W Chmielnickim uczczono pamięć poległych żołnierzy ukraińskich

W Chmielnickim uczczono pamięć poległych żołnierzy ukraińskich

W Chmielnickim (dawn. Płoskirów) ulicami miasta przeszła procesja. Wierni i kapłani modlili się za żołnierzy, którzy zginęli w ATO na wschodzie Ukrainy. W procesji udział wzięły matki i żony poległych. Niosąc fotografie swoich bliskich i ze łzami na oczach upraszały Boga o pokój na Ukrainie.

Ksiądz Anatol Biłous, proboszcz kościoła pw. Chrystusa Króla Wszechświata, podzielił się z dziennikarzem czasopisma Credo celem i znaczeniem tej modlitwy dla rodzin, które straciły swoich bliskich:

– W te dni pamięci o zmarłych, przeżywając okres modlitw naszego Kościoła za ich dusze, zorganizowaliśmy modlitwę za poległych w ATO żołnierzy. Zaprosiliśmy ich bliskich, przyjaciół, towarzyszy broni, a również przedstawicieli władz miasta i organizacje społeczne na wspólną procesję Drogi Krzyżowej ulicami miasta. Podczas modlitw prosiliśmy Boga o pokój na Ukrainie i poprawę naszej sytuacji. Modliliśmy się za tych, co zginęli, za ich rodziców i bliskich, którzy stracili swoich mężów, przyjaciół. Tą modlitwą chcieliśmy ich wesprzeć, napełnić nadzieją na Zmartwychwstanie Chrystusa, bowiem życie wiernych nie kończy się, a jedynie się zmienia. Pragnęliśmy jednocześnie podkreślić ten fakt, że nie ma większego szczęścia dla chrześcijanina, jak oddanie życia za bliskich, za przyjaciół.

Przyjemnym było to, że do procesji dołączyli kapelani i kapłani innych konfesji, świadcząc w ten sposób swoją solidarność i jedność, nie zważając na to, że na świecie jest wiele zła i przemocy, nienawiści, gniewu i złości, wspólnie budujemy drogę do jedności i miłości Chrystusowej, aby napełniać się nią i dzielić z tymi, kto jej potrzebuje naprawdę.

Po procesji uczestnicy przeszli do świątyni, gdzie odbyła się msza św. Podczas Eucharystii stała się rzecz zadziwiająca. Jedna z matek, która straciła na tej wojnie syna, przeżywała bunt wobec Boga. Po mszy, podczas której zalewała się łzami, podeszła do księdza i podziękowała mu za to, że modlono się za jej syna. To pomogło jej odzyskać wiarę i powrócić do Boga.

Po mszy św. w Dolnym kościele urządzono poczęstunek dla uczestników procesji, którzy przybyli w ten dzień do Chmielnickiego z daleka – Sławuty, Szepietówki, Dunajowców i Derażni. Była to okazja dla rodzin poległych i żołnierzy porozmawiać, wspólnie spędzić czas, przeżyć jedność.

Wita Jakubowska
Źródło: Credo-ua.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X