W centrum Lwowa ustawiono tegoroczną miejską choinkę – drzewko o niezwykłej historii, które miastu podarowała rodzina Paszeczko. Choinka ma 18 lat i 14 metrów wysokości. Jej historia zaczęła się skromnie. Była niewielkim, metrowym drzewkiem w donicy, które w 2007 roku kupiono jako świąteczną dekorację do mieszkania na Sichowie.
Na wiosnę rodzina zasadziła ją przy domu w Sokolnikach, nie spodziewając się, że z czasem stanie się symbolem rodzinnych świąt i jedną z najważniejszych ozdób miasta. Drzewko rosło wraz z wnukami. Jak wspomina wnuczka Olga, do wybuchu pełnoskalowej wojny rodzina co roku dekorowała je światełkami, sprawiając radość sobie i sąsiadom, było widoczne z daleka i stało się elementem lokalnej tradycji.

– Jestem bardzo szczęśliwa, że mogliśmy podarować choinkę miastu. Chcemy w ten sposób dać ludziom trochę radości – mówi Olga.
Z biegiem lat drzewo stało się tak wysokie, że zaczęło zagrażać pobliskim budynkom podczas silnych wiatrów. Rodzina stanęła przed koniecznością znalezienia rozwiązania. Wspólnie podjęto decyzję, by zaproponować choinkę miastu. Jak wyjaśnia Lubow Paszeczko, nikt z domowników nie przypuszczał, że ich choinka kiedyś stanie na miejskim placu.
Rodzina przyznaje jednak, że przykre są komentarze sugerujące, jakoby ich intencją była jedynie darmowa wycinka i uporządkowanie podwórka kosztem miasta.
– Włożyliśmy w to drzewo całą naszą miłość. Trudno się z nim rozstać, bo to część naszego życia. Ale bardzo chcemy sprawić radość innym i miastu, które również kochamy – mówi Lubow Paszeczko.
Na miejscu, gdzie przez lata rosła choinka, rodzina zamierza posadzić tulipany i narcyzy.

Jak podkreśla Marta Beszlej, kierowniczka wydziału kultury Lwowskiej Rady Miejskiej, w tym roku miasto otrzymało ponad 15 zgłoszeń od mieszkańców chcących podarować choinkę. Przy wyborze brano pod uwagę m.in. kształt, wysokość oraz możliwość bezpiecznego ścięcia drzewa.
– Każda choinka, którą oferują mieszkańcy, ma swoją historię. Jesteśmy bardzo wdzięczni rodzinie Paszeczko za ich inicjatywę. To nie tylko drzewo, to opowieść o pamięci, hojności i chęci dzielenia się czymś ważnym – podkreśliła Beszlej.
źrodło: Lwowska Rada Miejska
