Tajemnice Stryjskiego parku

Tajemnice Stryjskiego parku

Park Stryjski od czasów założenia był jednym z najbardziej romantycznych miejsc we Lwowie, również terenem gdzie odbywały się liczne ważne dla miasta wydarzenia, a nawet wydarzenia wagi państwowej (niezależnie od tego w jakim państwie Lwów znajdował się w poszczególnych okresach historii). W 1925 roku krajoznawca i zapalony miłośnik Lwowa Mieczysław Orłowicz napisał: „Park Kilińskiego (ta nazwa obowiązywała w latach II Rzeczypospolitej) jest nie tylko najpiękniejszym parkiem publicznym Lwowa i Polski, ale bezsprzecznie jednym z najpiękniejszych parków publicznych Europy, który nie tylko nie ustępuje, ale pod niejednym względem nawet przewyższa parki miast społecznych. Założony w roku 1877 wedle projektu inspektora ogrodów miejskich Arnolda Röhringa na przestrzeni 86 morgów, jest największym we Lwowie. Jego terenem są górzyste stoki kilku wąwozów okryte malowniczymi grupami drzew z klombami kwiatów, sztuczną ruiną zamków, stawkiem i restauracją, umieszczoną w pawilonie miasta Lwowa z wystawy z r. 1894, zbudowanym wedle projektu J. Hochbergera… W lecie jest park ten ulubionym miejscem przechadzek lwowian, ożywiony jest też i w zimie, gdy na stokach wzgórz roje młodzieży uprawiają sport saneczkowy i narciarski”.

Inny autor w 1922 roku w „Gazecie Porannej” pisał: „…park Kilińskiego w południowej stronie miasta obejmuje około 80 morgów przestrzeni. Jest to największy, a zarazem najpiękniejszy park w mieście, z którym równać się mogą w Polsce jedynie chyba warszawskie Łazienki, aczkolwiek są w innym rodzaju”.

Parterowa część parku powstała na miejscu dawnego cmentarza Stryjskiego, założonego jeszcze w 1784 roku według rozporządzenia Magistratu stołecznego królewskiego miasta Lwowa. Chowano jednak w tym miejscu niedługo i w 1823 roku powstał nowy Cmentarz Stryjski na wzgórzu po prawej stronie drogi Stryjskiej (obecnie ulica Stryjska). Zaniedbany teren dawnego cmentarza władze miejskie postanowiły uporządkować dopiero w roku 1876. Inicjatorem wystąpił radny miejski Stanisław Niemczynowski (1839-1924), kapitan w powstaniu styczniowym, mistrz krawiecki, prezes Izby Rękodzielniczej, poseł do Parlamentu Wiedeńskiego. Rada Miejska podtrzymała jego inicjatywę i poleciła miejskiemu ogrodnikowi Arnoldowi Röhringowi opracować projekt nowego parku. Według jego projektu powstała centralna aleja grabowa ze sztucznym jeziorkiem (czy też stawem), wysadzono oryginalne egzotyczne drzewa i krzaki dekoracyjne i rzadkie dla naszego klimatu (obecnie naliczyć ich można blisko 260 gatunków i form).

Nowy impuls rozbudowy parku dodała organizacja w 1894 roku słynnej galicyjskiej Wystawy Krajowej na górnym tarasie nad częścią parterową parku.

Niedaleko stawu postanowiono zbudować pomnik szewca warszawskiego, pułkownika Jana Kilińskiego, bohatera Powstania Kościuszkowskiego. Wśród cienistych alejek usytuować ruiny średniowiecznego zamku. Ruiny budowano „…częściowo z resztek dawnego mostu, z kamiennych słupów, ograniczających posiadłości miejskie od prywatnych” i pozostałych jeszcze nagrobków ze starego cmentarza.

Z inicjatywą budowy pomnika Jana Kilińskiego wystąpiła lwowska Izba Rękodzielnicza i jej prezes Stanisław Niemczykowski, mistrz krawiecki, „…poseł do Rady Państwa w Wiedniu, radny miejski, weteran powstania styczniowego.” Jak donosił „Dziennik Polski” z dnia 29 lipca 1988 roku, „korporacje rzemieślnicze pośpieszyły ze złożeniem funduszów, do których miasto Lwów dorzuciło swój grosz, a równocześnie komitet artystyczny złożony z p.p. Zachariewicza, Hochbergera, Walewskiego, Janowskiego, Gołąba i Heppe`go zajął się zbadaniem propozycji Zachariewicza, aby wykonanie pomnika poruczono znanemu artyście rzeźbiarzowi p. Markowskiemu.”

