Co najmniej 10 osób zginęło, a kilkanaście zostało rannych w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego na Charków w nocy 6 marca. Rakieta balistyczna uderzyła w pięciopiętrowy budynek mieszkalny w dzielnicy kijowskiej miasta, powodując jego częściowe zawalenie. Pod gruzami wciąż mogą znajdować się ludzie.
Jak poinformował szef Charkowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Ołeh Syniehubow, w wyniku uderzenia całkowicie zniszczony został jeden z pionów klatki schodowej budynku. Uszkodzony został również sąsiedni dom.
Służby ratunkowe prowadzą na miejscu akcję poszukiwawczo-ratowniczą. Według wstępnych informacji pod gruzami może znajdować się jeszcze około 10 osób.
Według najnowszych danych odnaleziono ciała dziesięciu ofiar śmiertelnych, w tym dwojga dzieci. Wśród zabitych są także nauczycielka klas początkowych z jednego z charkowskich liceów oraz jej syn, uczeń drugiej klasy. Zginęła również uczennica ósmej klasy innej szkoły.
Łącznie rannych zostało co najmniej 15 osób. Cztery osoby trafiły do szpitali, w tym 11-letni chłopiec, który doznał poważnych obrażeń i przebywa w stanie krytycznym na oddziale intensywnej terapii. Jego 6-letni brat odniósł lżejsze obrażenia.
Uderzenie spowodowało poważne zniszczenia w okolicy. Uszkodzonych zostało 19 budynków wielopiętrowych. W mieszkaniach wybitych zostało 835 okien oraz 214 balkonów. Poważnie zniszczona została także szkoła, a kilka pawilonów handlowych zostało całkowicie zniszczonych.
Władze miasta ogłosiły, że 9 marca w Charkowie będzie dniem żałoby po ofiarach rosyjskiego ataku.
Konsekwencje masowego rosyjskiego ostrzału odnotowano również w stolicy Ukrainy. Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że w kilku dzielnicach znaleziono odłamki rakiet.
W dzielnicy Hołosijiwskiej po upadku szczątków doszło do pożaru na terenie zabudowy niemieszkalnej. W dzielnicach Desniańskiej i Dnieprowskiej znaleziono kolejne fragmenty rakiet.
W wyniku ataku w Kijowie trzy osoby zostały ranne. Dwie z nich trafiły do szpitala, jednej udzielono pomocy na miejscu.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że podczas nocnego ataku Rosja użyła 29 rakiet, z czego niemal połowa była balistyczna, oraz około 480 dronów, w większości typu Shahed.
Celem ataków była m.in. infrastruktura energetyczna w Kijowie, a także obiekty w obwodach chmielnickim, czerniowieckim i żytomierskim. Uszkodzenia odnotowano również w obwodach dniepropietrowskim, zaporoskim, winnickim, odeskim, połtawskim, sumskim i czerkaskim.
– Rosja nie porzuciła prób niszczenia infrastruktury cywilnej i krytycznej Ukrainy – podkreślił prezydent Zełenski, apelując do partnerów międzynarodowych o dalsze wsparcie i wzmocnienie ochrony powietrznej kraju.
źródło: Facebook, Oleh Synegubov/ Facebook, Volodymyr Zelenskyy
Kolejnych 300 ukraińskich obrońców wróciło z rosyjskiej niewoli
