We Lwowie po raz 16. zapłonęło „Światełko Pamięci dla Cmentarza Łyczakowskiego”

W dniu Wszystkich Świętych we Lwowie po raz 16. odbyła się akcja „Światełko Pamięci dla Cmentarza Łyczakowskiego”, zorganizowana przez Konsulat Generalny RP. W tym roku na jednej z największych polskich nekropolii zapłonęło ponad 35 tysięcy zniczy.

Od godzin porannych na Cmentarzu Łyczakowskim i Cmentarzu Orląt Lwowskich przedstawiciele polskiej społeczności Lwowa i obwodu lwowskiego, uczniowie szkół, przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP we Lwowie oraz harcerze ze Lwowa i z Polski zapalali białe i czerwone znicze nie tylko na mogiłach wybitnych Polaków i swoich bliskich, ale również na opuszczonych grobach.

– Od lat mamy taką tradycję, że Polacy ze Lwowa palą znicze na wszystkich grobach na Cmentarzu Łyczakowskim i Cmentarzu Obrońców Lwowa. Ta akcja świadczy o tym, że tradycja ta kwitnie i spodziewamy się, że tak będzie w przyszłości – zaznaczył Janusz Balicki, prezes Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie.

– Zawsze jesteśmy obecni na Orlętach. To już prawie trzydzieści lat. Od kilku lat aktywnie bierzemy udział w światełku dla Cmentarza Łyczakowskiego. W tym roku przyjechało pięćdziesięciu harcerzy z Polski, są też nasi harcerze ze Lwowa. Kto mógł wyrwać się z pracy to był do godziny dziesiątej rano, a inni do końca dnia. Pomagamy przywieźć znicze z konsulatu i potem rozstawiać je na grobach – powiedział harcmistrz Stefan Adamski z Harcerstwa Polskiego na Ukrainie.

Przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, na czele z Elizą Dzwonkiewicz, konsul generalną RP we Lwowie, żołnierze Wojska Polskiego stacjonujący na poligonie w Jaworowie koło Lwowa, prezesi polskich organizacji, dyrektorzy szkół polskich, harcerze lwowscy przeszli alejkami Łyczakowa, aby złożyć wieńce i zapalić znicze na grobach najbardziej zasłużonych Polaków. W 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej oraz w roku Stanisława Moniuszki wybrano groby żołnierzy września 1939 roku oraz lwowskich kompozytorów.

– Tutaj też dziś bije serce Polski. Bez tych postaci, ludzi którzy są pochowani tutaj, którzy mają tu pomniki, o których pamięć przetrwała po ich czynach, nie byłoby takiej Polski jaką jest dzisiaj. W czasie spaceru alejkami cmentarza Łyczakowskiego odwiedzaliśmy miejsca pochówku osób, którzy byli wspaniałymi kompozytorami. Oczywiście pamiętamy także o wszystkich ofiarach i zasłużonych osobach związanych ze Lwowem, którzy spoczęli we wrześniu 1939 roku oraz w czasie II wojny światowej – powiedziała Eliza Dzwonkiewicz, konsul generalny RP we Lwowie.

W południe przed kaplicą na Cmentarzu Obrońców Lwowa została odprawiona uroczysta msza święta, której przewodniczył metropolita lwowski arcybiskup Mieczysław Mokrzycki. Wzięli w niej udział także biskupi pomocniczy Leon Mały i Edward Kawa, duchowieństwo, polscy dyplomaci, Polacy Ziemi Lwowskiej i Żytomierszczyzny oraz Rodacy z Polski.

– Naszą lwowską tradycją stało się to, że 1 listopada gromadzimy się na mszy św. właśnie tutaj, na tak ważnym dla naszej historii i każdego z nas miejscu. Dzisiaj stajemy ze świadomością spotkania się ze świadkami wiary, a mam tu na myśli tych bliskim nam i dalekich, znajomych i nieznajomych, ze wszystkich ludów i języków, wszystkich kolorów skóry, ze wszystkich zakątków ziemi, którzy już cieszą się wiecznym szczęściem w niebie oglądając Boga twarzą w twarz – powiedział podczas homilii abp Mieczysław Mokrzycki.

Metropolita lwowski przytoczył fragment wiersza „Na cmentarzu”, który widnieje na nagrobku Marii Konopnickiej. – Dzisiaj te słowa kieruję do nas i pozostawiam jako drogowskaz, podpowiedź i zachętę do bycia świętym, ponieważ wówczas nasze mogiły nie będą potrzebowały łez, skarg i żałości, ale staną się zdrojem siły na dzień przyszłości, czyli dla pokoleń, które przyjdą po nas. Niech zatem dzisiejsza uroczystość obudzi w nas pragnienie świętości, bo jak mawiała św. Matka Teresa z Kalkuty, świętość jest zadaniem naszego życia – podkreślił arcybiskup Mokrzycki.

Po mszy delegacje złożyli kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza i na grobach żołnierzy Ukraińskiej Armii Galicyjskiej.
1 listopada na Cmentarzu Łyczakowskim odbyła się także tradycyjna modlitwa pojednania polsko-ukraińskiego. Jak co roku wzięło w niej udział duchowieństwo Kościoła Rzymskokatolickiego i Ukraińskiej Cerkwi Greckokatolickiej oraz przedstawiciele środowisk intelektualnych obu państw.

– Cieszymy się, że ta tradycja wspólnej modlitwy trwa już prawie dwadzieścia lat i nie umiera. Bo to nie jest tylko wspólna modlitwa, ale również formowanie wspólnego patrzenia w przeszłość, ale też i w przyszłość. W przyszłości było różnie, a przeszłość my budujemy i jest ona w naszych rękach. Dlatego jesteśmy tutaj – podkreślił historyk i publicysta Taras Wozniak, dyrektor Lwowskiej Galerii Sztuki.

Wieczorem na Cmentarzu Łyczakowskim i Cmentarzu Orląt Lwowskich zapłonęły tysiące białych i czerwonych lampek tworząc wyjątkową atmosferę.

Cmentarz Łyczakowski jest jedną z najstarszych nekropolii w Europie. Jego historia sięga 1786 roku. Spoczywa tutaj ok. 300 tysięcy osób. Tutaj znajdują się groby wybitnych Polaków – ludzi nauki, kultury, sztuki, polityki, sportu czy życia społecznego.

Znajdują się tu mogiły m.in. Marii Konopnickiej i Gabrieli Zapolskiej, matematyka Stefana Banacha i malarza Artura Grottgera, poety Seweryna Goszczyńskiego, a także okazałe grobowce zasłużonych lwowskich rodzin Barczewskich i Morawskich.

Spoczywają tu przedstawiciele czterech pokoleń bojowników o wolność i niepodległość Polski: uczestnicy insurekcji kościuszkowskiej, żołnierze napoleońscy, uczestnicy powstań – listopadowego i styczniowego, obrońcy Lwowa.

Eugeniusz Sało

Fot. Karina Wysoczańska
{gallery}gallery/2019/1_listopada_lyczakow_wysoczanska{/gallery}

X