Srebrne Gody „Znad Wilii”

Jak każda rocznica, tak i to 25. lecie jest okazją podsumowania tego, co się twórcom znanego wileńskiego pisma w minionym ćwierćwieczu udało, ale i potrzebą zwrócenia uwagi na nowe wyzwania, które czekają kwartalnik przez następne dwadzieścia pięć, a może i więcej lat. To także pretekst do szerokiej dyskusji o roli, potrzebie i znaczeniu takich pism dla Polonii i nie tylko.

Czasopismo zrodziło się na fali zrywu niepodległościowego na Litwie pod koniec lat osiemdziesiątych. Było jednym z pierwszych prywatnych czasopism w Związku Radzieckim, a na pewno pierwszym takim na Litwie. Jego twórca, Romuald Mieczkowski, miał wtedy bogate doświadczenie dziennikarsko-telewizyjne, bo prowadził w Litewskim Radiu polskie audycje, m.in. „Panoramę Tygodnia” przekształconą potem na „Rozmowy Wileńskie”. W roku 1988 był także w ścisłym gronie założycieli Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Polaków, z którego powstał obecnie działający Związek Polaków na Litwie.

Romuald Mieczkowski jest od początku aż po dziś dzień wydawcą i redaktorem naczelnym „Znad Wilii”, lecz pamiętać trzeba, że ważną rolę w tworzeniu pisma odegrał również Czesław Okińczyc. Pismo „Znad Wilii” tworzono od zera po nowemu, najpierw jako tygodnik, a od 2000 roku kwartalnik o objętości 160 stron.

Duże znaczenie miała dla kwartalnika inspiracja Jerzego Giedroycia i przykład jego paryskiej „Kultury”, bo jak to powiedział kiedyś Mieczkowski, „Znad Willi” stało się „Kulturą” wschodu. A w trudnym czasie, gdy noszono się już z zamiarem likwidacji periodyku, stanowcza zachęta Giedroycia uratowała je od zagłady. Wzorce zbliżone do tego wileńskiego są teraz przenoszone z powrotem za granicę. Ich efektem jest powstanie pod koniec ubiegłego roku na podobieństwo kwartalnika „Magazynu Polonia” w Niemczech.

Co prawda wydawca „Znad Wilii” stale podkreśla, że jest to pismo raczej niszowe, czyli dla konkretnych odbiorców, ale jak widać po dorobku pisma, tych odbiorców raczej nie brakuje. Przeciwnie, zdobyło ono setki, jeśli nie tysiące wiernych czytelników zarówno w Litwie, jak też w Polsce i na świecie.

Można też zauważyć, co bardzo cieszy, rosnące zainteresowanie czasopismem litewskich środowisk twórczych. „Znad Willi” prenumerują prestiżowe biblioteki w Stanach, Kanadzie i całej Europie. Ciekawostką, która przynosi zaszczyt kwartalnikowi, jest fakt, że „Znad Wilii” można regularnie czytać w Bibliotece Kongresu Stanów Zjednoczonych. W Polsce też jest nieźle, a popularyzacją pisma zajmuje się m.in. „Ruch”.

Przy okazji pisma „Znad Wilii” powstało też radio o tej samej nazwie. Obie te inicjatywy w sposób widoczny integrują polskie środowisko na Litwie i pozostałych krajach bałtyckich. Wydawnictwo kwartalnika drukuje również godną polecenia „Bibliotekę Znad Wilii”, w której ukazują się ciekawe tomiki poezji i prozy wielu młodych, często debiutujących autorów, nie tylko z Litwy.
Ważną rolę w łączeniu litewskiej Polonii z Macierzą odgrywa prowadzona przez Wandę Mieczkowską Polska Galeria Artystyczna „Znad Wilii”. Mieści się ona w samym sercu wileńskiej starówki, a organizuje koncerty, wieczory poetyckie i różne konferencje naukowe. Do galerii przyjeżdża wielu turystów z Polski, gdyż są tam także tanie i przytulne pokoje gościnne.

Inną ciekawą akcją Romualda Mieczkowskiego jest organizowane corocznie, począwszy od 1994 roku, Międzynarodowe Spotkanie Poetyckie „Maj nad Wilią”, które od ubiegłego roku przekształciło się w Międzynarodowy Festiwal Poetycki i Filmowy „Maj nad Wilią i Wisłą EMIGRA” organizowany w maju w Wilnie, a potem jesienią w Warszawie. Polskim współorganizatorem tej imprezy jest Stowarzyszenie Akademia Wilanowska.

Wszystkie te inicjatywy bacznie śledzi i na bieżąco relacjonuje „Kurier Wileński”. Trzeba też wiedzieć, że Mieczkowski jest znanym polsko-litewskim poetą, eseistą i tłumaczem i przez to zasługuje na osobny artykuł poświęcony wyłącznie jego twórczości.

Za tak cenny wkład w integrację środowisk polskich za granicą Romuald Mieczkowski otrzymał m.in. odznakę „Zasłużonego dla Kultury Polskiej” i „Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Pracy dla Pokoju”. Przypadła mu też w udziale tegoroczna edycja „Nagrody im. Macieja Płażyńskiego” wręczanej dziennikarzom i mediom służącym Polonii „za najwyższy poziom dziennikarstwa i profesjonalizmu”.

Andrzej Sznajder
Tekst ukazał się w nr 20 (216) 31 października–13 listopada 2014

X