Skrzynia pełna wspomnień

24 stycznia, w galerii Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych we Lwowie „Własna strzecha” została otwarta zbiorowa wystawa „Skrzynia pełna wspomnień”.

Prezentacje przygotowała szkoła plastyczna „Wrzos”. Tym razem plastycy amatorzy przedstawili nieco inną wystawę niż zwykle. Oprócz obrazów, wykonanych w różnych technikach malarskich i starych fotografii, można było zobaczyć sprzęty użytku domowego sprzed lat. Pomysłodawcą zorganizowania obecnej wystawy jest jeden ze słuchaczy szkoły „Wrzos” Mirosław Kachza.

Jerzy Komorowski, który wcielił się w rolę hrabiego, witał przybywających gości. Rozpoczynając prezentację, kierowniczka szkoły „Wrzos” Marta Andruszko powiedziała m.in.:

– Każdy z nas przyniósł z domu na tę wystawę jakieś przedmioty, które mają swoją historię. Na jednym stole widzimy przedmioty, które służyły panom, na innym – rzeczy, którymi posługiwały się panie, są tu też rzeczy dla uczniów, m.in. piórniki, które obecnie wyglądają zupełnie inaczej.

Stanisława Nowosad przyniosła na tę prezentację porcelanową figurkę bociana, który niesie w dziobie aż troje dzieci. Nie zabrakło gramofonu i płyt. Były tu pocztówki muzyczne, album z pokolorowanymi fotografiami. Janusz Tysson dostarczył stare, przedwojenne rachunki, odpowiednio umieszczone i oprawione w ramce.

Słuchaczka szkoły „Wrzos” Irena Kurganowa opowiedziała wzruszającą historię rodzinną, która miała miejsce w latach 30., związaną ze zdjęciem jej matki, jako dziewięciomiesięcznego dziecka, które wystawiła na obecnej wystawie. Jak zaznaczyła Marta Andruszko, każde zdjęcie na tej prezentacji niesie swoją historię i o każdym można by bardzo dużo powiedzieć.

Wnuczka Marii Grzegockiej Julia za pomocą prezentacji multimedialnej przedstawiła zdjęcia swojej babci, jak sama skomentowała – od czasu, kiedy babcia „była małą dziewczynką, chodziła do szkoły, dorastała, miała piękne marzenia, ciężko pracowała, wychowywała dzieci. Dzisiaj na pociechę ma wnuczki i prawnuka, którzy ją bardzo kochają”.

{gallery}gallery/2016/skrzynia{/gallery}

Jako że otwarcie wystawy przypadło po Dniu Babci i Dziadka, posłuchaliśmy piosenki „Mój dziadzio i babcia to byli ze Lwowa”.

Marta Andruszko przypomniała w jaki sposób dekorowano kiedyś choinkę. Wieszano pierniki, jabłka, cukierki, łańcuszki oraz inne elementy dekoracyjne z papieru i z waty, wieszano orzeszki owinięte w srebrny papier.

Konsul RP we Lwowie Marian Orlikowski podziękował organizatorom i uczestnikom wystawy, powiedział, że ekspozycja bardzo mu się podoba, a to, co zostało tu zaprezentowane ma wielką wartość.

Kilka dni po inauguracji wystawy „Skrzynia pełna wspomnień” do naszej redakcji przyszedł e-mail, który napisała słuchaczka szkoły „Wrzos” Bronisława Melnarowicz. Pani Bronisława pisze m.in.:

– Pani Marta Andruszko przyprowadziła uczniów 4 klasy ze szkoły im. św. Marii Magdaleny. Dzieci z zainteresowaniem oglądały rzeczy, których dotychczas nigdzie nie widziały i pytały do czego one kiedyś służyły. Uczniowie razem ze słuchaczami mile i wesoło spędzili czas w galerii artystycznej „Własna strzecha”.

Maria Basza
Tekst ukazał się w nr 3 (247) 16-29 lutego 2016

X