W nocy na 31 lipca po wielogodzinnym ataku stolicy Ukrainy dronami Rosjanie przeprowadzili kolejny atak na miasto – tym razem za pomocą pocisków manewrujących. O poranku szef Kijowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Tymur Tkaczenko poinformował o 6 ofiarach śmiertelnych, wśród których sześcioletni chłopczyk.
O godz. 18.00 potwierdzono 11 ofiar śmiertelnych wyciągniętych spod zawałów i ponad 130 rannych.
Po rozgruzowaniu w dniu 1 sierpnia liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 31 osób, w tym 5 dzieci – lat 3, 6, 10, 13 oraz 17, co najmniej 160 osób rannych, w tym 16 dzieci.
Rosjanie po raz kolejny strzelali bezpośrednio w 9-piętrowy budynek mieszkalny w dzielnicy światoszyńskiej Kijowa. Służby ratownicze szukają ludzi pod zawałami. Zniszczenia są również w dzielnicach szewczenkowskiej, sołomiańskiej i hołosijewskiej.

Według źródeł monitorujących, wcześniej mówiono o wykorzystaniu 6-8 pocisków Iskander-K. W stolicy słychać było serię bardzo głośnych eksplozji. Ogółem skutki wspólnego rosyjskiego ataku widoczne są w ponad 27 miejscach w Kijowie.
W wyniku rosyjskiego ataku spłonął słynny odeski targ „Priwoz”