Julian Markowski pracował tytanicznie przy jego wykonaniu razem z pomocnikami aż 7 lat od 1888 do 1895. Według projektu postać Kilińskiego miała wysokość 4 metry, zaś postument 6 metrów. Po akceptacji przez Radę Miejską gipsowego modelu, do parku przywieziono olbrzymi nieobrobiony kamienny głaz o wymiarach 5×5 metrów zamówiony przez członka komitetu artystycznego p. Walewskiego. „Gazeta Poranna” opisała dokładnie całe wydarzenie. Otóż, osiem par wołów ciągnęło „przez całe miasto olbrzymi kamień, przeznaczony na pomnik, i po tygodniu rozmaitych przygód dostarczyła go na miejsce przeznaczenia.” Jedną z takich przygód było uszkodzenie drewnianej platformy, na której ów głaz znajdował się. Stała się ta przykra przygoda na ulicy Leona Sapiehy, akurat obok gmachu żandarmerii. Ogromny kamień spadł i częściowo zablokował ruch tramwajów konnych i innych pojazdów.

Leżącą w parku bryłę Markowski zaczął obrabiać dopiero w 1892 roku, po otrzymaniu funduszy na wykonanie pomnika. W rezultacie artysta nie zdążył na datę otwarcia galicyjskiej Wystawy Powszechnej (5 czerwca 1894 roku) i pomnik ustawiono na piedestale dopiero we wrześniu 1895 roku. Do postumentu pomnika włożono puszkę z ziemią, którą dnia 26 czerwca 1891 roku otrzymał obywatel lwowski Piotr Gross (w tym czasie przewodniczący komitetu pomnikowego) za pośrednictwem „Dziennika Poznańskiego” z grobu rodziny Kilińskich w Trzemesznie w Wielkopolsce, skąd pochodził Jan Kiliński. Bohater został ukazany w całej postaci z bardzo dokładnie odtworzonymi szczegółami ubrania, z szablą w prawej ręce i sztandarem w lewej.

Taki drobiazgowy realizm, barokowość i pewna pompatyczność pomnika w końcu XIX wieku „były jednak modne wśród mieszczaństwa lwowskiego i były przyjmowane jako wyraz patriotyzmu w sztuce.” Jak uważa współczesny historyk sztuki Jurij Biriułow już wtedy taki styl był anachronizmem i nic dziwnego, że pomnik krytykowały i krytykują nadal znawcy sztuki i esteci. Tak w 1921 roku Kornel Makuszyński pisał: „Straszliwy pomnik bohaterskiego szewca: pewnym jest, że Kiliński lepsze szył lenty niż rzeźbiarz, który go rzeźbą zbezcześcił.” Również ceniony wśród miłośników Lwowa autor, mianowicie Witold Szolginia, w trzecim tomie swojego dzieła literackiego „Tamten Lwów” krytycznie ocenił i pomnik Kilińskiego, i umiejętność jego autora Juliana Markowskiego. Między innymi pisał o niewysokiej artystycznej wartości pomnika i że „…prawdziwej sztuki nie było w tym posągu, niestety, zbyt wiele…”. I nieco dalej „Prawdę powiedziawszy, był (Julian Markowski) artystą nie najwyższych lotów, czego widomym przykładem jest ten właśnie pomnik.”

Pomnik legendarnego bohatera był jednak swego czasu jednym z ideowych symboli, obok Panoramy Racławickiej, Powszechnej Wystawy Krajowej 1894 roku i obchodów stulecia insurekcji kościuszkowskiej.

W ciągu 125. lat swego istnienia pomnik przeżył wiele wydarzeń i kamienny bohater mógł zobaczyć najróżniejszych spacerowiczów i gości parku, który w latach II Rzeczypospolitej nosił jego imię ((tradycyjnie lwowianie nadal nazywali park Stryjskim). Wśród przechadzających się alejkami parku części parterowej czy też powystawowej były piękne damy i niańki z małymi dziećmi, filozofowie, artyści-malarze z zamiłowaniem malowali krzaki i drzewa, ale również różnego sztabu batiary, złodzieje, prostytutki, samobójcy, radzieccy i niemieccy żołnierze… W latach powojennych „biedny” pułkownik insurekcji kościuszkowskiej stał zaniedbany i poważnie uszkodzony, ale jednak uratowany, gdyż sowieci „uszanowali” jego proletariackie pochodzenie.

