Ratują lwowskie zabytki i życie żołnierzy ukraińskich fot. Konstanty Czawaga / Nowy Kurier Galicyjski

Ratują lwowskie zabytki i życie żołnierzy ukraińskich

Wspólna ekipa polskich i ukraińskich konserwatorów zabytków pomimo toczącej się wojny nie ustaje w swojej pracy we Lwowie. Ponadto w ramach inicjatywy Ukraina Pomagamy wspierają również ukraińskich żołnierzy na froncie. W jedną z sobót lutego mieszkańcy Lwowa mogli bliżej poznać ich działalność.

Anna Kudzia, fot. Konstanty Czawaga / Nowy Kurier Galicyjski

Ania Kudzia, konserwatorka zabytków i wolontariuszka, inicjatorka tego przedsięwzięcia, w wywiadzie dla Kuriera Galicyjskiego wyjaśnia:

– Dzień otwarty w pracowni konserwacji kamienia został zorganizowany, ponieważ zależy nam na tym, żeby pokazywać naszą pracę. Wydaje się nam, że praca konserwatora kamienia jest bardzo ciekawa. To może być bardzo interesujące dla osób, które nie mają na co dzień do czynienia z konserwacją, by przyjść i zobaczyć z bliska rzeźby z XVI czy z XVIII wieku. Dotknąć je, zobaczyć na czym polega nasza praca. Więc to przede wszystkim było głównym celem naszej dzisiejszej akcji. I jeszcze, oczywiście, zwiedzanie dzisiaj naszej pracowni było za dobrowolnymi wpłatami naszych odwiedzających. Całkowity dochód przeznaczymy na nasz najbliższy wyjazd pomocowy na front, ponieważ od początku wojny cały czas nieustannie pomagamy, wspieramy front. Z naszego zespołu konserwatorskiego również nasi przyjaciele są na froncie, walczą. Dlatego staramy się cały czas po prostu wspierać wszystkich. No i też ważną, wydaje mi się, częścią tego naszego spotkania jest pokazywanie naszych wspólnych polsko-ukraińskich działań. Bo ja jestem tutaj jako przedstawicielka Polski, ale ze mną działa cały ukraiński zespół. Robimy to ot wielu lat. Budujemy tak naprawdę porozumienie polsko-ukraińskie i chcemy też właśnie tutaj, we Lwowie mieszkańcom, i Ukraińcom, i Polakom pokazywać to co robimy i, że robimy to razem. I w tym naprawdę jest nasza przyszłość. Ratowanie naszego wspólnego dziedzictwa kulturowego.

Natalia Jastrzębska, fot. Konstanty Czawaga / Nowy Kurier Galicyjski

Z działalnością wolontariacką zapoznała gości Natalia Jastrzębska.

– Jedną z form naszej działalności wolontariackiej jest składanie apteczek medycznych IFAK – powiedziała. – To jest taka niepozorna torba, w której mieszczą się rzeczy, ratujące życia w pierwszych chwilach po odniesieniu poranień. – Zbieramy właśnie fundusze i składamy apteczki na kolejny wyjazd. Mam nadzieję, że uda nam się też zabrać ze sobą na ten wyjazd do chłopaków przynajmniej kilka samochodów. Jeżeli ktokolwiek chciałby nas jeszcze w tym weprzeć, to bardzo serdecznie zapraszamy.

Natalia Jastrzębska powiedziała też o szczegółach ich wyjazdów w kierunku frontu:

– Jeździmy tak średnio co kilka miesięcy. I to w taki sposób, że wpadamy na chwilę, zostawiamy tam wszystko i wracamy, lecz jesteśmy tam przez jakiś czas. Na przykład tydzień, dwa, tak że to są takie dosyć intensywne wyjazdy i wtedy staramy się objechać cały ten kawałek frontu, gdzie mamy rzeczy do dostarczania. Zajmujemy się też dokumentacją tego, co tam widzimy na miejscu, rozmawiamy z ludźmi, rozmawiamy z żołnierzami. Staramy się po prostu być i tą swoją obecnością dać trochę wsparcia.

fot. Konstanty Czawaga / Nowy Kurier Galicyjski

W tym dniu do pracowni konserwatorów zabytków kamiennych zagościli też pracownicy Konsulatu Generalnego RP we Lwowie na czele z konsulem generalnym Markiem Radziwonem.

– Tak się złożyło, że dzisiaj grupa kolegów i koleżanek z konsulatu była na tej wycieczce, oprowadzaniu kuratorskim, trochę artystycznym w pracowni konserwatorskiej, w której pracują konserwatorzy ukraińscy i polscy – powiedział Marek Radziwon. – Rozmaite rzeczy remontują tutaj, konserwują w pracowni, ale niektóre też na miejscu. I wydaje się, że Lwów jest miejscem, w którym będą mieli pracę jeszcze na kilkaset lat co najmniej. Ale ważną częścią ich pracy, nie tylko konserwatorskiej i artystycznej, rzemiosła konserwatorskiego jest ich praca społeczno-obywatelska. To znaczy zbieranie datków z dobrym skutkiem, chociaż to ciężkie zadanie, i kompletowanie apteczek dla żołnierzy, którzy są na froncie. Zresztą w tej pracowni pracowało wielu konserwatorów, chłopców ukraińskich, którzy dzisiaj są na froncie i walczą. Nie chronią dzisiaj zabytków bezpośrednio, ale chronią państwa ukraińskiego.

fot. Konstanty Czawaga / Nowy Kurier Galicyjski

W trakcie odwiedzin pracowni konserwatorów zabytków udało się zebrać 30 000 (trzydzieści tysięcy) hrywien. To pozwoli zakupić agregat dla jednej z brygad, do której już niedługo pojedzie z pomocą ekipa wolontariuszy.

Konstanty Czawaga

„POMAGAJCIE NAM POMAGAĆ! Bez wsparcia frontu, nic z tego wszystkiego nie będzie” – wzywają wolontariusze inicjatywy Ukraina Pomagamy.

Do tej akcji można dołączyć na Ukrainie i w Polsce.

https://zrzutka.pl/ukraina-pomagamy

wpłata na konto 37102034660000970202118305 z dopiskiem ,,Ukraina Pomagamy”

Посилання на банку

https://send.monobank.ua/jar/A5csYJ5RrL

Номер картки банкy

5375 4112 2203 2224

Przez całe życie pracuje jako reporter, jest podróżnikiem i poszukiwaczem ciekawych osobowości do reportaży i wywiadów. Skupiony głównie na tematach związanych z relacjami polsko-ukraińskimi i życiem religijnym. Zamiłowany w Huculszczyźnie i Bukowinie, gdzie ładuje swoje akumulatory.

X