny obrót bronią i materiałami wybuchowymi. Wedle oskarżenia, miał na terytorium Krymu planować eksplozje przy użyciu tych materiałów. Sam Bekirow przeszedł rok temu operację serca i ma amputowaną nogę. Jest inwalidą pierwszej grupy. Nie przeszkadzało to jednak w oskarżeniu go o wymienione plany.

Aleksiej Ładin nie krył wzruszenia. Mówił, że z wielkimi emocjami obserwował, jak jego klient pojawił się na płycie lotniska, jak prezydent Ukrainy uścisnął mu dłoń i jak Bekirow przywitał się z rodziną. Powiedział, że to wielkie zwycięstwo, że pośród wielu zwolnionych był również Edem Bekirow.

– Ponad osiem miesięcy Edem Bekirow przebywał w areszcie. Obrona wykazała, że jego choroba jest poważna i nie kwalifikuje go do przetrzymywania. Więzień miał zaawansowane zapalenie wątroby, które wymagało poważnych badań i hospitalizacji. Komisarz ONZ do spraw praw człowieka w apelu o uwolnienie więźniów wymienił nazwisko Bekirowa i wzywał do respektowania praw człowieka w tej sprawie. Ta sytuacja spowodowała, że klient Ładina trafił na listę osób do wymiany z Ukrainą.

Aleksiej Ładin zauważył, że z punktu widzenia prawa sytuacja jest nie do rozwikłania. Polityczne uzgodnienia odbywają się niezależnie od przebiegu procesów. Obrońca Bekirowa powiedział, że dzień przed wymianą sąd nakazał przywieźć podsądnego na rozprawę 13 września.

– Z prawnego punktu widzenia, ciekawe, co będzie dalej. Jak dostarczyć go do sądu, skoro wymiana już się dokonała. On jest już wolny. Politycy już się dogadali i wymienili go. W mojej praktyce zawodowej jeszcze takiej sytuacji nie było. Podobnie jest z 24 marynarzami ukraińskimi. Przeciwko nim toczy się sprawa. Jak Rosja wyjdzie z tej sytuacji, nie do końca sobie wyobrażam.

Aleksiej Ładin nie kryje niezadowolenia z tego, jak instrumentalnie jest traktowane prawo w Federacji Rosyjskiej.

– Tu pojawia się taka smutna konstatacja, że prawo jest respektowane o tyle, o ile. Trzymali chorego człowieka osiem miesięcy. Zwracaliśmy się do sądu: „przenieście go pod areszt domowy”, „przeprowadźcie poważne badania”. Odpisywali, że wszystko jest w porządku. Tylko że wola polityczna pojawiła się po nawoływaniach zachodu, przeprowadzili badania lekarskie. Ci sami lekarze, którzy ocenili, że Bekirow jest zdrów, teraz prawidłowo przeprowadzili badania. Później lekarz powiedział: „Pan musi natychmiast przejść operację. Nie wiadomo jak Pan w ogóle może chodzić w tym stanie”. To samo można było zrobić na samym początku.

Aleksiej Ładin mieszka w Jałcie. Jest obrońcą jeszcze w kilku sprawach politycznych na Krymie. Jak mówi, gdy przyjechał z Rosji na Krym z żoną, która otrzymała tu pracę, w ogóle nie spodziewał się, że będzie miał tu tyle spraw politycznych. Liczy na to, że w przyszłości uda się wymienić innych jego podopiecznych.

Wojciech Jankowski
Tekst ukazał się w nr 17 (333), 13 – 30 września 2019

X