Na początku XXI wieku pomnikowi brakowało części tablic inskrypcyjnych, szabli i chorągwi. Wieści o takim stanie pomnika dotarły nawet do Londynu i w 2003 roku lwowianka, znana aktorka i piosenkarka Włada Majewska postanowiła ufundować Kilińskiemu nową szablę w miejsce już całkiem zniszczonej. Piękny gest jednak nie mógł poprawić ogólnego stanu pomnika. Dopiero w 2009 roku polskie Ministerstwo Kultury i /dziedzictwa Narodowego (MKiDN) postanowiło sfinansować kompleksową konserwację i odnowienie pomnika, wskutek czego uzupełniono wszystkie ubytki, brakujące napisy i tablice. Pomnik też starannie oczyszczono, zakonserwowano, uporządkowano otoczenie, krzaki i drzewa, również klomb przed pomnikiem. Prace prowadził polsko-ukraiński zespół konserwatorów pod kierownictwem Janusza Smazy, profesora warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Bardziej skomplikowaną była historia realizacji inicjatywy społecznej w sprawie ustawienia we Lwowie pomnika Marii Konopnickiej, znanej poetki polskiej, pochowanej na Cmentarzu Łyczakowskim. Od 1922 roku upamiętnieniem poetki zajmował się komitet budowy pomnika Marii Konopnickiej. Lwowska Rada Miejska w 1929 roku wybrała plac Halicki na miejsce budowy pomnika, zaś później postanowiono ustawić pomnik w parku Stryjskim, blisko wejścia od ulicy Puławskiego (obecnie Parkowa), nad stawem. W 1935 roku wykonanie projektu pomnika komitet powierzył Janinie Reichert-Toth. Plan sytuacyjny, otoczenie pomnika, ścieżki i trawniki dookoła zaprojektował architekt Zbigniew Wzorek. Rzeźbiarka zaproponowała niezwykle interesującą kompozycję: ponad 3 metrową postać „Oracza” – młodego mężczyzny, pochylonego nad sochą, jako symbol ludu polskiego, którego dolę opiewała Konopnicka. Odlana z brązu postać Oracza miała stać na postumencie o wysokości 3 metrów, którego ścianę frontową zdobił medalion portretowy Marii Konopnickiej o średnicy 75 cm. W marcu 1938 roku model pomnika w skali 1:1 był wykonany w gipsie i odesłany do odlania w Warszawie. W październiku 1938 roku poświęcono kamień węgielny na miejscu budowy pomnika. W styczniu 1939 roku Rada Miejska zapowiedziała powstanie w ciągu roku sześciu nowych pomników we Lwowie, wśród nich w październiku pomnika Marii Konopnickiej. W maju 1939 roku „Dziennik Polski” pisał, że „w tych dniach będzie rozpisany konkurs na budowę schodów i cokołu pomnika, a w ciągu lata prace będą zakończone.” Komitet tymczasem zebrał około 50.000 złotych na budowę pomnika, z nich 10.000 dolarów przekazało Stowarzyszenie Polaków z Chicago. W pierwszych dniach sierpnia przystąpiono do realizacji projektu. 10 sierpnia 1939 roku „Dziennik Polski” kontynuował informowanie swoich czytelników o postępach w budowie cokołu pomnika: „Obecnie odbywają się prace około budowy cokołu pomnika Konopnickiej. Po przedwstępnych próbach na dno stawku wbito dziesiątki pali dla umocnienia gruntu. Nad brzegiem stawku ułożona będzie olbrzymia płyta, z której prowadzić będzie kilka schodków do powierzchni utworzonego w miejsce stawku basenu z czystą wodą. Na płycie tej postawiony będzie cokół pod pomnik. Zakończeniu prac i ustawieniu pomnika przeszkodził wybuch II wojny światowej, zaś odlane w brązie części pomnika zostały zniszczone przez okupantów niemieckich w warszawskiej odlewni braci Łopieńskich, jak również i model pomnika.

Miejsce nad stawem nie zostało jednak poza uwagą nowej władzy sowieckiej. W 1941 roku powstał projekt ustawienia wielkiej ponad 4-metrowej figury Stalina na niedobudowanym postumencie pomnika Konopnickiej. Figura Stalina była już zrobiona, ale ustawić przed wybuchem wojny z Niemcami sowieci nie zdążyli. W parku Kościuszki w tymże czasie ustawiono pozłacaną kompozycję „Lenin i Stalin w Gorkach.” Wyżej wspomniane pomniki, jak i inne pośpiesznie ustawione we Lwowie sowieckie agitacyjne rzeźby, zostały, rzecz jasna, zniszczone w pierwszych dniach niemieckiej okupacji przez samych mieszkańców miasta.

Jurij Smirnow

Tekst ukazał się w nr 7 (395), 13 – 28 kwietnia 2022

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X