Cmentarz Obrońców Lwowa to dla Polaków miejsce wyjątkowo ważne. Tradycyjnie w dniu Święta Wojska Polskiego rodacy oddają tu hołd bohaterom. 15 sięrpnia to także Dzień Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Msza św. i uroczystości odpustowe w katedrze lwowskiej odbyły się zarówno ku czci Matki Boskiej, jak i w intencji żołnierzy.
Z okazji Święta Wojska Polskiego na Cmentarzu Obrońców Lwowa polscy dyplomaci oraz przedstawiciele środowisk polskich ze Lwowa i Ziemi Lwowskiej złożyli kwiaty na zbiorowej mogile polskich bohaterów. Zapalili również znicze przy pomniku Piechurów Francuskich i Lotników Amerykańskich.

– Przychodzimy tutaj z dziećmi, przychodzimy tutaj już przez dłuższe lata – powiedziała Danuta Kaczyńska. – Nie jest to jedno pokolenie, jest nas tutaj trzy pokolenia. Tutaj przyprowadzała mnie jeszcze babcia z dziadkiem, bo to jest nasze miejsce, nasza pamięć i nasza Ojczyzna.

– To kolejna okazja, która pozwala nam wszystkim – starszym, młodszym, dzieciom, mówić o tym, że Polska jest silnym państwem, o tym, że stoczyliśmy walki zwycięskie, o tym, że musimy dbać o naszą kulturę, pamięć historyczną i przekazywać ją z pokolenia na pokolenie – zaznaczyła Renata Kupycz, prezes Lwowskiej Organizacji „Polski Zespół Pieśni i Tańca Lwowiacy”.

Zbigniew Durczok przyjechał z Renczynka koło Krakowa.
– Kolejny raz jestem we Lwowie, aczkolwiek ze Lwowem nie jestem rodzinnie w żaden sposób związany, ale Lwów mnie wchłonął – powiedział. – Byłem tu na uroczystościach 11 listopada. Jestem bardzo zbudowany tym co tu widzę. Ja wiem, że jest „Rota”, wiem, że są organizacje polskie, dzieci, młodzież. To jest najważniejsze dla nas, żebyśmy z tą młodzieżą mogli iść dalej ku historii, pamiętając o tej, która nas ulształtowała.
Konsul generalny Eliza Dzwonkiewicz w swoim przemówieniu złożyła podziękowanie obecnym na uroczystości, również zaznaczyła:
– Ukraina dzisiaj jest tarczą, która chroni Europę. Ale ciągle pojawiają się głosy, że jesteśmy zmęczeni, że trzeba robić biznesy, że tak naprawdę nie wszyscy są święci i że wszystko ma różne odcienie. Tak nie jest. Zło jest złem, dobro jest dobrem. I polityka imperialna zawsze będzie zła, a umiłowanie wolności, umiłowanie Ojczyzny i stanie na straży własnych granic zawsze będzie usprawiedliwione. I tak powinno być. Życzę wszystkim nam, żebyśmy potrafili wyciągać lekcje z historii. Życzę wszystkim nam, żebyśmy byli zjednoczeni. Życzę wszystkim nam, żebyśmy byli dumni z naszej Ojczyzny. I życzę wszystkim nam, żebyśmy umieli budować mądre sojusze i szanować innych.
Piętnasty sierpnia to także święto patronki wyjątkowo ważnej dla Polaków świątyni – Lwowskiej Bazyliki Metropolitalnej pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Uczestnicy uroczystej mszy świętej spotkali się w niej również z okazji Święta Wojska Polskiego, obchodzonego na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej z 1920 roku. Modlili się także o pokój na Ukrainie.
– To wielkie święto, święto Matki Boskiej i święto Wojska Polskiego. Niech zawsze opiekują się nami i żeby nie było wojny – powiedziała obecna Maria Baranowa.
Ilona Oleksy, prezes Uniwersytetu Trzeciego Wieku we Lwowie dodała:
– W okolicznościach, w jakich obecnie żyjemy my Polacy, obywatele Ukrainy, która jest pogrążona w wojnie, oczekujemy cudu, że wybrniemy z tego cali i wolni.
Odpustowej mszy świętej towarzyszyło tradycyjne poświęcenie kwiatów i ziół, a także procesja eucharystyczna wokół katedry.
Podczas uroczystości spotkaliśmy też Polaków z Polski i innych krajów.
– Jest to niesamowite – przeżyć uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w katedrze we Lwowie – powiedział Remigiusz Dawid, mieszkaniec Sosnowca.
– Cieszę się, że mogę tu być – mówił Andrzej Bogdan, Polak mieszkający w Hamburgu. – Przeżywam to bardzo, że tutaj są jeszcze Polacy. Rozmawiałem też z harcerzami.
Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz obchody Święta Wojska Polskiego na Ukrainie już po raz trzeci odbyły się w trakcie wojny.
Konstanty Czawaga






















