U Polonii berlińskiej. Część II

U Polonii berlińskiej. Część II

„Polska Rada” jest jedną z największych polonijnych organizacji w Niemczech. Jej oddziały funkcjonują we wszystkich niemieckich landach i zrzeszone są w Związku Krajowym.

Przewodniczący berlińskiej organizacji „Polskiej Rady” Ferdynand Domaradzki mówi o statystykach niemieckich, które podają, że w Berlinie mieszka ponad 100 tys. Polaków, a w całych Niemczech – ponad 2 mln. Polonia berlińska jest bardzo zróżnicowana. Są osoby, które mieszkają tu od 30-40 lat i mają obywatelstwo niemieckie. W takich rodzinach urodziło się już drugie czy trzecie pokolenie. Są Polacy, którzy przyjechali już w XXI wieku i mają polskie obywatelstwo, ale na stałe mieszkają w Niemczech. Są też osoby, które codziennie dojeżdżają tu z Polski do pracy, zaś wieczorem lub raz w tygodniu wracają do domu do Polski. Funkcjonują w dwóch państwach. Rynek pracy w Niemczech jest otwarty i migracja ludności jest sprawą naturalną.

Ferdynand Domaradzki (Fot. Jurij Smirnow)– Stale słyszę język polski na berlińskich ulicach i w sklepach – mówi Ferdynand Domaradzki. – Generalnie Polonia posiada kilkadziesiąt organizacji polonijnych; ogólnoniemieckich jest kilka, nawet z historycznymi przedwojennymi korzeniami, np. Związek Polaków w Niemczech istnieje już ponad 100 lat. O dawnej obecności Polaków w Berlinie mówią również stare polskie groby na cmentarzach: ich poszukiwaniem i ochroną zajmują się działacze organizacji polonijnych. Jeszcze w XIX wieku w Berlinie działało dużo polskich polityków, przedsiębiorców, przemysłowców i przedstawicieli inteligencji twórczej. Większość z nich pochodziła ze Śląska lub z Poznańskiego. Wśród tych, kto zajmuje się aktywnie polskimi grobami w Berlinie jest pani Ewa Maria Slaska. Odkryła setki takich historycznych polskich grobów. Niedawno zorganizowała wystawę fotograficzną „Nie umarłem – ich bin nich tot” o polskich grobach w Berlinie i niemieckich w Szczecinie.

W Berlinie aktywnie działa polskojęzyczna prasa i radio. Polska sekcja radia berlińskiego nadaje codzienne audycje po polsku. Na terenie Berlina ukazuje się 5 gazet, wychodzą raz na miesiąc. Wśród nich jest „Polonia-Berlin”. Wszystkie gazety są prywatne. W 2013 roku okazał się też pierwszy numer kwartalnika dla Polaków w Niemczech „Magazyn Polonia” pod redakcją Alexandra Zająca, prezesa „Polskiej Rady” w Niemczech.

Aktywnie działa też Polskie Towarzystwo Szkolne „Oświata”, założone jeszcze przed wojną. W Berlinie pracuje spora grupa nauczycieli języka polskiego. W niektórych szkołach w Niemczech język polski jest obowiązkowym językiem obcym. „Oświata” organizuje lekcje języka polskiego też raz w tygodniu dla wszystkich chętnych. Szkółka języka polskiego działa też przy polskim kościele katolickim. Są też polskie przedszkola i prywatne szkoły polskie. W takich szkołach jest po 20-30 uczni. Polskie dziecko w Niemczech musi biegle znać język niemiecki, bo zazwyczaj jest już obywatelem tego państwa i będzie funkcjonować w tym kraju.

W Niemczech bardzo aktywnie działa Polska Misja Katolicka. W Berlinie msze święte po polsku odprawiane są w czterech kościołach, z bazyliką św. Jana na czele. W dnie powszednie jest jedna msza święta wieczorem, a w niedziele i święta – trzy. Polscy księża pracują w wielu niemieckich parafiach katolickich.

Polskie nauczycielki w Berlinie (Fot. Jurij Smirnow)– Większość Niemców w Berlinie są protestantami – kontynuuje Ferdynand Domaradzki. – Ale wśród Niemców-katolików już od dawna nie ma powołań, dlatego siłą rzeczy polscy księża z Misji odprawiają msze po polsku i niemiecku.

„Polska Rada” w Berlinie działa w stałym kontakcie z Ambasadą RP i Konsulatem Generalnym RP w Berlinie, również z innymi organizacjami polskimi w Niemczech, jak np. z Instytutem Polskim w Berlinie. Instytut Polski aktywnie promuje polską kulturę, literaturę i film, ale Polonia zainteresowana jest rozwojem własnych projektów na miejscu.

– Mamy wielu polskich artystów, zespołów, dajemy im szansę, żeby promowali się i pokazywali – podkreśla Domaradzki. – Najważniejsze nasze działanie w 2013 roku – to uroczysty koncert dla berlińskiej Polonii w styczniu, w którym wzięło udział około 500 osób. W lutym mieliśmy wielki bal polonijny, a w marcu – święto powitania wiosny. 2 maja uroczyście obchodziliśmy dzień Polonii przed Berlińskim Ratuszem, a w czerwcu już tradycyjny wyjazd na Kresy, na Ukrainę. We wrześniu obchodzono święto latawca – święto polskich dzieci. Zbudowaliśmy w tym celu miasteczko piknikowe. Było moc zabawy przez cały dzień: konkursy, nagrody, dyplomy dla wszystkich dzieci. W listopadzie, miesiącu pamięci narodowej, zorganizowano zapalanie zniczy na polskich grobach, oraz uroczyście obchodziliśmy Dzień Niepodległości, w których udział wzięło dużo polskiej młodzieży. W grudniu organizujemy spotkanie wigilijne. W 2013 roku w Berlinie organizowano tydzień Kultury Polskiej, obok oficjalnych czynników polskich, aktywny udział brała również berlińska „Polska Rada”.

Jej przewodniczący, Ferdynand Domaradzki, jest pełen entuzjazmu i planuje dalszą działalność na nowy 2014 rok. Wśród nich na pewno będzie wycieczka berlińskich Polaków do Lwowa i Kijowa.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 2 (198) za 31 stycznia – 13 lutego 2014


Część pierwsza artykułu

X