Tatarzy popierają podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską

Tatarzy popierają podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską

Niespełna miesiąc przed szczytem w Wilnie, w dniach 21-23 października, przebywał tam z wizytą roboczą Mustafa Dżemilew, przedstawiciel Medżlisu Tatarów Krymskich.

 

Niekwestionowany przywódca narodu Tatarów Krymskich, Mustafa Dżemilew spotkał się z premierem Algirdasem Butkevičiusem i Vytautasem Landsbergisem, eurosposłem, głową państwa litewskiego po odzyskaniu niepodległości. Uczestniczący w wizycie kierownik Oddziału Spraw Zagranicznych Medżlisu Ali Hamzin, oceniając spotkanie powiedział: „Premier Litwy jest świadomy sytuacji na Ukrainie w kwestii praw człowieka, szczególnie Tatarów Krymskich. Jesteśmy usatysfakcjonowani faktem, że nas wysłuchano. Jesteśmy za podpisaniem umowy z Unią Europejską. Więcej – nam zależy, by Ukraina po podpisaniu umowy stała się państwem, bardziej bliższym Unii Europejskiej”.

 

Sytuacja na Krymie jest napięta od grudnia ubiegłego roku, gdy tzw. „kozacy” zdemolowali tatarski „samozachwat Mołodiożnoje” pod Symferopolem. W październiku też miały miejsca zajścia na Krymie. 14 października protestowano przeciw książce prof. Walerija Wozgrina z Sankt-Petersburga „Historia Tatarów Krymskich”, w której pojawia się opinia, że Rosjanie traktowali Tatarów tak, jak faszyści Żydów w trakcie II wojny światowej. Pod Medżlisem pikietowano z ikonami prawosławnymi, flagami rosyjskimi i Krymu. O wiele groźniejsze były jednak wydarzenia z 13 i 15 października, gdy na Krymie podpalono dwa meczety. Jeden z nich, w miejscowości Saki, spłonął wewnątrz. Podpaleń dokonano dwa dni przed i w pierwszy dzień najważniejszego święta muzułmańskiego Kurban-Bajram (święto ofiarowania).

 

Ali Hamzin, kierownik Oddziału Spraw Zagranicznych Medżlisu Tatarów Krymskich (Fot. Wojciech Jankowski)

Krym jest gorącym miejscem, gdzie działają szowinistycznie nastawione osoby, a właściwie prorosyjskie organizacje. „Jesteśmy przekonani, że to dzieło tych rąk. Mamy nadzieję, że milicja znajdzie winnych, ale zwróćmy uwagę na to, że ukraińska władza ani w Kijowie, ani na Krymie nie złożyła żadnych oświadczeń w związku z tym, że w trakcie święta Kurban-Bajram muzułmanów poniżono i obrażono tym wandalizmem. Dodajmy do tego to, że premier autonomii krymskiej Anatolij Mogilow na nasze oświadczenia odpowiada, że podpalenie jednego czy dwóch metrów kwadratowych nie może być nazwane aktem terrorystycznym. Nie jesteśmy pewni, czy władze na Krymie naprawdę zrobią wszystko, by znaleźć sprawców!” – powiedział Ali Hamzin.

 

Tatarzy krymscy czują się represjonowani przez prorosyjskie władze na Krymie, gdzie nawet sam premier autonomii Mogilow nie kryje antytatarskiego nastawienia, dlatego wiele obiecują sobie po zbliżającym się szczycie w Wilnie. Liczą na to, że Ukraina podpisze umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską.

 

Wojciech Jankowski

X